77 obserwujących
353 notki
853k odsłony
  2269   0

Lisowczycy nad oceanem Lodowatym.Opowieść o św.Hiobie Mazowskim

/by Zbigniew Wierzbicki/

Jest to opowieść o dwóch polskich szlachcicach, w której jeden zabija drugiego – przyszłego świętego Rosyjskiej Prawosławnej Cerkwi.

II.  Opowieść o św. Hiobie Mazowskim

Dla mieszkańca Moskwy, wybrzeże morza Białego to głusza. Dla mieszkańca tych nadmorskich terenów głusza to okolice rzeki Mezeń. Dla Mezeńca z kolei, głusza to okolice rzeki Pezy.  Jest to kompletna pustka leśna, gdzie diabeł mówi  dobranoc i nikt tego nie słyszy. I tam właśnie w górnym biegu rzeki Pezy, na jej wysokim brzegu stoi krzyż upamiętniający polskiego szlachcica i prawdopodobnie byłego Lisowczyka.Krzyż stoi  w  miejscu, w którym został on zabity.

 Nad rzeką Pezą. Krzyż upamiętniający zabitego polskiego szlachcica.

- Gdzie to jest? Gdzie leży to miejsce?  Zadajmy takie pytanie.

Oto zaznaczone na mapie miejsce śmierci owego Polaka nad Pezą:

Mapa z zaznaczonym miejscem śmierci Polaka. Rzeka Peza wpada do Mezeni.

- Skąd tam wziął się ów Lisowczyk i skąd tam krzyż po prawie 400 latach od jego śmierci?

Stara to, długa i nawet sensacyjna historia, obrosła już legendami i związana z innym polskim szlachcicem, który jest świętym Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Jest to historia o dwóch Polakach.

Patrycjusz Mazowski pochodził z rodziny szlacheckiej osiadłej gdzieś na Kresach Rzeczpospolitej. W końcu drugiej połowy XVI wieku los rzucił jego rodzinę do Moskwicinów. Być może brał udział w wojnie Stefana Batorego z   Moskwą, a może w wyniku tych wojen jego ziemie znalazły się we władaniu Rosji i przeszedł na carską służbę. Znany krajoznawca rosyjski I.F. Tokmakow jeszcze na początku ubiegłego wieku pisał, że w moskiewskim archiwum Ministerstwa Justycji jest przechowywana księga rodzin szlacheckich dotycząca rodu Mazowskich. Dziś jednak nie ma żadnej na ten temat wzmianki, ani śladu po tych dokumentach. Kiedy urodził się Patrykowi Mazowskiemu syn, nie wiadomo. Prawdopodobnie urodził się po roku 1585. Okres jego młodości jest zupełnie nieznany. Około roku 1605 pojawił się na wyspach Sołowieckich. I był tam pierwszym Polakiem.

Dokumenty cerkiewne stwierdzają, że metropolita Nowogrodzki  i całego Pomorza Izydor, syna Patrycjusza Mazowskiego „zatwierdził jako kleryka wykonującego posługi cerkiewne, potem jako subdiakona i wreszcie po przybyciu 10 listopada 1607 r na Sołowki, dokonał jego postrzyżyn i wyświęcił go jako zakonnika o imieniu Hiob. Jego świeckie imię nie zostało nigdzie zapisane i nie jest znane.

Hiob Mazowski został mnichem w klasztorze  Sołowieckim, który w owych czasach władał ogromnymi terenami północne Rosji, aż poza rzekę Mezeń.  W 1614 r młody mnich z błogosławieństwem przełożonego klasztoru opuścił wyspy Sołowieckie  i przeniósł się do Mezeńskiego kraju. Hiob zamierzał wieść życie pustelnika i osiedlił  się na odludziu. Tam na wysokim, stromym rzecznym przylądku zbudował Hiob drewnianą kaplicę. Nieliczni mnisi zaczęli się gromadzić wokół Hioba stając się jego uczniami.

Okoliczni chłopi wezwali wtedy mnicha Hioba Mazowskiego, który już zasłynął duchowymi przymiotami pracowitością oraz mądrością,  do zbudowania monastyru, albowiem jeszcze nie było żadnego  w tych okolicach na ziemiach Mezeni. Mnisi, co prawda bardzo nieliczni żyć nie mieli gdzie zgodnie z regułami zakonnymi i mieszkali w swoich domach z żonami i dziećmi.

I car Michał Romanow nadał 14 sierpnia 1615 r dotychczas puste i niczyje  ziemie  przyszłemu klasztorowi u przylądka, gdzie zbiegają się trzy rzeki – z dwoma wyspami, okolicznymi lasami z prawem połowu ryb i wyrębu drzew. Był to kompletnie dziki teren wybrany przez Hioba na swoją pustelnię, zupełnie niezamieszkały, tam gdzie rzeki Waszka i Jeżuga wpadają do rzeki Mezeń.  Miejsce to nazwano Uszczelie.

Tak to miejsce wygląda współcześnie:

USZCZELIE.

Miejsce gdzie niegdyś był klasztor to ten romb na dole po prawej stronie mapy. Teraz jest tam kaplica.

I wielebny Hiob Mazowski zbudował razem z mnichami i okolicznymi pomocnikami najpierw drewnianą  cerkiew Narodzenia Pańskiego na miejscu kaplicy. Powstawało nowe duchowe centrum szerzące i umacniające wiarę prawosławną na tych dalekich mezeńskich ziemiach, aż po kraj Komi. Bracia  pobudowali sobie cele, do których się przenieśli z chat swoich krewnych i zaczęli żyć razem. Klasztor zaczął się rozwijać. Garnęli się mnisi do Hioba. W spisie ziemskim kraju Mezeńskiego z 1623 r przechowywanym w Centralnym Archiwum Akt Dawnych w Moskwie można znaleźć:  „W pobliżu rzeki Waszki w 1614 roku był budowany. W nim cerkiew Bożego Narodzenia Chrystusowego drewniana w górę, nową postawiono w 1622 r, w niej obraz miejscowy Bożego Narodzenia Chrystusa. W klasztorze budowniczy Hiob w celi, i w 4 celach braci mnichów ośmiu starszyzny, zagroda dla bydła. Ziemie orne bardzo ubogie. Danin zbierać nie należy dlatego, że buduje go budowniczy Hiob nadal.”

Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura