Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Bogdan Święczkowski dyscyplinuje troje sędziów dyscyplinarnie
- Jakie zarzuty karne Prokuratura Krajowa postawiła dyrektor Kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej
- Z jakiego powodu nowo wybrani sędziowie odmawiają orzekania i udziału w zgromadzeniach
- Co na temat sytuacji wokół tej instytucji oświadczył minister Waldemar Żurek
Zarzuty dyscyplinarne i groźba usunięcia z urzędu
Procedura wobec Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry ruszyła po formalnym wniosku jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego. O wszczęciu procedury, która może skończyć się usunięciem z zawodu, poinformowano w oficjalnym komunikacie. Wśród głównych przyczyn decyzji wskazano niewykonywanie obowiązków sędziowskich. Chodzi przede wszystkim o konsekwentną odmowę udziału w orzekaniu oraz w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK.
Władze trybunału zarzucają również dwojgu sędziom złożenie zawiadomienia do prokuratury przeciwko pracownikom instytucji. W komunikacie podkreślono, że sprawa może trafić do sądu dyscyplinarnego i zakończyć się najsurowszą możliwą karą, czyli złożeniem sędziów z urzędu.
Zarzuty dla urzędników TK
Swoje śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa. Śledczy badają sprawę niedopuszczenia do wykonywania obowiązków sędziów wybranych przez Sejm. Zofia H., dyrektor Kancelarii TK, usłyszała zarzuty z art. 231 i 218 Kodeksu karnego. Pierwszy z nich dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, drugi zaś naruszenia praw pracowniczych. Z kolei komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P. przedstawiono zarzut przekroczenia uprawnień.
Śledztwo to efekt kroków podjętych przez sędziów Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Oboje zawiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz czworga niedopuszczonych do pracy sędziów.
Konflikt wewnątrz trybunału narasta od miesięcy. Święczkowski nie dopuścił do czynności orzeczniczych sędziów Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego oraz Marcina Dziurdy. Prezes TK argumentował swoją decyzję faktem, że czworo prawników nie złożyło ślubowania bezpośrednio przed prezydentem RP. Sędziowie ci złożyli ślubowanie w Sejmie w obecności notariusza, uznając ten akt za prawnie skuteczny wobec głowy państwa, choć nie przewiduje go ani konstytucja, ani ustawa o TK. Koalicja rządząca na czele z ministrem Waldemarem Żurkiem przekonywała, że słowo "wobec" głowy państwa nie oznacza dosłownie w jej obecności. Mimo to prokuratura chce przesłuchać Karola Nawrockiego za to, że nie odebrał ślubowania od wybranych kandydatów na sędziów trybunału.
W geście solidarności pozostali sędziowie powstrzymują się od pracy. Sławomir Patyra, który złożył ślubowanie w obecności prezydenta pod koniec lipca, oświadczył, że nie będzie uczestniczył w procedurach orzeczniczych do czasu dopuszczenia pozostałych osób wybranych w marcu przez Sejm.
Powody bojkotu tłumaczył również Dariusz Szostek. - Stawimy się jedynie na prawidłowo zwołanym Zgromadzeniu, czyli takim, na którym obecni będą wszyscy wybrani sędziowie - mówił sędzia w rozmowie z portalem Onet.
Zapowiedź użycia służb. Żurek tego nie ukrywa
Napięcie w alei Szucha osiągnęło poziom nienotowany w ostatnich latach. Sprawę skomentował minister Waldemar Żurek, wskazując na możliwość podjęcia zdecydowanych kroków przez organy państwa.
- Nie możemy wykluczyć tego, że prawo będziemy przywracać za pomocą służb, które są w państwie za to odpowiedzialne, żeby ten porządek utrzymać - oświadczył minister Waldemar Żurek w rozmowie z Polsat News. Dziś w RMF FM dodał, że policja będzie użyta tylko zgodnie z prawem, jeśli przepisy będą łamane. W grę wchodzi zatrzymanie na gorącym uczynku prezesa Bogdana Święczkowskiego i wyniesienie go z gmachu TK, przy wprowadzeniu nowych członków w asyście służb.
Dopełnieniem obrazu kryzysu jest spór o finanse. Prezes Święczkowski przekazał resortowi finansów projekt budżetu TK na 2027 rok w wysokości 78,05 mln zł, wobec około 67,4 mln zł w roku 2026, mimo że planu nie przyjęło Zgromadzenie Ogólne. W efekcie Ministerstwo Finansów nie uwzględniło tych środków w projekcie budżetu państwa.
Fot. Siedziba TK/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (191)