18 obserwujących
408 notek
362k odsłony
  313   2

Papież Antychryst?

.

Od 1 października na terytorium Watykanu wymagany będzie paszport kowidowy. Będą go musieli mieć ze sobą rezydenci, pracownicy i odwiedzający. Z obowiązku posiadania covidpass wyłączeni będą uczestnicy mszy, choć wyłącznie na czas trwania obrzędu.

Logika..

Kontrolą zaświadczeń sanitarnych zajmować się będą funkcjonariusze żandarmerii watykańskiej.

Decyzję taką wydał nie kto inny jak papież Franciszek.

Nie przepadam za nim, uważam, że jest hipokrytą i zatopi Kościół własnymi rękami. Gdy wybuchła pandemia i Włochy jako pierwsze doświadczyły skutków pandemicznej blokady, to właśnie papież był pierwszą osobą, która zwiała przed kowidem.

Po prostu nie wyszedł w niedzielę do wiernych czekających na Placu Św Piotra, przy czym przez "wyszedł" należy rozumieć, że nie pojawił się na balkonie, który wisi kilkadziesiąt metrów nad głowami wiernych. Kto widział Bazylikę, ten zna jej proporcje, jej wielkość i wie, że to nie jest spotkanie twarzą w twarz.

Ale Franciszek, to nie Jezus spacerujący wśród trędowatych.

Papież wystawił wtedy telebimy i nich pozdrowił zaskoczony tłum, który przyszedł po słowa otuchy a zastał NIC. Potem głowa Watykanu doszła do wniosku, że wyjść trzeba i wykorzystał lokdałn, by pozdrawiać z balkonu.. pusty Plac Świętego Piotra. By dopełnić swojej męczeńskiej posługi, przeszedł ulicą w Rzymie do pustego Kościoła. Przeszedł wraz z reporterami Reuters i swoimi gorylami. Reuters odwdzięczył się pięknym tytułem, o tym jak papież samotnie idzie do kościoła, opustoszałymi ulicami, w czasie pandemii i nie bojąc się wirusa.

Żenadę tę trudno było zapomnieć, zresztą sam wielebny nie poprzestał tylko na tym.

Czynnie zaangażował się w kampanię szczepień. Lud protestował, ponieważ wiedział, że szczepionki mRNA testowano na abortowanych płodach, a jak wiemy papież jest przeciwnikiem aborcji, podobnie jak większość normalnego Świata. Niestety "przeciwność" papieża chodzi drogą wyznaczoną przez jego etykę i wytłumaczył wiernym, dlaczego szczepionki są w porządku:

"Owszem, testowano je na abortowanych płodach, ale to było dawno temu i a w dobie pandemii nie mamy nic innego więc korzystajmy z tego co mamy".

Wtedy po raz pierwszy zaczęły się pojawiać głośne pytania, kim Franciszek tak naprawdę jest. A i on sam nawet nie chciał nikogo wyprowadzać z błędu, że nie jest tym, na kogo czekano po abdykacji Benedykta.

Nie będę się rozpisywać o encyklikach Franciszka, z których jedna tylko nadaje się na półkę - to ta pierwsza, którą napisał Benedykt, a która wyszła do ludzi jako dzieło Franciszka. Sam Franciszek, pisał i pisze tylko deklaracje polityczne, albo ogłasza wizję Zjednoczonego Religijne Świata, podając przy tym rękę politykom, którzy wykorzystują religię do dokonywania zbrodni na ludziach.

Napiszę tylko, że Franciszek nosi w swoim działaniu, wszystkie znamiona mitycznego Antychrysta, który ma za zadanie zniszczyć Kościół rozumiany jako Wspólnotę Wiernych i ma dorżnąć Chrześcijaństwo. Wykonuje tę robotę konsekwentnie, przyklaskując wszelkim ograniczeniom spotkań wiernych, zabraniając już odprawiania mszy w tradycyjny sposób, pozwalając na tęczowe pączkowanie w Świecie Czystości i Pokuty, reagując na ekscesy pedofilskie tylko wtedy, gdy media nie pozostawiają mu wyboru.

Niedawno pojawił się news, że być może abdykuje. Byłoby to dobre rozwiązanie, bo Świat Chrześcijan nie potrzebuje, by prowadził go człowiek, który nie dość, że ma dyskusyjną przeszłość, nie dość, że w nie do końca etyczny sposób przejął urząd, to jeszcze uderzył kobietę w obecności tłumu.

Co zrobiła ta kobieta? Uderzyła go? Opluła? Może zwyzywała?

Nie.

Tylko chwyciła go za rękę, gdy wyciągnął ją w stronę tłumu, by tłum mógł ją uścisnąć. Ale jej ręka go wkurzyła i przywalił jej kilka razy swoją. Ona osłupiała, ludzie to oglądający też, a papa odszedł z obrażoną miną.

Dzień później przeprosił za sytuację gdyż media chciały wiedzieć co się stało. Odpowiedział, że papież jest tylko człowiekiem i ma słabsze dni. Czasem nerwy też go ponoszą.

Ta gadania tylko pokazuje kto usiadł na Piotrowym Tronie. Wprawdzie Piotr też był porywczy, zazdrosny, szarpany emocjami, ale nigdy w walce o uwagę Jezusa nie posunął się do przemocy. Za to dzielnie wziął na klatę ludzką nienawiść, by krzewić słowa Największego Pacyfisty Naszej Cywilizacji.

I znosił cierpienia z godnością.

W przeciwieństwie do tego gościa, który nie dość, że macha łapami, to pisze z Watykanu elaboraty o zmianach klimatu i filozofuje o tym, że szczepienie jest wyrazem miłości.

.

Dziękuję za uwagę.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale