Nowe terapie na raka. Nie wszystkie okazały się sukcesem

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Polscy pacjenci onkologiczni zyskują dostęp do kolejnych nowoczesnych metod leczenia. Tylko w 2025 roku refundacją objęto 152 innowacyjne terapie, w tym 63 cząsteczko-wskazania onkologiczne. Odsetek wyleczeń nowotworów wzrósł w ciągu kilkudziesięciu lat co najmniej dwukrotnie, ale – jak twierdzą eksperci – nie wszystkie terapie spełniły pokładane w nich nadzieje.

Z artykułu dowiesz się: 

  • W 2025 roku refundacją objęto 152 innowacyjne terapie, w tym 63 cząsteczko-wskazania onkologiczne
  • W Polsce każdego roku diagnozuje się ponad 180 tys. nowych przypadków nowotworów złośliwych
  • Według prof. Jacka Jassema odsetek wyleczeń wzrósł z 25–30 proc. w latach 70. do około 60 proc. obecnie
  • Nie wszystkie kierunki badań przyniosły oczekiwane efekty – wśród nich ekspert wymienia m.in. zwiększanie dawek chemioterapii, terapie antyangiogenne i szczepionki przeciwnowotworowe

Polska onkologia zyskuje dostęp do kolejnych metod leczenia. W 2025 roku refundacją objęto 152 innowacyjne terapie, w tym 63 cząsteczko-wskazania onkologiczne – wynika ze sprawozdania z realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej. Jednocześnie, jak wskazują onkolodzy, choć odsetek wyleczeń nowotworów rośnie, nie wszystkie rozwiązania rozwijane z myślą o poprawie skuteczności leczenia spełniają pokładane w nich nadzieje. 


Ponad 180 tys. nowych przypadków nowotworów rocznie

Nowotwory złośliwe należą do najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce i są drugą najczęstszą przyczyną zgonów wśród dorosłych mieszkańców kraju. Każdego roku rozpoznaje się ponad 180 tys. nowych przypadków nowotworów złośliwych, a liczba zgonów przekracza 100 tys. rocznie.

Wraz ze starzeniem się społeczeństwa oraz wydłużaniem życia prognozuje się dalszy wzrost liczby zachorowań onkologicznych w kolejnych dekadach – wskazuje raport CMKP „Wiedza, postawy i zachowania Polaków w zakresie profilaktyki onkologicznej”. Nie wszystkie nowotwory udaje się wyleczyć za pomocą nowych terapii, co nie oznacza jednak, że w onkologii nie dokonuje się postęp.

– Onkologia rozwija się małymi krokami, ale one właśnie tworzą bardzo duży postęp. Zaczynałem swoją ścieżkę zawodową w drugiej połowie lat 70. ubiegłego wieku i od tego czasu odsetek wyleczeń jest co najmniej dwukrotnie wyższy. W tej chwili to jest ok. 60 proc., w momencie kiedy ja zaczynałem moją zawodową karierę było 25–30 proc. Jest duża nadzieja, że ten postęp będzie kontynuowany, w związku z czym będzie coraz mniej nowotworów, wobec których jesteśmy bezradni. Niestety nadal są nowotwory, w których nie ma żadnej skutecznej terapii, oczywiście mówimy o chorobie rozsianej, bo we wczesnych stadiach zawsze mamy do czynienia z chirurgią czy radioterapią, która pozwala osiągnąć wyleczenie. Ale są nowotwory, które w stadium rozsiewu właściwie rokują beznadziejnie. Takim nowotworem jest np. rak trzustki, chociaż i tu pojawiło się światełko w tunelu. Na tegorocznym Kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej pokazano lek celowany, który działa również w tym nowotworze – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria prof. dr hab. n. med. Jacek Jassem, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Nie wszystkie terapie przyniosły oczekiwany przełom

Do głównych metod leczenia nowotworów należą chirurgia, chemioterapia, radioterapia, immunoterapia, terapia celowana, leczenie hormonalne, przeszczep komórek macierzystych oraz opieka paliatywna. Rodzaj terapii zależy od typu i stadium nowotworu oraz ogólnego stanu zdrowia pacjenta. Nie wszystkie rozwiązania rozwijane w ostatnich latach okazały się jednak tak skuteczne, jak początkowo oczekiwano.

– Jednym z rozczarowań jest eskalowanie dawki leków cytotoksycznych, czyli chemioterapii. Wydawało się, że w ten sposób można będzie pokonać barierę oporności nowotworów, ale to się nie udało z wielu powodów. Drugim rozczarowaniem są tzw. terapie antyangiogenne. Nowotwór szybko rośnie i potrzebuje własnego unaczynienia, a te leki hamują powstawanie naczyń krwionośnych. Wydawało się, że to proste działanie, chociaż mechanizm jest bardzo skomplikowany, pozwoli, mówiąc kolokwialnie, zagłodzić nowotwór. Bardzo wiele było nadziei z tym związanych. Pierwsze doniesienia, badania na zwierzętach i doświadczenia na ludziach były bardzo zachęcające, ale właściwie ta metoda przestała się rozwijać. Leki antyangiogenne są nadal stosowane, ale nie przyniosły tak dużego postępu, jakiego się spodziewaliśmy – mówi prof. Jassem z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. 


Szczepionki przeciwnowotworowe wciąż są badane

Wśród obszarów, które nie przyniosły dotąd oczekiwanego przełomu, ekspert wymienia również terapie genowe i szczepionki przeciwnowotworowe. Oba kierunki są jednak nadal intensywnie rozwijane w medycynie.

– Szczepionki świetnie działają w zapobieganiu chorobom zakaźnym. Nowotwór jest antygenowo różny od zdrowych komórek, więc można było się spodziewać, że podobny mechanizm zostanie tu uruchomiony. Jednak według mojej wiedzy weszła do użycia jedna szczepionka przeciwnowotworowa, która zresztą też nie jest stosowana, ponieważ dotyczyła raka gruczołu krokowego, gdzie pojawiły się skuteczniejsze, tańsze i mniej toksyczne leki. Ale szczepionki nowotworowe to jest też obszar bardzo intensywnie badany i mam nadzieję, że kiedyś usłyszymy o lekach w ten sposób działających, które wejdą do praktyki klinicznej – podsumowuje prof. Jacek Jassem.  

 

Fot. Unsplash

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości