zdzisiek zdzisiek
115
BLOG

O liberalizmach.

zdzisiek zdzisiek Gospodarka Obserwuj notkę 2

 

Na bezrobociu, sierpień 1999r.
O liberalizmach.
 
Dzisiaj w społecznym odbiorze występuje wymieszanie pojęć. Słowo liberalizm oznacza chyba w polskim języku: wolność wyborów. Nie można do jednego worka z nazwą „liberalizm” wrzucać liberalizmów dotyczących różnych dziedzin ludzkiego myślenia i działania. Liberalizmy: światopoglądowy, polityczny, gospodarczy czy inny nie są tożsame i nie muszą być i jakże często nie są wyznawane przez te same osoby. Oczywiście uważam, że liberalizm dotyczący światopoglądu, koncepcji życia człowieka i funkcjonowania świata jest czymś pozytywnym, jest zaporą przed ideologiami, przed wpadnięciem w sidła „jedynie słusznych” doktryn, ucieranie się poglądów jest motorem postępu. Chociaż i w tych sferach ludzkiego myślenia i aktywności wolność nie powinna przekształcać się w dowolność, a myślenie i działanie nie powinno być wymierzone przeciwko innym ludziom.
Tym bardziej w tak konkretnej, mającej bezpośredni wpływ na życie ludzi i społeczności sferze gospodarczej liberalizm nie powinien stawać się dowolnością i nie powinien być antyspołeczny. Mało pozytywnie oceniam to co liberalizmem gospodarczym określa się dziś dość powszechnie w Polsce, ten gospodarczy liberalizm w takim kształcie z jakim mamy dziś do czynienia nie jest liberalizmem prawdziwym, paradoksalnie głosząc wolność gospodarowania narzuca kształt tej wolności i przyjmuje formę liberalizmu wybiórczego, protekcyjnego i formę ekonomicznej doktryny a wolność rynkowa nie jest dostępna wszystkim obywatelom. Ten nasz liberalizm gospodarczy jest też w dużym stopniu utożsamiany z polityką trudnego pieniądza.
Dzisiejszy liberalizm gospodarczy przynosi wolność korporacjom natomiast ogranicza wolność małym i średnim firmom i przede wszystkim ogranicza wolność zwykłym obywatelom. W szczególnie biednych krajach takich jak Polska neoliberalny model rozwoju generuje dotkliwe niesprawiedliwości.
 
 
Na bezrobociu, sierpień 1999r.
 
Pozory liberalizmu gospodarczego i wolnej gry rynkowej. Zniewolona wolność.
 
Liberalizm to wolność, wolna gra. Wolność oddziela bardzo niewyraźna granica od dowolności. Wydaje się, że w naszej gospodarce zaistniała nie tylko gospodarcza wolność ale też zbyt dużo gospodarczej dowolności. Na naszym rynku obok autentycznej gry rynkowej zaistniało za dużo pozorów takiej wolnej gry, a nawet gry przestępczej. Rynek opanowują zamiast najlepsi, najsilniejsi i najcwańsi. Liberalizm gospodarczy utożsamiany jest chyba błędnie, świadomie lub podświadomie przez dużą część polityków z silnym i trudnym pieniądzem. i ta wizja gospodarczego liberalizmu jest narzucana części społeczeństwa. Liberalizm gospodarczy to przede wszystkim wolność gospodarowania i odnajdywania się na wolnym rynku, ale rynku czystym, wolnym od układów, przemocy i patologii.
Paradoksalnie nasi „liberałowie gospodarczy” dążą pośrednio do wprowadzania do gospodarki nadmiernych rygorów i ograniczeń, tak by w grze rynkowej i w rynku pracy nie mogła uczestniczyć zbyt duża część społeczeństwa. Łatwiejszy pieniądz mógłby spowodować szerszy udział społeczeństwa w inwestycjach i rynkowej grze, liberalizm gosp. przyjąłby bardziej demokratyczną formę. Wydaje się, że korzyści wynikające z racjonalizacji inwestowania i gospodarowania wymuszane trudnym pieniądzem nie rekompensują strat wynikających z ograniczania dostępu do rynku Zbyt trudny pieniądz nie zawsze zresztą prowadzi do racjonalizacji jego wydawania i racjonalizacji gospodarowania, często powoduje, że inwestorami stają się nie koniecznie ci bardziej zaradni, „czujący” rynek i orientujący się w jego potrzebach i tendencjach, ale jakże często ci z różnego rodzaju układów, powiązań.
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka