55 obserwujących
5343 notki
1898k odsłon
  228   2

Do kogo należą nasze dzieci ?

Wojciech Cejrowski na polityce zna się słabo, ale antropologiem jest niezłym. W jego programach zawsze znajdzie się coś godnego przemyślenia. W jednym z odcinków "Boso przez świat" przedstawił sposób hodowli świnek morskich przez Indian peruwiańskich, gdzie świnki są odpowiednikiem naszych kur. Co najbardziej godne uwagi, to fakt, że za hodowlę odpowiedzialne są dzieci, jako że to lekka praca.

Indiańskie dzieci żyją w dużych rodzinach, więc wiek dzieci jest zróżnicowany, co jest korzystne z uwagi na ich rozwój, bo jedne uczą się od drugich. Wielką zaletą jest nie tylko zróżnicowany wiek dzieci, ale także i to, że nie przebywają, tak jak nasze dzieci, w homogenicznych grupach rówieśniczych, a grupy rówieśnicze w naszym zachodnim wydaniu to zakała rozwoju, prowadząca do tworzenia się gangów młodzieżowych.

Wychowanie w stylu zachodnim w obecnej fazie  to właściwie hodowla bezmysłów, z wyjątkiem może rodzin świadomych zagrożenia. Dzieci posyłane są do szkoły nie po to żeby się czegoś nauczyły, lecz do przechowalni, bo rodzice abdykowali ze swojej roli wychowawczej i edukacyjnej. Nawet oficjalny program demoliberalnej szkoły zmierzał do tego by eliminować trudności, takie np. jakie nastręczała matematyka, stąd pomysł matury bez matmy. Bo "biała" ?

Wskutek tego trybu życia dzieciaki są poddawane presji grupy rówieśniczej i wyrastają na przygłupy i konformistów, szkoła zaś stała się areną rewii mody, konsumpcjonizmu i przemocy, czy to fizycznej czy to werbalnej. O nauczycielach z ZNP szkoda mówić. Dzieci nie nabywają żadnych przydatnych umiejętności praktycznych, ani adekwatnej wiedzy teoretycznej.

Oprócz tego szkoła zmaga się z fatalnym wpływem koedukacji, która obniża efektywność nauczania i wprowadza rozprzężenie.Bez eliminacji koedukacji nie da się normalnie nauczać. Ale większość rodziców jest na tyle bezmyślna, że nie dostrzega nawet wad koedukacji.

Prowizoryczny ratunek dla szkół, zaznaczam prowizoryczny, bo to nie może być rozwiązanie docelowe, polegać powinien na wzmocnieniu roli kuratorium, które w sierpniu, na miesiąc przed rozpoczęciem nauki, kierowałoby do każdej rodziny, powtarzam - do każdej rodziny, spersonalizowany list dotyczący postępów dziecka, jego potrzeb i programu na kolejny rok, w wyraźnie wskazanymi wymogami co do roli rodziców w procesie edukacyjnym. No i do tego jeszcze zwiększone wymagania dla rodziców w życiu szkoły. 

Takie rozwiązanie wymagałoby oczywiście pewnej rewolucji mentalnej u rodziców i nauczycieli. Pandemia pokazała że bezmyślność cywilizacyjna źle się kończy.

Rodzicom powinno się uzmysłowić jednoznacznie, że brak postępów edukacyjnych i problemy wychowawcze dziecka spowoduje przesunięcie go do innej szkoły o niższym poziomie nauczania. Szkoły powinny więc dążyć do pewnej elitaryzacji, co powinno być wyraźnie zakomunikowane wszystkim rodzicom bez wyjątku. W szkołach, do których uczęszczałyby dzieci o obniżonych osiągnięciach  trzeba by uruchomić zajęcia wyrównawcze np z wykorzystaniem nauczycieli emerytowanych.

