Zygmunt Jan Prusiński
GŁASZCZĘ TWOJE WIERSZE JAK WŁOSY
(Erotyk duchowy pod koniec czerwca
dla Moniki Wisłockiej)
Wyzbyj się umiłowania.
Odleć pacierzem jak dobry ptak
który nowiny przeniesie.
Jesteśmy wystruganymi podmiotami
w świecie pełnym szaleństw,
wystarczy złotówkę wziąć ze sobą z domu.
Szukamy złotej sosny na brzegu marzeń,
nurt odpowiada cichym skomleniem
jak pisklę porzucone na wietrze.
Ubieramy się w znaną polską nadzieję,
a czyny są zamazane na papierze.
Moniko, rozbierz się i idź tam
gdzie złocista polana w nocy świeci,
przetańcz tę noc jak tańczą ogniki -
ujrzysz mnie, jestem tak blisko,
szelestem wiersza czerwcowego.
29.06.2009 - Ustka
Wiersz z książki "Dama lasu"



Komentarze
Pokaż komentarze