Z artykułu dowiesz się:
- Jakie poparcie dla Łukasza Gibały wskazały badania exit poll
- Jaki wynik uzyskała Monika Piątkowska i kto zajął trzecie miejsce
- Kiedy odbędzie się decydująca druga tura wyborów
- Dlaczego doszło do przedterminowego głosowania i kto tymczasowo kieruje Krakowem
Exit poll: Łukasz Gibała liderem krakowskiego wyścigu
Niedzielne głosowanie przyniosło zwycięstwo liderowi lokalnego stowarzyszenia. Sondaże exit poll przedstawione w Polsat News dają Łukaszowi Gibale zwycięstwo na otwarcie wyborczego maratonu. Najlepszy wynik wskazały równolegle obie pracownie badawcze realizujące pomiary dla stacji.
Dane IPSOS wskazują na 36,6 proc. głosów dla lidera wyścigu. Z kolei OGB szacuje jego wynik na 35,7 proc. W obu badaniach Gibała wyraźnie wyprzedził pozostałych kandydatów.
Ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał ponad połowy głosów, ostateczny wybór należy do mieszkańców głosujących w drugiej turze. Sam fakt prowadzenia w obu badaniach daje niemal pewność, że Gibała rozpoczyna decydującą część kampanii z pierwszego miejsca.
Piątkowska i Drewnicki na podium
Monika Piątkowska, która według danych OGB przekazanych w Polsat News zdobyła 28,4 proc. głosów, zajęła drugie miejsce. Z kolei IPSOS oszacował jej poparcie na poziomie 24,4 proc. Różnica między wskazaniami pracowni wynosi więc cztery punkty procentowe.
Piątkowska mogła liczyć na intensywne wsparcie ze strony obozu rządzącego w końcowych dniach kampanii. Przed wyborami Donald Tusk pojawił się w Krakowie, by wesprzeć kandydatkę KO; otwarte spotkanie z mieszkańcami przyniosło także deklaracje rządowej pomocy dla miasta. O wizycie premiera i jego wystąpieniu pisaliśmy w materiale o wsparciu Piątkowskiej przez Tuska.
Trzeci wynik w niedzielnym głosowaniu uzyskał Michał Drewnicki. OGB wskazuje, że reprezentant prawicy zdobył 19,2 proc. głosów, natomiast badanie IPSOS dało mu 19,6 proc. poparcia. W tym przypadku oba pomiary są do siebie zbliżone, a różnica wynosi 0,4 punktu procentowego. PiS w mieście nie straciło zatem poparcia w ciągu dwóch lat, bo Łukasz Kmita uzyskał niemal identyczny rezultat w ostatnich wyborach samorządowych w Krakowie. Z kolei Aleksander Miszalski w I turze dwa lata temu zanotował wynik 37 proc. Kandydatka KO straciła zatem ok. 10-13 punktów procentowych w porównaniu do sytuacji z 2024 r.
Po wielkiej trójce jest Aleksandra Owca z Razem, która w dwóch badaniach uzyskała odpowiednio 7,1 i 8,7 proc. głosów. Za nią plasują się Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej z wynikiem 4,7 i 4,2 proc. oraz Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy, na którą wskazało 4,6 i 6,1 proc. badanych. Wynik dla tej ostatni jest katastrofą dla formacji Włodzimierza Czarzatego, przegonionej przez Razem. Zdecydowanie najmniejsze poparcie notuje Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej – 0,3 i 0,4 proc.
Ważnym elementem sondażowego obrazu wyborów jest również frekwencja. Według badania OGB wyniosła 44,3 proc., natomiast IPSOS wskazał na 41,9 proc. Dogrywkę o fotel włodarza zaplanowano na 11 października 2026 roku. Wówczas mieszkańcy ponownie pójdą do urn i wybiorą prezydenta spośród dwójki kandydatów, którzy uzyskali najlepsze rezultaty w niedzielę.
Majowe referendum i odwołanie Aleksandra Miszalskiego
Niedzielne głosowanie to bezpośrednia konsekwencja wydarzeń politycznych z wiosny 2026 roku. Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa zorganizowano po odwołaniu dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego w referendum lokalnym przeprowadzonym w maju.
Decyzja mieszkańców o przerwaniu kadencji Miszalskiego doprowadziła do konieczności wyłonienia nowego włodarza miasta. Tym samym głosowanie z 27 września nie było częścią zwykłego kalendarza wyborczego, lecz odpowiedzią na wynik referendum. Obecnie miastem zarządza Stanisław Kracik. Były zastępca Miszalskiego pełni tę funkcję do czasu zaprzysiężenia zwycięzcy.
Fot. Łukasz Gibała/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (33)