Z artykułu dowiesz się:
- Jakie cięcia chińskiego importu przewiduje porozumienie
- Dlaczego Pekin ułatwi eksport metali ziem rzadkich
- Czy Bruksela nałoży dodatkowe cła na hybrydy?
- Co ustalenia oznaczają dla polskich kierowców i cen aut
Przełom po rozmowach na szczycie w Pekinie
Maroš Šefčovič, unijny komisarz ds. handlu, prowadził w Pekinie dwudniowe rozmowy z Wangiem Wentao. Jak poinformował po ich zakończeniu, uzgodnienia mają ograniczyć liczbę chińskich hybryd trafiających na unijny rynek.– Osiągnęliśmy wspólne porozumienie w sprawie ograniczenia eksportu hybryd oraz hybryd typu plug-in z Chin do Unii Europejskiej – przekazał Šefčovič, cytowany przez Euronews.
Komisarz ocenił, że w ciągu najbliższych czterech lat liczba hybryd benzynowo-elektrycznych wysyłanych z Chin do UE może spaść o połowę.
– To otwiera perspektywę zmniejszenia chińskiego eksportu o ponad połowę – podkreślił po piątkowych rozmowach.
Ustalenia kończą spór, w którym Komisja Europejska oczekiwała od Chin dobrowolnego ograniczenia udziału w unijnym rynku hybryd z ponad 33 proc. do około 15 proc. Wcześniej Bruksela rozważała środki ochronne, w tym limity importowe i cła. W piątek żadna ze stron nie ogłosiła jednak nowych ceł na hybrydy.
Eksplozja importu i miliard euro deficytu dziennie
Eksport aut z Chin rósł w zawrotnym tempie. W ciągu zaledwie trzech lat wysyłki hybryd plug-in z Chin wzrosły z mniej niż 10 tysięcy sztuk miesięcznie do prawie 200 000. Jak podał Eurostat, import aut hybrydowych z Chin do UE wzrósł z około 3800 sztuk w październiku 2024 roku do 50 000 pojazdów w lipcu 2026 roku.Wzrost sprzedaży sprawił, że samochody te stały się jednym z punktów zapalnych w relacjach handlowych. Deficyt handlowy Unii Europejskiej w relacjach z Chinami przekracza 1 miliard euro dziennie. Porozumienie ma zmniejszyć tę nierównowagę bez wprowadzania kolejnych ceł. Zamiast nowych stawek taryfowych ustalono ograniczenie skali dostaw z Chin. Unijne cła uderzyły wcześniej w auta elektryczne na baterie. Hybrydy plug-in nie podlegały tym ograniczeniom, więc producenci z Chin zaczęli masowo wysyłać je do Europy. Nowy układ zamyka tę lukę.
Kryzys w europejskich koncernach i metale ziem rzadkich
Kłopoty europejskich koncernów stają się poważnym problemem politycznym. Wzrost eksportu hybryd plug-in z Chin przyczynił się do planów Volkswagena dotyczących redukcji zatrudnienia o kolejne 50 000 osób do końca dekady. Łącznie pracę ma stracić 100 000 pracowników. Bruksela zyskuje ograniczenie importu i utrzymuje dialog z Pekinem. Porozumienie dotyczy także surowców dla fabryk w Europie. Chiny zgodziły się ułatwić wydawanie pozwoleń na wywóz metali ziem rzadkich i magnesów trwałych.– Osiągnęliśmy wspólne porozumienie w sprawie dalszego ułatwiania przez Chiny procedur wydawania pozwoleń na wywóz ziem rzadkich i magnesów trwałych – poinformował Šefčovič.
Według deklaracji komisarza Chiny obniżą też cła na europejskie towary, w tym części samochodowe, oliwę z oliwek oraz obuwie o rocznej wartości blisko 4 miliardów euro. Przyniesie to unijnym eksporterom około 125 milionów euro oszczędności rocznie.
Chińska ofensywa w Polsce i sytuacja w salonach
Porozumienie obejmuje rynek całej Unii, a więc jego skutki mogą dotyczyć również Polski. Dane IBRM Samar pokazują, że we wrześniu 2026 roku zarejestrowano w kraju 8776 nowych samochodów chińskich marek.To wzrost o 98,6 proc. rok do roku i 15,6 proc. udziału w rynku. Dla polskich klientów kluczowe będzie to, jak ograniczenie dostaw wpłynie na dostępność modeli i ich ceny. Na razie strony nie ogłosiły nowych ceł na hybrydy, dlatego nie ma podstaw, by wyliczać konkretną podwyżkę wynikającą z porozumienia.
Porozumienie zakłada cięcie eksportu rozłożone na cztery lata i nie wprowadza sztywnych stawek cenowych. Ustalenia z Pekinu nie regulują również bezpośrednio cen pojazdów europejskich producentów.
red.
Fot: Chińskie samochody na parkingu w polskim salonie /East News




Komentarze
Pokaż komentarze (3)