zdzisiek zdzisiek
228
BLOG

Po co mi pusty portfel z miejscem na „mocne” pieniądze?

zdzisiek zdzisiek Gospodarka Obserwuj notkę 1

 

Na bezrobociu; grudzień 1998r.
Sylwestrowy stan mojego ducha.
 
Prawie cała energia zaangażowana w poszukiwanie pracy, na nieustające pisanie odręcznie podań, na odwiedzanie przedsiębiorstw, biur, urzędów, instytucji poszła na marne. Sparaliżowane życie prywatne. Wszystko bez rezultatu. Odczucie, że znalazło się na dnie oceanicznego, tektonicznego rowu, gdzie nie ma już tlenu i nie dociera żadne światło nadziei. Zwątpienie, załamanie, apatia przechodząca w depresję. Czy nie pozostawi to śladów w psychice na długo? Czy zdołam się jeszcze kiedyś otworzyć i normalnie funkcjonować? A przecież moja sytuacja nie różni się od sytuacji wielkiej liczby obywateli naszego kraju.
 
 
 
Po co mi pusty portfel z miejscem na „mocne” pieniądze?
- Sylwestrowe dywagacje o pustym portfelu, o zakupach i o sile pieniądza.
 
Chyba są to proste zasady ekonomi: Jeśli zawyża się sztucznie popyt i rozbudzona konsumpcja przekracza wydolność gospodarki, to ogołaca się rynek i stymuluje wytwarzanie produktów niskiej jakości i bubli, jeśli jednak popyt sztucznie się ogranicza i jest on niższy od gospodarczych możliwości, to marnuje się te możliwości i niepotrzebnie wyhamowuje gospodarkę.
Wydaje mi się, że zbyt słaby pieniądz to produkowanie bubli, to marnowanie ludzkiej pracy, to ucieczka towarów za granicę, to brak dopingu do unowocześniania gospodarki, ale zbyt mocny pieniądz to marnowanie potencjału ludzkiej pracy, to ogromne bezrobocie i ludzkie tragedie, to zalew produktów zza granicy, również tych miernej jakości, to eksport pracy, to brak pieniędzy w portfelach dużej części rodaków i ograniczenia w inwestowaniu samych Polaków i tworzeniu klasy średniej.
Wydaje mi się, ze dzisiejsze bezrobocie nie wynika z wysokiej wydajności, z nadmiaru towarów i usług w stosunku do potrzeb, a wynika z nadmiernego ograniczania konsumpcji przez niedobór pieniędzy w obiegu. Brak chłonności rynku, nasycenie hurtowni i sklepów towarami nie wynika z nasycenia nimi gospodarstw domowych, wynika z niedoboru środków pieniężnych potrzebnych do ich nabycia. Można przez w pewnym stopniu lub przez pewien czas ograniczać konsumpcję na rzecz inwestycji /odłożonej w czasie i pomnożonej konsumpcji/ jednak nie można dokonywać tego w sposób drastyczny, nie można przekraczać granicy, po przekroczeniu której takie oszczędności zaczynają być destruktywne.
 
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka