Na wygranych stawiałbym oczywiście Chiny, Niemcy, Francję - czyli kraje nieprodukujące ropy ale robiące z niej użytek. Ciekawe czy teraz rządy państw europejskich uciszą na chwilę tzw. zielonych by móc skorzystać z tanich surowców naturalnych.
Ciekawe jak Chińczycy wykorzystają tę niepowtarzalną okazję: Rosja będzie w wielkich tarapatach więc pewnie to ona może stać się ofiarą potężnego sąsiada.
Do przegranych zapewne dołączą kraje zatoki perskiej, Wenezuela i inni producenci ropy. Ciekawa będzie sytuacja USA: oni i produkują i konsumują olbrzymie ilości ropy (z tego co pamiętam do zużywają pięć razy więcej niż produkują: prodok. 20mln baryłek dziennie, zużycie: ok 100mln) więc pewnie na tym zyskają
Co dalej świecie??


Komentarze
Pokaż komentarze (1)