I to by był prowizoryczny program zmian na kilka dobrych lat, bo w dłuższej perspektywie rysuje się kompletne odejście od obecnych standardów, a przede wszystkim celów cywilizacyjnych, i wtedy niezbędne okażą się inne, idące znacznie dalej zmiany w wychowaniu nowych pokoleń.  

https://wpolityce.pl/polityka/558723-szef-mein-te-dwa-miasta-to-nie-jest-cala-polska

Nareszcie na stanowisku ministra szkolnictwa i nauki pojawł się facet, który nosi spodnie, facet, który wie co mówi i jak powinna wyglądać cywilizacja. Nie ma porównania z Gowinem, do którego mozna odnieść słynne powiedzenie o Geremku na schodach, co potwierdza zachowania pana Gowina w ostatnich tygodniach.

Szkolnictwo jako całość wymaga zdecydowanej reformy programowej, a nie tylko gadania o zmianach. A zmiana musi wiązać się z wyrzuceniem idei lewicowo-liberalnych na smietnik historii. Dlatego popieram działania min. Czarnka, który jednoznacznie wskazuje kierunek.

Nie wszystkim to się podoba. W konflikt w ministrem popadł ostatnio pan Jakub Lewandowski wygłaszając szereg ideologicznych bzdur bez pokrycia:

"Pan Minister @CzarnekP chyba oczekiwał, że go przeproszę. Za co!? Kiedy on przeprosi młodych ludzi za to co robi ze szkołą? Kiedy przeprosi kobiety? Kiedy przeprosi przedstawicieli mniejszości? Kiedy dialog wróci do Ministerstwa Nauki tak jak to było za czasów Jarosława Gowina?"

A tu reakcja ministra, jak najbardziej słuszna, moim zdaniem:

   " Zachowuje się wyjątkowo niehonorowo i cały czas brnie w kłamstwo. Zaprosiłem pana Lewandowskiego po to, aby wyjaśnił, co ma na myśli, mówiąc o tym, że reprezentuje całe młode pokolenie, skoro Rada Młodzieży zawnioskowała o jego odwołanie, zatem chyba ich nie reprezentuje. Pytałem też, co ma na myśli, mówiąc o radykalnych zmianach programowych, co ma na myśli, mówiąc o szczuciu na młodzież, co ma na myśli, mówiąc o chamstwie i  braku szacunku do kobiet. Na żadne z tych pytań nie był w stanie odpowiedzieć. Nie był w stanie przytoczyć ani jednego argumentu, który by uzasadniał jego fałszywe tezy."

Wysoki poziom edukacji zapewnia Finlandia, a to dzięki warunkom finansowym i rekrutacyjnym zapewniającym wysoki prestiż społeczny. Finlandia jest jednak małym krajem i trudno byłoby wprowadzić podobne rozwiązania w Polsce. Jednak można spróbować  i wykorzystać model fiński na mniejszą skalę, stwarzając doskonałe warunki dla wybranych szkół o wysokim poziomie. To wytworzy ssanie profesjonalne, które mozna będzie następnie wykorzystać do poszerzenia sieci markowych szkół.

Dotychczasowy marny system edukacyjno-wychowawczy produkuje miernoty. Polecam link:

https://wpolityce.pl/kosciol/565238-celna-uwaga-o-knabit-za-malo-jest-prawdziwych-mezczyzn

I jeszcze informacja w ramach ostrzeżenia przed wybrykami lewactwa:

" Minister edukacji Hiszpanii Isabel Celaa w trakcie ubiegłorocznej debaty parlamentarnej powiedziała: " Dzieci nie należą do rodziców, lecz są przyszłlymi wyborcami lewicy i trzeba je uchronić przed wadami, których nabawiają się w rodzinnym domu." A w ustawie jest zapis, iż "sześciolatki muszą poznać ludzki wymiar seksualności w całej swojej różnorodności."

 Do kogo więc należą nasze dzieci ? Radzę się państwu dobrze nad tym zastanowić i wyciągnąć wnioski.




Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale