Ostatnie wydarzenia zwiaząne z mordami na chrześcijanach to ostatni juz dzwonek by skończyć ze zwrotem Chrześcijanin-frajer.
To że z każdym rokiem coraz bardziej pewniej czują sie wrogowie chrzecijaństwa wynika w głównej mierze z uległości, słabości instytucji chrześcijańskich która potem przekłada sie na postępowanie wiernych. Ta słabość powoduje iż coraz śmieszniejsze środowiska atakuja kościół czy wiarę-za chwilę np. homosie będą wymagać by mieć swoich księży, feministki będą żądać by kobiety mogły być księżniczkami. Brak jasnego i zdecydowane głosu kościoła przyczynia się do rozmywania podstaw wiary jak i przyczynia sie do rozmywania zdecydowanej postawy u chrześcijan czy katolikow (jeśli mowa o sytuacji w w Polsce).
Stąd biorą sie pomysły na prowokacje artystyczne które dotyczą dziwnym trafem tylko chrześcijaństwa. Artysta wie że gdyby tylko np wrzucił torę lub koran w gówno to byłby skończony-natychmiast albo okrzyknięto by go antysemitą albo też antyislamskim prowokatorem. To samo tyczy stanowiska kościoła np. względem mniejszości lub sytuacji chrześcijan w świecie. Zabranie glosu pzrez kościół w tych sprawach , reakcję na wydarzenia ich tyczące przypominają swym przekazem reakcję Tuska na raport MAKU-są równie poważnie traktowane.
Mamy tu doczynienia z sytuacją w której chrześcijaństwo mające najliczniejszą na świecie grupę wiernych jest zarazem najmniej poważane. Ja głównej przyczyny tego stanu rzeczy upatruję w pogoni kościoła za zdobywaniem nowych wiernych i utrzymaniem starych-kościól teraz stara sie dopasować do wiernych podczas gdy dawniej to wierni dostosowywali sie do nauk koscioła. To właśnei odwrócenie pojęć powoduje paradoksalnei odpływ ludzie z kościoła, kościół stracił jasność, zdecydowanie w przekazie. Widać to też u nas choćby w tym jak kościół "zabrał" głos np. w sprawie krzyża...Uważam że przyczyną tego jest obawa przed odejściem ludzi od kościoła.....Tylko czy tak i na takim podejsciu buduje sie siłę? Mnie sie wydaje że taka postawa prowadzi do osłabienia kościoła i będzie powodować stratę wiernych.
Przypomnę jak kiedys kościół reagował
Wypadki krakowskie – walki zbrojne między robotnikami podpuszczonymi przez socjalistów i komunistów a policją i wojskiem 6 listopada 1923 w Krakowie, chodziło o osłabienie prawicowego rządu. W walkach zginęło 18 robotników, kilkudzisieciu było rannych......Zginęło też 14 żołnierzy a 130 zostalo rannych.
Jak wtedy zareagował Biskup krakowski????? Oczywiscie zakazał księżom udziału w pogrzebach robotników-to była właściwa postawa.
Biskup nie myślał czy to kościół dzieli czyu nie. Czy ktoś teraz wyobraża sobie sytuację by Biskup zakazał księżom udziału w pogrzebiach np. ludzi ktorzy zginęli by podczas koncertu satanistycznego?
W obecnych czasach tylko jasny i stanowczy głos przyciąga wiernych, stąd wielu ludzi w Europie przechodzi na islam. Im szybciej zerwiemy ze stereotypem chzreścijanin=frajer tym szybciej wzrośnie donośność głosu kościoła i tym mniej chrześcijan będzie ginąć. Najbliższy i najszybszy test to Sudan-zobaczymy czy uda sie zapewnić mieszkającym tam cheścijanom bezpieczeństwo i wolność. Liczę na to iż Papież jasno, zdecydowanie i donośnie bedzie pilnował tej sprawy.
Inne tematy w dziale Kultura