Ewa Prusińska - Kolasińska
Ewa Prusińska - Kolasińska
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
109
BLOG

CENZURA w Państwie prawa: Szklany koncert idiotów!

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


SZKLANY KONCERT IDIOTÓW !

Korespondencja z prof. Literatury Karolem Zielińskim z Krakowa

Panie Karolu, byłem u Pana na stronie autorskiej...
Mistrzu, jesteś pod ostrzałem...

(Widzisz ten tekst, ponieważ odblokowałeś filtr na stronie głównej Salon24.pl. Jeśli nie chcesz widzieć takich treści, zmień ustawienia filtra).

Panie Karolu ukrywają Pana teksty na mojej stronie.
To nie jest pocieszające dla dorosłych czytelników, by nie kontynuować własnych opinii o literaturze.

To tak jakbym rozmawiał z duchem!

z Poważaniem - Zygmunt

Ustka. 16 Lipca 2012 r.
Poniedziałek 7:14

_____________________


Bym nie wiedział o tym tekście, że powstał...
Komentarz z lubczasopisma: Ale Literatura


@Zygmunt Jan Prusiński
Poważnie mówiąc, cóż nam pozostało prócz pisania (i bawienia się w pisarzy lub filmowców) i narzekania na brak kopru w kiszonych ogórkach, skoro po stronie prawdziwych filmowców i pisarzy oraz innych zbrodniarzy i pomocników stoją miliardy dolarów, a po naszej stronie nie stoi nic.

Chyba tylko, sam Pan wiesz najlepiej, co nam stoi?

PS. moimi uwagami o grafomanii niech się Pan nie przejmuje, bo to nie do Pana. Robię to tylko po to, żeby komuś nie przyszło do głowy, że Pan nim jesteś. Sprawa z grafomanią nie jest prosta, a ci co o niej piszą, zwykle wcale nie umieją pisać i nie wiedzą o co chodzi (znam takich zarozumiałych pseudo-inteligenckich osłów).

SKRENT 12.07.2012 - 00:36



__________________Witam Mistrza !


Puściłem ten fragment bo interesujący a to co czynią kobiety z mężczyznami w Hiszpanii to mnie i Pana nie tyczy - choć cenzura na Salonie 24 zamknęła do aresztu Pana tekst, jakby o miłości było zabronione. Co za czasy nastały - sami zakonnicy a dzieci przez próbówki się rodzą... Szklany koncert idiotów!

Ewunia napomknęła w korespondencji do mnie o tej "grafomanii", zatem odpisałem jej że nie tyczy mnie, choć bywałem na portalach, 5 lat współpracowałem z gazetą "Prawo a bezprawie" u redaktora Zdzisława Raczkowskiego, to paru idiotów z politycznej strony pod lewymi ksywami obrzuciło mnie tym "epitetem"... Ale ja mam grubą skórę!

Po prostu kocham adwersarzy i wrogów.
Panie Karolu, czy miał Pan taką cenzurę w PRL jak teraz ma?

Pozdrawiam - Zygmunt

16 Lipca 2012 r.
Poniedziałek 7:49


__________________________


I ten tekst był przez cenzurę ukryty...

Komentarz z lubczasopisma: Ale Literatura

@Zygmunt Jan Prusiński

Napisałem do Pana przed chwilą komentarz, ale zostałem usunięty. Ten komentarz opublikowałem w swoim blogu na Onecie. Jest zaadresowany (bo wklejony) do Pana imiennie. Jest to moja najszersza odpowiedź, argumentacja i naświetlenie (nie wyczerpujące) na temat migracji znaczeń uznawanych wulgarnych po wyrazach używanych przez różne grupy społeczne etc. (temat szeroki ale ważny, bo za pomocą ostracyzmów można mózg ludzki wypłukać z istotnych dorosłych treści, zamieniając ludzi w duże dzieci. "Artykulik" wisi na blogi: ferdydziurke - Onet, blog. pl. On jest dla Pana ! (dla rozwoju)

PS. tak ujętej tematyki "przezroczystości znaczenia" znaku językowego, w postaci dychotomii na heterologiczne-autpologiczne, w językoznawczej literaturze przedmiotu nigdzie nie spotkałem.

SKRENT 15.07.2012 - 12:39


__________________Dzień dobry Mistrzu!


Czy to co Pan napisał powyżej komunistyczna cenzura PRL by ten tekst wycięła?

Ja tu nic nie widzę zdrożnego.

Powinien Pan występować w masce, i zmienić nazwisko. Ja już od kilku lat przymierzam się do okupacyjnych nazwisk, bo słowiańskie nie są dziś modne...

Jaka powaga przy takim nazwisku na przykład: Zygmunt Jan Prusenbaum !


Serdecznie pozdrawiam i zaraz tam wejdę na podany adres.

Dziękuję za pamięć – Zygmunt


16 lipca 2012 • Ustka •

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura