zdzisiek zdzisiek
212
BLOG

Chyba już dojrzałem do tego, by porzucić ciąg myślowy.

zdzisiek zdzisiek Gospodarka Obserwuj notkę 0

 

 
Portiernia- czerwiec 2002r.
 
 
Moje wcześniejsze przypuszczenia, podejrzenia (sprzed kilku lat) dotyczące gospodarki wydają mi się coraz bardziej uprawnione. Chyba już dojrzałem do tego, by porzucić następujący ciąg myślowy:
§ Polska będzie się rozwijać, będzie się w niej lepiej działo, wszystkim obywatelom będzie coraz lepiej się żyło, wtedy gdy będzie się rozwijać jak najszybciej gospodarka (co oczywiste)
§ Gospodarka będzie się rozwijać i unowocześniać szybko wtedy, gdy będzie całkowicie liberalna i gdy hołubić będziemy ludzi biznesu: właścicieli firm, menedżerów, decydentów, urzędników— ludzi bogatych. To oni są motorem rozwoju, są wiarygodni, wydajni, tylko oni mogą inwestować. To do nich powinno trafiać jak najwięcej wypracowanych przez wszystkich środków.
§ Aby nie hamować rozwoju i jak najwięcej środków przeznaczać na inwestycje trzeba ograniczyć konsumpcję i do minimum ograniczyć wydatki na cele społeczne. Ograniczając bieżącą konsumpcję całego społeczeństwa i wydatki na cele społeczne stymulujemy wzrost inwestycji, dbamy o jego lepszą przyszłość.
 
Dziś już wiadomo, że dbałość tylko o ludzi bogatych nie przekłada się zbytnio na wzrost inwestycji.
Potrzebne jest bardziej precyzyjne wspieranie inwestycji, potrzebne są ulgi inwestycyjne i inne precyzyjne instrumenty.
Oczywiście nie jest potrzebne wspieranie uznaniowe, „ręcznie sterowane” i wspieranie inwestycji pozornych, prowadzących do względnego wzrostu kosztów działania firmy, ale potrzebne jest wspieranie rzeczywistego wzrostu, wspieranie firm rozwijających produkcję pod względem asortymentowym, ilościowym czy jakościowym. Szczególne preferencje powinny mieć firmy inwestujące w nowoczesne technologie, wprowadzające na rynek nowoczesne produkty.
Nierzadko, bogactwo stanowi jedynie powód do pychy, ludzie bogaci zamiast oczekiwanego inwestowania poddają się rozpasanej konsumpcji i to niestety konsumpcji dóbr wytwarzanych za granicą.
Jednocześnie ogranicza się konsumpcję ludzi biednych i średniozamożnych, a tym samym ogranicza się popyt na dobra wytwarzane u nas w kraju, eliminuje się też ich zupełnie z rynku inwestycyjnego, zaprzepaszcza się możliwości uaktywnienia dużej części społeczeństwa i powstawania klasy średniej.
Oczywiście nie wszyscy potrafią odnaleźć się jako przedsiębiorcy, jako właściciele najmniejszego nawet biznesu. Jednak duża część społeczeństwa nie jest aktywna nie dlatego, że nie potrafi być aktywna, lecz dlatego, że nie jest w stanie wykonać żadnego ruchu z przyczyn ekonomicznych. Jakże często osoby, którym dobrze się powodzi stosują proste schematy myślowe. Uważają, z całym przekonaniem, że ci, którzy pobierają zasiłki, stypendia są krwiopijcami, żerują na nich- dobroczyńcach, którzy płacą przecież podatki.
Prawda jest bardziej złożona. Trudno jest zmierzyć, kto, ile pracy fizycznej, wysiłku umysłowego, talentu, zaradności wkłada do wspólnej puli i w jakim stopniu z tej puli korzysta.
Ci sami, którzy wykorzystują pracę i talenty innych, którzy korzystają z takiej a nie innej sytuacji w kraju, z takich a nie innych relacji społeczno- gospodarczych, którzy przejmują nadmiernie efekty pracy innych, potrafią być bezwzględni w swoich negatywnych ocenach innych osób.
Państwo jest jednak wspólnotą i chciałoby się, by było w nim miejsce dla wszystkich, by każdy mógł żyć godnie. Chciałoby się, by stworzono w nim warunki do powstawania klasy przedsiębiorców i tych dużych i przede wszystkim tych tworzących klasę średnią, chciałoby się też, by rolnicy mogli sprzedawać swoje produkty i by mogli godziwie egzystować
http://zdizek.blog.onet.pl/Zapiski-2003a-2007-a-Jaka-ma-b,2,ID274268248,DA2009-03-10,n
zdzisiek
O mnie zdzisiek

Stan mojego ducha Anno Domini 2013. Od dawna mocno mnie denerwuje neoliberalna polityka gospodarcza zainicjowana po 1989 roku przez gospodarczych liberałów z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Leszka Balcerowicza i prowadzona przez kolejne rządy. Doktryny Friedmana stały się ideologią. Jej ortodoksyjni wyznawcy porzucili zupełnie empirię a neoliberalne, doktrynalne myślenie uznali za jedynie słuszne. Dużo złego przyniosła polityka monetarna wprowadzona i realizowana przez Balcerowicza i „Radę Polityki Pieniężnej”. Polityka monetarna w połączeniu z koszmarną, niesprawiedliwą prywatyzacją i prowadzoną be umiaru i bez sensu wyprzedażą krajowego majątku zamiast upragnionego szybkiego rozwoju naszej gospodarki i zmniejszania dystansu do gospodarek rozwiniętych powodowały marnowanie potencjałów tkwiących w naszej gospodarce i naszym społeczeństwie, tłamsiły gospodarkę i przynosiły pauperyzację, biedę, marginalizację i upokorzenie dużej części naszego społeczeństwa. Mocno mnie frustruje również polityka i postawy naszych neoliberałów dotyczące sfer pozagospodarczych, wyszydzanie i walka z patriotyzmem, z tradycją, zapominanie o bohaterach z przeszłości. Postawy lekceważenia i wyszydzania naszego Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego a po katastrofie smoleńskiej lekceważenie ofiar katastrofy, walka z obywatelami, którzy czuli wobec nich żałobę i potrzebę ich uczczenia i karygodne podejście do śledztwa były i są dla mnie przygnębiające. Główne grzechy neoliberalnej polityki gospodarczej i przyczyny zbyt powolnego rozwoju naszego kraju. Są cztery główne przyczyny, czy trzy grupy przyczyn, które nie zapewniły możliwie szybkiego rozwoju naszej gospodarki i poprawy poziomu życia dużej części naszego społeczeństwa.: • Zła polityka finansowa, a w szczególności polityka powodująca wygórowaną wartość złotego wywołująca niekorzystne relacje w handlu z zagranicą i obniżająca sztucznie, niepotrzebnie siłę nabywczą naszego społeczeństwa (ciągłe, bez opamiętania podnoszenie stóp procentowych) • Dzika, nieracjonalna, prowadzona bez żadnych zahamowań sprzedaż narodowego majątku • Dzika, niesprawiedliwa prywatyzacja • Zła, bardzo niesprawiedliwa dystrybucja dochodów i dóbr http://zdzislawdzialecki.republika.pl/ http://zdizek.blog.onet.pl/?p=837

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka