Głodzony przez Niemców, otruty przez komunistów
19 października obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych – kapłanów, którzy w obliczu totalitarnego terroru pozostali wierni Bogu i Ojczyźnie. Jednym z nich jest ksiądz Franciszek Blachnicki – kapłan, którego życiorys jest soczewką skupiającą losy tysięcy prześladowanych księży.
Przed wybuchem II wojny światowej ks. Blachnicki był aktywnym uczestnikiem polskiego harcerstwa. We wrześniu 1939 r., jako podchorąży Wojska Polskiego, uczestniczył w wojnie obronnej. W okresie okupacji niemieckiej podjął działalność konspiracyjną na terenie Górnego Śląska.
Został aresztowany przez gestapo i w czerwcu 1940 r. osadzony w niemieckim obozie koncentracyjnym KL Auschwitz, gdzie przebywał 13 miesięcy, z czego większość w kompanii karnej oraz przez prawie miesiąc w bunkrze głodowym. W marcu 1942 r. wyrokiem sądu niemieckiego został skazany na karę śmierci przez ścięcie gilotyną za działalność konspiracyjną przeciwko Trzeciej Rzeszy Niemieckiej. Po prawie pięciu miesiącach pobytu w celi śmierci, został ułaskawiony, a karę śmierci zamieniono na 10 lat ciężkiego więzienia. Do końca wojny był osadzony w różnych więzieniach i obozach pracy przymusowej na terenie Niemiec.
Po zakończeniu II wojny światowej wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie i w 1950 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Od lat 50. do nagłej śmierci ks. Blachnicki był obiektem szykan i inwigilacji ze strony komunistycznych służb. Został skazany na karę pozbawienia wolności w 1961 roku. Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce pozostał na emigracji w Niemczech. W tym czasie prokuratura wojskowa wydała postanowienie o jego tymczasowym aresztowaniu i zarządziła poszukiwanie listem gończym, zarzucając kapłanowi ,,działalność na szkodę interesów PRL”.
Największym i najbardziej dynamicznym dziełem życia ks. Franciszka Blachnickiego był oazowy Ruch Światło-Życie, w którym w latach 1964-1989 wzięło udział ok. 200 000 osób.
Aktywność kapłana budziła zaniepokojenie władz PRL. Departament I MSW umieścił wśród najbliższych współpracowników księdza agentów, w tym o pseudonimach „Yon” i „Panna”, wykonujących ofensywne zadania wywiadowcze na rzecz PRL-owskiego wywiadu na terenie Niemiec.
Kapłan zmarł 27 lutego 1987. Śmierć ks. Franciszka Blachnickiego nastąpiła na skutek zabójstwa poprzez podanie ofierze śmiertelnych substancji toksycznych. Wykazały to czynności procesowe przeprowadzone w Polsce oraz na terenie Niemiec, Austrii i Węgier przez pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej.
Franciszek Blachnicki został zabity, jak wiele na to wskazuje, przez swoich byłych współpracowników, a zarazem agentów SB – Jolantę Gontarczyk (Jolantę Lange) i Andrzeja Gontarczyka. Jolanta Lange jest ostatnio znana m.in. z działań na rzecz „dyskryminacji rasowej” czy „praw imigrantów” oraz z niejasnych relacji z warszawskim ratuszem pod rządami Rafała Trzaskowskiego.
Źródło:
https://niezalezna.pl/polska/kryminalne/kto-zabil-ksiedza-blachnickiego/479116



Komentarze
Pokaż komentarze