Zygmunt Jan Prusiński
TAŃCZĄCY SZCZUR HISTORII
Wiem, dusisz się Polską -
to nie jest kraina wiecznego słońca.
Opierasz (swój rozum) o cień,
nie jest i to gwarancją że będziesz
zrozumiany przy pustym stole,
gdzie i okruchów chleba nie ma.
Dobija się kształt wynalazków -
tworzymy coś na siłę by było polskie,
by można powiedzieć nawet
w brzmieniu ostrej ciszy jak ból,
że to nasze piekiełko zarośnięte trawą
nie służy kamieniom i piaskom...
Od morza do gór,
od jednej rzeki do drugiej rzeki,
od człowieka do człowieka
jest przetaczanie się w obiektywie
własnego ciała przygotowanego do wyjścia,
do otwarcia drzwi -
i od tej pory tańczysz biodrami...
22.01.2005 - Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze