Bugaj dla Salon24: Od lat jestem za głęboką zmianą polskiej Konstytucji

Prof. Ryszard Bugaj. fot. PAP/Radek Pietruszka
Prof. Ryszard Bugaj. fot. PAP/Radek Pietruszka

Cały porządek prawny opiera się na konstytucji. Pan był liderem Unii Pracy, która ustawę zasadniczą współtworzyła. Czy nie jest jednak tak, że dziś potrzebna jest nowa Konstytucja, która rozwiązałaby te problemy, które są?

To dobre pytanie i tu znów trzeba spojrzeć z dwóch stron. Bo z jednej, od lat jestem za głęboką zmianą polskiej Konstytucji. Na przykład opowiadam się za głęboką reformą Senatu. Nie za jego likwidacją, ale zmianą formuły, by oprócz senatorów wybieralnych zasiedli w nim na przykład byli premierzy i byli prezydenci. Aby to było ciało zajmowało się nominacjami w instytucjach, które nie powinny być polityczne – Sądy, Rada Polityki Pieniężnej, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Jako Unia Pracy w obecnej Konstytucji przeforsowaliśmy wiele rozwiązań socjalnych. I warto byłoby, aby rozwiązania te były doprecyzowane i realizowane. Natomiast to nie jest tak, że ta Konstytucja jest jakimś absurdem. I musi być przestrzegana. Ale co znaczy przestrzegana? O tym decydować powinien Trybunał Konstytucyjny. Ta instytucja wcale świetnie przed 2015 rokiem nie działała, było do niej  wiele zastrzeżeń. Ale Prawo i Sprawiedliwość nie zreformowało Trybunału, tylko wzięło go pod but.  Źródła orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego są źródłem stronniczej interpretacji Konstytucji. I w efekcie spadku do uregulowań konstytucyjnych. Z tego punktu widzenia jest problem poważny.

Czy paradoksalnie ta sytuacja gdzie jest totalny chaos, może okazać się korzystna, bo nastąpi restart i wprowadzenie gruntownych zmian i poprawa sytuacji?

Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Być może tak, ale najbardziej martwi mnie ten okres przejściowy, który nastąpi wcześniej. Politycznie – na PiS już nie będę głosował, choć kiedyś głosowałem. Ale wcale nie cieszy mnie też perspektywa wygranej Platformy Obywatelskiej. Inna sprawa, że partia ta słabnie. Ale to nie jest tak, jak w czasach AWS i SLD, że gdy formacje te upadły, przyszła alternatywa. Lepsza, gorsza, ale jakaś. Tu tej alternatywy nie widać. Ale nawet, zakładając, że opozycji uda się wygrać i zbudować alternatywny rząd, to PiS będzie w stanie ten rząd skutecznie blokować. Obawiam się, że czeka nas ogromny chaos.


Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo