Jak donosi PAP „Policja rozpędziła wczoraj na nowojorskim Moście Brooklińskim demonstrację przeciwko rosnącej biedzie oraz chciwości i władzy banków”. Niezadowolenie i frustracja zwykłych ludzi, szczególnie w młodym wieku z powodu rosnącego kryzysu, ich sytuacji ekonomicznej i braku perspektyw na lepsze życie są coraz większe.
Od Aten poprzez Madryt po Nowy Jork rośnie fala buntu przeciwko politycznemu i ekonomicznemu porządkowi świata. Obecne pokolenie młodych ludzi jest pierwszym po II wojnie światowej, którego poziom życia pogorszył się w stosunku do poziomu życia ich rodziców. W skutek pierwszej fali kryzysu 2008 roku szacowane przez MFW straty sięgnęły 2,3 bilionów dolarów. W tym samym czasie majątki 150 najbogatszych ludzi świata wzrosły o 1 bilion dolarów. Kilka dni temu jeden z maklerów udzielających wywiadu dla BBC obwieścił – „to nie rządy rządzą światem, Goldman Sachs rządzi światem”.
Znamienne jest to w jaki sposób wczoraj nowojorska policja siłą rozprawiła się z setkami demonstrantów pokojowo manifestujących na Moście Brooklińskim. W państwie, które uważane jest za ostoję demokracji i które w ostatnich miesiącach wspiera ruchy dążące do obalenia dotychczasowego porządku i dyktatur w Egipcie, Tunezji, Libii i Jordanii rozpędza się demonstrację ludzi protestujących przeciwko niesprawiedliwości we własnym kraju. Może dlatego, że Henry Paulson były dyrektor generalny Goldman Sachs jest dziś Sekretarzem Skarbu Stanów Zjednoczonych.
Komentarze
Pokaż komentarze (2)