Trwają prace nad przepisami zaostrzającymi zasady reklamy i sprzedaży alkoholu w Polsce. Proponowane regulacje budzą wątpliwości nie tylko wśród producentów napojów alkoholowych, ale również przedsiębiorców z branży gastronomicznej i środowisk sportowych. Jednym z punktów spornych jest przyszłość reklam piwa bezalkoholowego oraz oznaczeń marek piwnych wykorzystywanych w lokalach i podczas wydarzeń.
O stanowisko Klubu Parlamentarnego Centrum zapytaliśmy posła Mirosława Suchonia. Polityk odniósł się do trzech kwestii: reklamy piwa 0,0 proc., zakazu sprzedaży mocnego alkoholu w małych opakowaniach oraz konsekwencji nowych przepisów dla przedsiębiorców i lokalnych społeczności.
Reklama piwa bezalkoholowego. Centrum nie podjęło jeszcze decyzji
Pierwsze pytanie dotyczyło poprawek nr 17 i 29, które mają chronić możliwość reklamowania piwa bezalkoholowego, również w przypadku wykorzystywania marki wspólnej z piwem alkoholowym.
Zapytaliśmy, czy Centrum zamierza poprzeć te propozycje, a jeśli nie, jakie uzasadnienie zdrowotne widzi dla ograniczania reklamy produktów niezawierających alkoholu.
– Jeżeli chodzi o kwestię pytania pierwszego, nie odpowiem, dlatego że będziemy jeszcze analizować dokładnie poprawki – powiedział Salon24 Mirosław Suchoń.
Oznacza to, że poseł nie zadeklarował poparcia ani sprzeciwu wobec wskazanych poprawek. Stanowisko klubu w tej sprawie pozostaje otwarte.
Zakaz sprzedaży małpek. Suchoń potwierdza stanowisko Centrum
Drugie pytanie dotyczyło poprawki zgłoszonej przez Centrum, zakładającej zakaz detalicznej sprzedaży alkoholu o zawartości powyżej 18 proc. w opakowaniach do 300 ml, czyli popularnych „małpek”.
Zwróciliśmy uwagę, że sejmowa Komisja Zdrowia rekomenduje odrzucenie tej poprawki. Zapytaliśmy również, czy jej przyjęcie jest dla Centrum warunkiem poparcia całej ustawy.
– Nasz klub złożył poprawkę zakazującą sprzedaży małpek i oczywiście będziemy popierać te propozycje – odpowiedział Suchoń.
Polityk potwierdził więc, że klub podtrzymuje własną propozycję ograniczenia sprzedaży alkoholu w małych opakowaniach. Nie przesądził jednak, jak Centrum zagłosuje nad całą ustawą, jeśli poprawka zostanie odrzucona.
Restauratorzy mogą zapłacić dziesiątki tysięcy złotych. Poseł ostrzega przed skutkami ustawy
Najwięcej zastrzeżeń Mirosław Suchoń zgłosił wobec konsekwencji projektowanych zmian dla małych przedsiębiorstw i lokalnych społeczności. Chodzi przede wszystkim o ograniczenia dotyczące oznaczeń marek alkoholowych, które mogą dotknąć restauratorów, producentów piwa i wina, a także organizatorów wydarzeń.
– Natomiast oczywiście jeżeli chodzi o gastronomię, o małe polskie firmy, o kwestie klubów sportowych, o sołectwa, o spotkania dożynkowe, no to ta ustawa spowoduje, że przedsiębiorcy będą musieli wymienić wyposażenie, dlatego że nie będą mogły na zewnątrz funkcjonować ogródki. One bardzo często właśnie są oznaczone, czy to nazwami wyrobów winiarskich, czy wyrobów piwnych, małych, rodzinnych winiarni i małych, rodzinnych browarów – powiedział poseł Centrum.
Polityk zwrócił uwagę, że wyposażenie ogródków gastronomicznych często pochodzi od producentów napojów alkoholowych. Nowe ograniczenia mogą więc oznaczać konieczność wymiany m.in. parasoli, mebli i innych elementów zawierających oznaczenia marek.
– W związku z tym przedsiębiorcy i rodziny prowadzące te miejsca będą musiały wymieniać to całe wyposażenie. To pewnie kilkadziesiąt tysięcy jednorazowego wydatku. To bardzo dużo, bardzo wysoki koszt – ocenił Suchoń.
To szacunek przedstawiony przez posła, a nie wyliczenie kosztów dla całej branży. Ostateczne obowiązki przedsiębiorców będą zależały od brzmienia uchwalonych przepisów.
Czy Centrum chce wydłużenia okresów przejściowych? Suchoń odpowiada
W dalszej części rozmowy Salon24 zapytał posła, czy Centrum będzie zabiegać o wydłużenie okresów przejściowych. Mogłoby to dać restauratorom i innym przedsiębiorcom więcej czasu na dostosowanie się do nowych regulacji.
– Jesteśmy w trzecim czytaniu, więc tutaj wszystkie zmiany, które miały zostać wprowadzone, zostały wprowadzone. Są poprawki, które będą przedmiotem rozpatrzenia. Analizujemy je i będziemy podejmować decyzje przed głosowaniem – odpowiedział Suchoń.
Następnie polityk ponownie skrytykował sposób przedstawiania projektu przez jego autorów.
– Ale z pewnością łagodny ton, który przybierają przy tej ustawie wnioskodawcy, mówiąc, że ta ustawa w zasadzie nic nie zmieni, ma przykryć bardzo poważne konsekwencje dla małych, rodzinnych biznesów, dla spotkań sąsiedzkich, dla spotkań sołeckich, dla miejscowości turystycznych, dla sportu, dla wydarzeń w wielu polskich miejscowościach, gdzie właśnie małe, rodzinne winiarnie czy browary współpracują z lokalnymi społecznościami. Dwunastogodzinny zakaz sprzedaży od 21 do 9 z pewnością spowoduje także wzrost szarej strefy. To projekt przygotowany bez udziału resortów gospodarki, rolnictwa i sportu. Konsekwencje będą więc bardzo poważne – stwierdził poseł Centrum.
Suchoń nie zadeklarował jednoznacznie, że jego klub będzie domagał się wydłużenia okresów przejściowych. Podkreślił natomiast, że Centrum analizuje zgłoszone poprawki, a ostateczne decyzje podejmie przed głosowaniem.
Zakaz reklamy alkoholu w Sejmie. Co zakładają projekty?
Prace parlamentarne dotyczą dwóch rozpatrywanych wspólnie projektów nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, oznaczonych drukami nr 2007 i 2010.
Propozycje obejmują m.in. zaostrzenie zasad reklamy i promocji alkoholu, zmiany dotyczące jego sprzedaży oraz zwiększenie uprawnień samorządów do ograniczania dostępności napojów alkoholowych.
Z informacji opublikowanych na stronie Sejmu wynika, że 15 września projekty były przedmiotem drugiego czytania, a następnie ponownie trafiły do Komisji Zdrowia. Komisja przedstawiła sprawozdanie dotyczące poprawek 17 września.
Ważnym elementem dyskusji jest reklama piwa bezalkoholowego. Obowiązujące przepisy przewidują ograniczenia dotyczące promowania produktów wykorzystujących oznaczenia podobne lub identyczne z markami napojów alkoholowych.
Spór dotyczy więc nie tylko ograniczenia promocji alkoholu, lecz także wpływu nowych regulacji na gastronomię, lokalnych producentów i finansowanie wydarzeń sportowych.
Na razie nie wiadomo, jak Klub Centrum zagłosuje nad wszystkimi poprawkami. Z rozmowy Salon24 z Mirosławem Suchoniem wynika jednak, że ugrupowanie podtrzymuje poparcie dla własnej propozycji zakazu sprzedaży „małpek” i dostrzega poważne zagrożenia dla małych przedsiębiorców wynikające z pozostałych regulacji.
MP
Poseł Centrum Mriosław Suchoń dla Salon24: Wzrośnie szara strefafot. Piotr Kamionka/REPORTER, Pawel Wodzynski/East News




Komentarze
Pokaż komentarze (3)