Rok z systemem kaucyjnym. Największe wady rewolucji z butelkomatami

Redakcja Redakcja Ekologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 55
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło sukces, podsumowując pierwszy rok funkcjonowania butelkomatów w Polsce. Choć z rynku zniknęły miliardy plastikowych oraz szklanych opakowań, codzienna rzeczywistość konsumentów daleka jest od ideału. Ponad połowa Polaków trafia na zablokowane lub przepełnione urządzenia.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest lczbę opakowań, które Polacy oddali w pierwszym roku działania systemu
  • Jaki wskaźnik zwrotu odnotowano na koniec września 2026 roku
  • Co najbardziej frustruje konsumentów i dlaczego poparcie dla systemu spadło
  • Jakie są plany dotyczące „małpek” oraz dłuższej ważności bonów

Sukces na papierze. Dane resortu klimatu

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania krajowego mechanizmu zwrotów oddano około 5 mld opakowań objętych kaucją. Na koniec września wskaźnik zwrotu w relacji do opakowań wprowadzonych do obrotu w tym samym okresie wyniósł około 59–60 proc.

Rozrasta się infrastruktura odbioru surowców. Pod koniec września w całym kraju funkcjonowało około 65,5 tys. punktów zbiórki, z czego ponad 23,5 tys. wyposażono w automaty kaucyjne. Z danych ministerstwa wynika, że dla porównania w sierpniu 2026 r. działało ponad 60 tys. takich miejsc, w tym 17,5 tys. automatów.

Przyrost liczby urządzeń w ciągu miesiąca pokazuje, że infrastruktura się rozwija. Sieci handlowe instalują butelkomaty, a dostępność punktów zwrotu może być dla klientów jednym z elementów wyboru sklepu. Oficjalne stanowisko rządu podczas konferencji prasowej przedstawiła szefowa resortu klimatu. – Wstępną fazę rozwijania systemu kaucyjnego w Polsce mamy za sobą, a ten pierwszy rok podsumowałabym dwoma stwierdzeniami. Po pierwsze system kaucyjny działa, po drugie jego wprowadzenie do polskiego handlu, do polskiego porządku, do polskiej logistyki i do naszego życia, miało sens. Polacy rozumieją czym jest system kaucyjny, wspierają go i są jego aktywnymi uczestnikami. Plastik zniknął z naszego otoczenia – mówiła Paulina Hennig-Kloska. 


Butelkomaty się zawieszają 

Mimo optymistycznych komunikatów z resortu nastroje społeczne uległy wyraźnemu pogorszeniu. Z badania INEOGroup wynika, że przed startem system popierało 70 proc. Polaków. Po wprowadzeniu kaucji jej utrzymania chce 49 proc. ankietowanych, a 44,6 proc. opowiada się za likwidacją.

Sondaż PBS przeprowadzony dla KSK Zwrotka wskazuje, że usterki techniczne oraz brak wolnego miejsca w maszynach stanowią realną barierę dla 49 proc. badanych. To jedna z najczęściej wskazywanych niedogodności systemu.

W tym samym badaniu 34 proc. użytkowników stwierdziło, że czasami trafia na niedziałający lub zapełniony automat. Kolejnym 25 proc. zdarza się to często. Dla wielu osób zwrot opakowań wymaga dodatkowego czasu i kolejnej próby w innym punkcie.

Opór przed systemem kaucyjnym

Tabloid „Fakt” zebrał relacje mieszkańców, którzy na co dzień zmagają się ze zwrotem butelek. W ich opowieściach powraca problem przepełnionych maszyn i konieczności szukania kolejnego sklepu.

– Idea jest słuszna, tylko wykonanie jest czasami uciążliwe, ponieważ zdarza się, że są one przepełnione. Wypadałoby, żeby system był bardziej powszechny, żeby takie sytuacje się nie zdarzały. Często bierze się do samochodu zestaw butelek do zwrotu i później się je wozi, od punktu do punktu, bo są nieczynne - ocenił Marek z Kołobrzegu zauważa: 

Resort dostrzega potrzebę usprawnień. W RMF FM wiceminister Anita Sowińska mówiła o spotkaniach z operatorami oraz kontrolach dużych sklepów. – Jeśli chodzi o system kaucyjny, to mam wrażenie, że dowiozłam, co nie oznacza, że nie ma rzeczy, które można poprawić. Mamy spotkania z operatorami w sprawie naprawy systemu. Prowadzimy kontrole dużych sklepów, chcemy, żeby te kontrole przyczyniły się do usprawnienia systemu – podkreśliła. 


Kaucja za butelki obejmie także małpki. Nowelizacja i bony

Ministerstwo przygotowało projekt nowelizacji ustawy, który ma rozszerzyć system na małe jednorazowe butelki szklane po alkoholu, czyli popularne „małpki”. Przepisy wprowadzające kaucję na jednorazowe szkło mają wejść w życie z dwuletnim okresem przejściowym. Wcześniej Hennig-Kloska zapowiadała zmiany w bonach – projekt nowelizacji zakłada wydłużenie terminu ich ważności z 30 do 90 dni – oraz zasadach rozliczania zwrotów.

Włączenie małego szkła do systemu będzie wyzwaniem logistycznym. Zmiany mają poparcie ekologów, którzy od lat alarmują o zanieczyszczeniu lasów takimi opakowaniami. Kolejnym elementem reformy mają być zasady dotyczące bonów wydawanych za oddane opakowania. Konsumenci muszą wiedzieć, jak długo mogą wykorzystać otrzymany bon, a niejasne reguły mogą prowadzić do sporów w sklepie. Zgodnie z zapowiedzią projektu termin ważności ma zostać wydłużony z 30 do 90 dni, co da klientom więcej czasu na realizację. 


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj55 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Rozmaitości