Okres świąt skłania do pewnych przemyśleń i mnie takowe naszły:). Święta pokazują jak ważne są dla ludzi wartości jakie głosi religia-rodzina, wspólnota, radość, wartości duchowe....
Obserwując ludzi czy to koło siebie czy też w TV(płaczących że z powodu śniegu nie dolecą na święta do bliskich) widać iż owe wartości są dla ludzi nadal bardzo ważne. Nie są jak chcieliby "postępowcy" oznaką zacofania. To pewnie jest źródło tej nienawiści jaką "postępowcy" zieją do chrześcijaństwa, tu leży przyczyna chęci "odreligijnienia" Świąt-zastąpienia ich jakimś durnym świętem paczki.....Właśnie ta nośność tych pozytywnych wartosci tak mierzi "postępowców"-muszą oni patrzeć jak Święta Bozego Narodzenia czy Św. Mikołaj są obchodzone w coraz większej ilości państw...Wbrew propagandzie "postępowców" nikt z powodu świąt nie czuje sie wykluczony.
Okresy świąt Bożego Narodzenia jak i Wielkanocy obalają całą propagandę "lewych" jak i "postępowców" w temacie wartości jakie niesie z sobą religia chrześcijańska. W tych własnie dniach widać dobitnie jak ludzie potrzebują rodziny, bycia z bliskimi, posłuchania kolęd, pójścia do kościoła. Nawet jeśli dla części osób święta to tylko komercja-to i tak są to dla nich jedyne dni w roku gdy myślą o czymś więcej niż pracy, zarabianiu kasy.
Gdybyśmy tak na codzień myśleli jakie wartości niesie wiara, jakie wartości promują święta-o ileż trudniej byloby "postępowcom" niszczyć tradycję, wartości na jakich budowano Europę, czy też Polskę.
Każdy może sobie też odpowiedzieć na pytanie "chciałbym by tak jak w święto Bożego Narodzenia było zawsze"?. Czy moze woli by zawsze było tak "postępowo" jak na "tęczowych paradach"-to najlepszy czas na takie przemyślenia.
Inne tematy w dziale Kultura