autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
66
BLOG

Ten piękny śpiew drozda z ust Tuska

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

TANGO Z DRZEWAMI - część druga

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński

GDZIEŚ NA KTÓREJŚ STRONIE KSIĄŻKI

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/941394,tango-z-drzewami-czesc-ii

zygpru1948     2019.03.15; 05:54:35


Piszę książki, z wykształcenia muzyk - pieśniarz, dziennikarz

https://twitter.com/zygmunt_

2019.03.15; 05:48:32


Mój artystyczny fotoblog

https://zygpru1948.flog.pl/


2019.03.15; 05:47:27
Bajeczna Margot Bene z Avinion - krytyk literacki i felietonistka,
zawsze czeka na mój Erotyk!

2019.03.15; 05:37:25
Margot Bene z Avinion, to moja Muza w Poezji, dzięki jej Sercu jako moralnej kobiecie, piszę książkę za książką:


KSIĄŻĘ ZAUŁKA

RÓŻOWE SCHODY

NUTA W PERLE

SIOSTRA MGŁY

PÓŁNOC Z DIABŁEM W OKNIE

SEN JABŁONI

KOBIETA W CZARNYCH SKRZYDŁACH

W RAMIONACH KSIĘŻYCA

KSIĘŻYCOWE KWIATY




__________Pozdrawiam Czytelników - autor ZJP


Zygmunt Jan Prusiński


TEN PIĘKNY ŚPIEW DROZDA Z UST TUSKA


Mam żal do swoich Rodziców, mam żal do swoich Potomków z moich dwóch Rodów, Sowińskich i Prusińskich z minionych wieków, wreszcie, mam żal do samego Pana Boga, że dano mi w podarunku ten instynkt wyczucia co do człowieka - może ten instynkt daru jest takową inteligencją, że od początku nie mogę zmienić o nim opinii, kiedy go pierwszy raz ujrzałem w telewizji.

Chodzi o małego dyktatorka Donalda Tuska.
- Można być człowiekiem ulicy, podwórka - ale wyjść z tego krusząc jedynie wspomnienia, kilka lub kilkanaście obrazków z dzieciństwa czy podlotkowatego świata, tak jak to było w moim szczenięcym świecie, w Otwocku, kiedy byłem szefem zgrai z ulicy.

Pamiętam taki wiersz który napisałem, tylko wątek został:
Matką moją była ulica, świat rozczarowań...

Była w tamtej epoce, walka ulic, walka dzielnic i walka miasteczek.
Biliśmy się na kamienie a i rękoczyny były też używane. W ten sposób poznałem szefa drugiej zgrai, a był nim Andrzej Pokropiński. Do tej samej szkoły chodziliśmy, do szkoły podstawowej nr 1 im. Władysława Reymonta przy ulicy Karczewskiej 14. Andrzej (rocznik 1947) o rok starszy ode mnie - on szefem zgrai i ja szefem zgrai, i kiedy w tej szkole spotkaliśmy się na schodach, solóweczka na pięści musiała się odbyć. Takie były zasady. A jednak wyszliśmy z tego. Staliśmy się przez następną dekadę wielkimi przyjaciółmi. Raz się w życiu ma przyjaciela, więc Andrzej Pokropiński ostał się moim przyjacielem.

Napiszę o tej przyjaźni i życiu, a szczególnie o wspólnym śpiewaniu w duecie, dwie artystyczne "wagi" - ja z września on z października. Nazywano nas "Czarnymi Perłami"...

Byliśmy pionierami muzyki big beet w Otwocku, (w epoce gitar i Beatlesów)...

Donald Tusk jakieś okruszyny wspomnień ma, z tą różnicą że jego życiorys jest naciągany. To znaczy ma kosmetyczny zabieg jak i u wielu "polityków", którzy mówią w imieniu Polaków, ale tak naprawdę mają tych Polaków na samym końcu... w poważaniu.

Jako analityk, socjolog, politolog, psycholog, historyk, pisarz - zobaczcie drodzy Czytelnicy ile mam zacnych profesji bez dyplomu. Nie chodziłem do szkoły o tych specjalnościach zawodowych a mógłbym pracować. Ale to czynią lata i doświadczenia. Czyż nie mógłbym być wykładowcą na jakimś uniwersytecie, bez tytułu profesora a jednak "profesorem" zwanym przez studentów? - Mało to się takich kręci, nie ukończywszy ani wyższej szkoły ani bez napisania pracy doktorskiej czy magisterskiej...? Wszyscy jesteśmy profesorami, ba, wszyscy jesteśmy doktorami... Leczymy się, wzajemnie, na swój znany sposób, politycznie, bo w Europie żyjemy. A jednak bronimy nasze pochodzenie Słowian. Więc któryś odważny słowiański potomek, nasz "praojciec" Polak, piechur, taki wędrowniczek przywędrował i rzekł do Pana Boga: Tu będą "Polanie"... Nie wiedzieliśmy tylko, że nas Polaków będą sąsiedzi okropnie kochać! A kto w tym mieszał żeby skłócać narody słowiańskie? No kto?

Czytam kilkakrotnie te naprawdę wyskokowe myśli, które jednak zostały powiedziane. Chodzi mi o "Referat Donalda Tuska", drugi ważny referat po "Referacie Jakuba Bermana". No i kilka szczegółów, bo to mówi "mędrzec - cwaniaczek".


RŻNIJMY GŁUPA !

Tak mówi "premier", podobno Polak... Mówi premier Donald Tusk z Platformy Obywatelskiej: "Rżniemy Głupa!" Udajemy że pracujemy a efekty w pracy żadne. W Polsce trzeba tylko udawać. Pamiętam mojego taty słowa do mnie (w ognistym PRL):

"Synu, udaj wariata a przeżyjesz!"

Zatem kojarzę sobie tę całą grupę "tuskowatych rzezimieszków", iż oni to samo czynią co ja w komunie; udawać wariata, niby robić a nic nie robić, i są na to dowody i, sukcesy. Oto one:

"Pamiętajcie „podsumował premier” - władza jest zbyt poważną sprawą, żeby się nią poważnie zajmować. Tym bardziej że nawet nic nie robiąc, mamy pełne ręce roboty. I na Boga, jak już musicie coś robić, przynajmniej nie dajcie się złapać!"

- Czy to nie jest poezja? Dosłownie, Klasyk...

I dalej drozd pięknie śpiewa:

"Myślicie pewnie - kontynuował premier - że jak już doszliśmy do władzy, to powinniśmy ją sprawować. Durnota i naiwność. Kiedy próbuje się coś robić, to dopiero są kłopoty. Nasi poprzednicy zrobili tę głupotę i przegrali z kretesem. Weźcie przykład z minister Ewy. Fantastycznie się stara nic nie robić, a i tak jest wściekle atakowana. A gdyby zaczęła coś robić, to dopiero byłby Armagedon. Albo minister Jacek. Nic nie robi i proszę, dostaje nagrody i zbiera honory. Albo minister Aleksander. Ledwie zaczął coś robić w sprawie tych głupich stoczni, i już napytał sobie biedy. Teraz się uspokoił i jest dobrze. Podobnie ministrowie Radek, Bogdan, Cezary czy Waldemar. Ja sam bardzo się staram, bo przecież nikt nie będzie pamiętał, jak sprawowałem urząd, ale zapamiętają, że dobrze grałem w piłkę, ładnie jeździłem na nartach, biegałem dla figury czy chodziłem z wnukiem na spacery. Nie dajcie się podpuścić, że minister powinien się czymś konkretnym zajmować. To pułapka, bo dopiero wtedy będzie można nas rozliczać. Dlaczego niemowlaki są niewinne? Bo nic nie robią".

Toż to są "nasze niemowlaki!" Przytulić ich do serca, ucałować prosto w buzie... Współcześni rycerze - wymiatacze naszych pieniędzy z ogólnego budżetu. - Kto będzie się przejmował nad inwalidką Polską. Że jest okropnie zadłużona (ponad 800 miliardów złotych), to niech oddają przyszłe za 100 lat "niemowlaki", ba, i te które dopiero będą planowane w rodzinach.


RŻNIĘCIE GŁUPA JEST W MODZIE

Wejdź do Kurnika Sejmowego -
oglądaj posągi rzeźbione.
Każdy do siebie podobny,
nawet mają te same usta...
Zapytaj się w kącie pająków,
kto tak naprawdę pracuje?
Zaśnięty powstań ludu z ziemi,
przyszedł czas na miecz i tarczę.

Zygmunt Jan Prusiński
6.01.2010 - Ustka


Polska wciąż okupowana. Państwo które zawsze miało problemy i było zawsze ubogie. Tylko II Rzeczpospolita Polska potrafiła doprowadzić do tego, że 1 złoty równał się 1 dolara. Ale nigdy już takiego (dorównania) nie będzie, bo II RP to jeszcze miała otwartą dumę a przy tym honor.
Wtenczas byli prawdziwi mężczyźni, można dopisać, że ci mężczyźni w większości byli polskimi dżentelmenami. A dziś, niby na niby ten "polski" sejm?

- Przypatrzmy się takiemu tow. Komorowskiemu Bronisławowi z domu Szczynukowicz, marszałkowi. Przecież on mówi wciąż językiem potocznym. Dialektyka u niego jest wyśrubowana. To mistrz monologu. A co o nim piszą?

"Bronisław Komorowski - polonofob, dywersant, komuch, poseł PO, głosował za przekazaniem żydom w USA $65 miliardów bezpodstawnych "odszkodowań".

Drodzy Czytelnicy, jeśli ktoś się mnie pyta, kto rządzi w Polsce, to odpowiadam: żydokomuna i volksdeutsche! Gdzieś czytałem to:

"Dużo nas zginęło, to prawda, ale tych co zostali wystarczy, aby wami (Polakami) rządzić." I ci, którzy spodziewali się zupełnie innej odpowiedzi, odchodzą cisi ze spuszczoną głową...

Faktycznie Polska jest Rajem dla Masochistów. Drażni mnie ta nieporadność, zagubienie, brak spójności i solidarności narodowej.
Jesteśmy Narodem bez Wodza. Brak autorytetów - prędzej polityczna Prostytucja! Zmarnowane Pokolenia. Ich zapał, energia, ekspresja, plany, miłość, rodzina zostały w zalążku zniszczone.


BO POLSKA TO NIE TYLKO MOWA

Puste orzechy. Wyschnięte.
Ptaki bez głosu. Skrzydła orła podcięte.
Symbole upadły. Ale jest Naród i Norwid.
Jeszcze żyje by wziąć w obronę Ojczyznę.
To wy macie władzę i ręce,
by bronić nie tylko drzewa ale i dzieci,
którym uczuć patriotycznych w krzesać.
Nie wolno uciekać od odpowiedzialności,
nigdy nie wolno zasypiać bez wolności!


Zygmunt Jan Prusiński
6.01.2010 - Ustka

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura