Zygmunt Jan Prusiński
ROK 2014
Kobietę nie poznasz w ciągu
jednego roku czy dwóch
słuchaj co mówi o tobie
w szuwarach albo o zmierzchu.
Staram sobie przypomnieć
twoje sukienki – nigdy
nie tańczyliśmy – czy nie wypadało
przytulić się w klasycznym tangu?
Gwiazdy poniekąd sprzyjały
jak wiatry drzewom nad Słupią
siedziałem na uboczu światła
które oświetlało twe odejście.
I to wyglądało na milczące pożegnanie.
11.6.2018 – Ustka
Poniedziałek 14:46
Wiersz z książki „Liryka odchodzącego słońca”





Komentarze
Pokaż komentarze