Przekop Mierzei do jednej poprawki? Prezydent Elbląga ma pretensje do rządu

Przekop Mierzei Wiślanej na finiszu. Trwają rozmowy, jak podciągnąć pogłębiony szlak do portu w Elblągu.
Przekop Mierzei Wiślanej na finiszu. Trwają rozmowy, jak podciągnąć pogłębiony szlak do portu w Elblągu.
Już 17 września zostanie otwarty przekop Mierzei Wiślanej i pierwszy statek przepłynie przez nowy szlak wodny. Samorządowcy są zadowoleni z udogodnień dla żeglarzy i promocji turystycznej dla okolicznych miejscowości, ale prezydent Elbląga wskazał na podstawowy problem - inwestycja de facto kończy się 900 metrów od portu w mieście. - Ja nie każę ministrowi Gróbarczykowi remontować ulicy Grunwaldzkiej, to czemu on mi każe robić rzeczy, które są w gestii władz państwowych? - zastanawia się Witold Wróblewski.

- To rządowi powinno zależeć, żeby dokończyć tak kosztowną inwestycję - dodaje prezydent Elbląga w rozmowie z "Business Insider". Jego pretensje dotyczą tego, że jeśli rząd nie dokończy przekopu, czyli pogłębionego toru, to do miasta nie wpłyną żadne większe statki. Tymczasem uczynienie z Elbląga portu było - oprócz uniezależnienia się od Rosjan przy korzystaniu z Zalewu Wiślanego - głównym powodem wielkiej inwestycji. 

Ukraińcy odnieśli spore sukcesy w ciągu doby. Zełenski potwierdza: Rosjanie panikują

Elbląg bez pogłębionego szlaku? 

- Przekop za 2 mld zł jest pogłębiany, ale nie do końca. Czy ktoś może mi to wyjaśnić? - pyta prezydent miasta Witold Wróblewski w rozmowie z portalem. Jak mówi, nie został zaproszony na uroczyste otwarcie przekopu Mierzei Wiślanej. Jego zdaniem, wpływ na taką decyzję władz państwowych może mieć jego przynależność partyjna - gdy wygrywał w 2018 roku w wyborach samorządowych, popierały go PSL i SLD. W drugiej turze w Elblągu Wróblewski pokonał zdecydowanie Jerzego Wilka, wystawionego przez PiS. 

Samorządowiec liczy na to, że rząd PiS poprowadzi pogłębiony przekop aż do portu. Według Wróblewskiego, obóz władzy odbija piłeczkę i twierdzi, że to w gestii samorządu leży doprowadzenie inwestycji do końca. Sam prezydent jest zwolennikiem przekopu Mierzei Wiślanej, o którym marzył - jak twierdzi - od lat 90. - Najważniejsze, że przekop jest i nikt go nie zakopie. Jestem przekonany, że sprawa się rozwiążę po naszej myśli, jak nie teraz, to za jakiś czas - powiedział. 

Wróblewski wyjawił też, że rząd chciał dokończyć przekop tak, by pogłębiony szlak obejmował Elbląg, ale warunkiem miało być przejęcie wpływów w porcie przez władzę centralną. - W tym momencie trwają negocjacje na temat wejścia rządu do spółki Zarząd Portu. Rozmowy dopiero się tu zaczęły, ale jesteśmy na to otwarci. W końcu trudno o lepszego inwestora niż rząd - zaznaczył Wróblewski. 

Politycy opozycji publikują zdjęcia z podróży pociągiem do Kijowa. Same wpadki

Przekop Mierzei Wiślanej - jedna z obietnic rządu PiS

Nowa droga wodna, która powstała dzięki przekopowi Mierzei Wiślanej skróci drogę z Zalewu Wiślanego i portu w Elblągu na Bałtyk. Do tej pory ruch jednostek był uzależniony do strony rosyjskiej przez Cieśninę Piławską. Według rządu nowa droga zapewni Polsce bezpieczeństwo i suwerenność.

Pierwszym statkiem, który przepłynie przez przekop Mierzei Wiślanej, ma być Zodiak II, należący do Urzędu Morskiego w Gdyni. 

Czytaj: Nie pomogło poparcie Kaczyńskiego. Kandydat PiS przepadł w wyborach w Rudzie Śląskiej


GW

Lubię to! Skomentuj219 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka