15-letni nożownik spod Wyszkowa trafi do schroniska dla nieletnich

Redakcja Redakcja Przestępczość Obserwuj temat Obserwuj notkę 40
Sąd Rejonowy w Wyszkowie podjął decyzję w sprawie krwawego dramatu na Mazowszu. Do zdarzeń doszło w czwartek rano. 15-letni Wiktor Ś., który wtargnął do swojej dawnej placówki i ranił nożem trzy osoby, został natychmiast odizolowany. Sąd rodzinny zarzuca nieletniemu zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa dwóch kolejnych osób.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak długo nastolatek pozostanie w izolacji
  • Jakie czyny zarzucił 15-latkowi sąd rodzinny w Wyszkowie
  • Jak przebiegał atak w placówce i jakie były jego tragiczne skutki
  • Czy nastolatek po badaniach psychiatrycznych może odpowiadać jak dorosły

Decyzja sądu i surowe zarzuty dla nożownika

Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Wyszkowie zadecydował o zastosowaniu wobec 15-latka najsurowszego możliwego środka zapobiegawczego. Wiktor Ś. trafi do schroniska dla nieletnich na okres trzech miesięcy. Umieszczenie w tego typu zamkniętym ośrodku jest w procedurze dla nieletnich bezpośrednim odpowiednikiem tymczasowego aresztowania osób dorosłych.

Decyzja wyszkowskiego sądu dotyczy popełnienia przez nastolatka czynu karalnego obejmującego zabójstwo jednej osoby oraz usiłowanie zabójstwa dwóch kolejnych pracowników szkoły. Prokuratura traktuje sprawę priorytetowo ze względu na powagę zarzutów.

Sąd dopuścił wniosek prokuratury o wydanie opinii biegłych z zakresu stanu psychicznego nastolatka. To właśnie od ustaleń psychiatrów zależy, czy Wiktor Ś. będzie odpowiadał za swoje czyny na zasadach ogólnych, tak jak dorosły przestępca. 


Dramatyczny przebieg ataku w Leszczydole-Nowinach

Do tragedii doszło w czwartek, 8 października 2026 roku, około godziny 9 rano w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach. Były uczeń tej placówki wszedł do budynku w trakcie trwania lekcji i niespodziewanie wyciągnął ostre narzędzie. Głównym celem ataku stała się 37-letnia pani Daria. Kobieta przebywała na korytarzu, gdy doszło do ataku. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i przeprowadzonej reanimacji zmarła na miejscu w wyniku odniesionych ran. Ranna została także jedna z nauczycielek, którą karetka pogotowia przewiozła do szpitala.

Bohaterstwo dyrektora i nietypowe zachowanie sprawcy

Kiedy na szkolnym korytarzu rozległ się krzyk, natychmiast zareagował dyrektor placówki Krzysztof Ochmański. Mężczyzna wybiegł ze swojego gabinetu, by powstrzymać agresora i obronić pozostałe osoby. Podczas bezpośredniej konfrontacji dyrektor odniósł obrażenia, jednak ratownicy opatrzyli go na miejscu i nie wymagał hospitalizacji.

Dyrektorowi udało się obezwładnić 15-letniego napastnika jeszcze przed przyjazdem wezwanych patroli. Później Krzysztof Ochmański opowiedział o niespodziewanej postawie młodego napastnika podczas szamotaniny.

- Zaczęliśmy się szamotać, trzymałem go. Widziałem, że nie jest zbyt silny. (...) Jak już nawiązałem kontakt, poprosił o pomoc i nawet doszło do tego, że chciał, żeby go przytulić - mówił poruszony dyrektor szkoły.

Szczegółowy komunikat na temat wczorajszej interwencji przekazała mł. asp. Ilona Puścian z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie. - Nastolatek wszedł na teren szkoły w trakcie, gdy trwały lekcje i na korytarzu ostrym narzędziem zaatakował jedną z pracownic placówki. Ranna została również nauczycielka. Hałas usłyszał dyrektor szkoły, który wyszedł ze swojego gabinetu i podjął interwencję. To on obezwładnił napastnika i przekazał wezwanym policjantom, którzy błyskawicznie pojawili się na miejscu zdarzenia. On również został ranny w trakcie tej interwencji - przekazała policjantka. 


Kamery, kaski i internetowe wyzwania

Ustalenia dotyczące przygotowania napastnika do zbrodni budzą niepokój. W chwili wejścia do szkoły 15-latek miał na głowie kask z kamerą. Śledczy sprawdzają teraz, czy zabezpieczony sprzęt zarejestrował atak.

Policja otrzymała i podjęła weryfikację informacji wskazujących, że ataki nastolatków w szkołach mogły być wynikiem internetowego wyzwania. Funkcjonariusze sprawdzają, czy sprawca nie działał pod wpływem wirtualnych grup zachęcających do przemocy. Tragedia zbiegła się w czasie z innymi niebezpiecznymi zdarzeniami na terenie Mazowsza, w tym z atakiem nożownika w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, gdzie dzień wcześniej rannych zostało dziewięć osób. Na obecną chwilę MSWiA zaprzecza, by ataki w szkołach miały związek z challenge'm w sieci.  


Fot. Szkoła w Leszczydole-Nowinach/East News

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj40 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo