zdzisiek zdzisiek
428
BLOG

O Rządzie Tadeusza Mazowieckiego.

zdzisiek zdzisiek Gospodarka Obserwuj notkę 0

 

Budka stróżówka - grudzień 2001r.
 
O Rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
 
Moja opinia o Rządzie Mazowieckiego sprzed kilku lat.
 
Rząd utworzony przez Tadeusza Mazowieckiego był rządem bardzo dobrym, dynamicznym, grupującym ministrów o najwyższych walorach etycznych, przygotowanych merytorycznie, zaangażowanych w rozwój kraju. Mazowieckiego jak na ironię nazywali niektórzy żółwiem. Rząd Mazowieckiego rozpoczął całkowite przemiany, super reformy, w różnych dziedzinach, w zmienionym ustrojowo państwie, przede wszystkim w sferze ekonomi. Miał on wielkie wsparcie w grupującym zasłużone osoby dla ruchu „Solidarności” „Obywatelskim Klubie Parlamentarnym” na czele którego stał profesor Geremek. Niestety rządy politycznego środka, ludzi rozsądnych, mądrych, zaangażowanych, rozumiejących na czym miały polegać przemiany, osób które mogły wyprowadzić kraj na drogę rozwoju upadły w dużej mierze dzięki solidarnościowej prawicy, na skutek „podziałów na górze”, a także dzięki wygórowanym, nierealnym roszczeniom związkowców z „Solidarności”. Ci sami ludzie którzy do tego doprowadzili dzisiaj sami opłakują upadek swojego Rządu. Podziały, kłótnie prawicy, afery stały się czymś powszednim.. Pierwszy Rząd zmierzył się z niezwykłymi wyzwaniami. Generalne zmiany, które były przez niego wprowadzone musiały być szokiem, musiały napotkać „opór materii”, opór społeczny Społeczeństwo musiało ponieść koszty przemian. Rząd ten musiał pokonać pozostawione przez komunistów problemy, uzdrowić upadłą gospodarkę. Po dokonaniu niezbędnych przemian, przygotowany „grunt” przejęła dzięki kłótniom prawicy i związkowcom lewica o komunistycznym rodowodzie. Byli komuniści korzystają z już dokonanych reform i nie kwapią się do dokończenia niezbędnych zmian. Rządzą wygodnie, bez ponoszenia kosztów budżetowych i społecznych. Na szczęście nie manipulują przy już wprowadzonych reformach i zasadach funkcjonowania państwa i gospodarki, nie przywracają zasad z dawnego, komunistycznego okresu. Choć są takie zakusy, takie próby wśród niektórych grup SLD, to jednak przyznać trzeba, że nie ma poważniejszego zagrożenia ze strony ich rządów. Zwłaszcza Rząd Cimoszewicza wpisuje się w „nowe” i kontynuuje rządzenie wg nowych zasad.
 
 
 
Moja dzisiejsza opinia o pierwszym Rządzie III RP.
 
To był nasz, solidarnościowy i nasz powołany po powszechnych, uczciwych wyborach rząd. To były niezapomniane chwile tryumfu i radości gdy premierem zostawał nasz człowiek z „Solidarności”. To było wzruszające gdy Tadeusz Mazowiecki z gestami zwycięstwa obejmował stanowisko premiera.
W dalszym ciągu wspominam ten Rząd z szacunkiem i nie zmieniam pochlebnych o nim opinii co do jego walorów etycznych. To był znów piękny, pełen euforii okres, czas nadziei i ogromnego zaufania ludziom „Solidarności”, Rządowi, Obywatelskiemu Klubowi Parlamentarnemu, czas wiary w lepszą przyszłość całego społeczeństwa, a na pewno w solidarne budowanie tej przyszłości i w budowanie społecznego solidaryzmu, w zagwarantowanie wszystkim obywatelom godnego życia.
 
Niestety z perspektywy czasu okazuje się, że był to rząd, który popełnił duże błędy. Niestety w latach, które nadeszły nie nastąpił ani szybki rozwój gospodarki ani harmonia w życiu społecznym a wielu ludzi żyło w biedzie, opuszczeniu, poczuciu niesprawiedliwości i upokorzeniu.
Wydaje mi się że w tym pierwszym okresie istnienia III RP popełniono dwa największe błędy.
Pierwszym błędem był brak natychmiastowej reakcji na niszczenie niewygodnych dla dawnej komunistycznej władzy dokumentów w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Wprawdzie na mocy porozumienia ministerstwo to pozostało w rękach ludzi byłej władzy i pole manewru być może nie było duże, jednak w obliczu zacierania śladów komunistycznej dyktatury i zbrodni komunistycznych reżimów, w obliczu wymazywania historii trzeba było zareagować bardziej stanowczo. Pozytywna  polityka przebaczania nie musiała oznaczać braku zdecydowanej reakcji na palenie akt.
Drugim, głównym, najbardziej brzemiennym w skutki błędem, mającym wielkie reperkusje społeczne i gospodarcze było postawienie na zbyt radykalną, „liberalną” politykę gospodarczą, na budowanie kapitalizmu na skróty. Pierwszy błąd być może był trudny do uniknięcia z uwagi na ciągle jeszcze sprawowanie władzy w resortach siłowych przez ludzi PRL-u, drugi był już nowo dokonanym wyborem.
Oczywiście łatwo jest znajdować błędy po upływie czasu, po odczuciu rezultatów ich popełnienia, ale szkoda, że nie zawierzono ekonomicznym ekspertom, których zawierały szeregi „Solidarności”, którzy oprócz wiedzy ekonomicznej byli w ten ruch społeczny zaangażowani i którzy czuli jego ducha.
 
 
Budka stróżówka - grudzień 2001r.
 
O prof. Leszku Balcerowiczu.
 
Nie wątpię w uczciwość Leszka Balcerowicza i jego szczere chęci w budowaniu silnej gospodarki. Cenię za to, że podjął się ryzyka reform, że był zdeterminowany. Jeszcze kilka lat temu broniłem jego polityki finansowej, ale dziś moje poglądy co do gospodarki są dużo mniej liberalne. Nie można prof. Balcerowicza piętnować za to, że podejmował bardzo trudne decyzje, że podjął ryzyko, jednak uważam że zbyt długo forsował politykę trudnego pieniądza gdy brakowało odpowiednio wysokiej koniunktury i gdy rosło bezrobocie. Kolejne decyzje powinny być podejmowane po wnikliwej obserwacji gospodarki i życia społecznego. Polityka zbyt liberalna- polityka utrzymywania zbyt trudnego pieniądza- miała i ma wg mnie złe gospodarcze i społeczne skutki. Proces zmiany poglądów jest procesem trudnym, zwłaszcza jeśli jest się ciągle atakowanym z różnych stron politycznej sceny. Oczywiście bez porównania łatwiej jest zmienić czy choćby skorygować poglądy i bez porównania łatwiej jest się przyznać do błędów w myśleniu osobom obserwującym z boku zachodzące przemiany, czy osobom niezaangażowanym w procesy decyzyjne. Niezwykle trudno jest to uczynić osobom podejmującym decyzje i kształtującym jakąś politykę. Leszek Balcerowicz działał zresztą na zamówienie Rządu, to Rząd wybrał kształt polityki gospodarczej i postawił na niego jako na człowieka który miał dokonać gospodarczego przełomu na styku dwóch epok. Za kształt gospodarczej polityki odpowiadamy zresztą my wszyscy, którzy nie potrafiliśmy dostrzec dla niej alternatywy.
 
 
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka