Donald Trump przed wylotem z Waszyngtonu
Donald Trump przed wylotem z Waszyngtonu

Zachwyt na Kremlu, oburzenie w Kijowie. Trump zamraża sankcje

Redakcja Redakcja USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Prezydent USA Donald Trump wydał rozporządzenie wykonawcze, którym zawiesił kluczowe sankcje i cła wobec Rosji. Amerykański przywódca powołał się na interes narodowy. Decyzja wywołała oburzenie w Kijowie i konsternację wśród europejskich sojuszników. Równolegle Unia Europejska zapowiedziała zaostrzenie kursu i prace nad nowym pakietem restrykcji wobec Moskwy. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiada, że Kreml nie odzyska zamrożonych aktywów bez wypłaty wojennych reparacji.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dowiedz się, jakie restrykcje zawiesił Trump
  • Sprawdź unijne plany dotyczące 22. pakietu sankcji wobec Moskwy
  • Dlaczego decyzja Białego Domu budzi obawy w Kijowie i sprzeciw w Kongresie
  • Jak na decyzję Donalda Trumpa zareagował minister Radosław Sikorski

Interes narodowy zamiast twardych sankcji

Rozporządzenie Donalda Trumpa opublikowano w piątek 16 października na stronie Białego Domu. Stało się to tuż przed wejściem nowych przepisów w życie. Dokument zablokował na czas nieokreślony stosowanie części ceł i sankcji z ustawy im. Lindseya Grahama. Chodzi między innymi o cła sięgające 500 proc. na towary sprowadzane bezpośrednio z Rosji. Wstrzymano też restrykcje wobec importerów rosyjskich surowców oraz tankowców floty cieni.


Trump skierował w tej sprawie formalne pismo do Kongresu. - Przesłałem formalne zapewnienie Kongresowi, że w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych leży obecnie udzielenie takiego zawieszenia - oświadczył Donald Trump.

Portal Axios opisuje decyzję jako kolejny zwrot Waszyngtonu w sprawie sankcji. Zaledwie tydzień wcześniej amerykańska administracja ogłosiła porozumienie z Władimirem Putinem dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego na rynki światowe i do USA. Departament Skarbu wydał licencję obowiązującą do 7 kwietnia 2027 roku. Umowa ma zwiększyć podaż paliwa i obniżyć jego ceny przed wyborami środokresowymi.

Michał Gramatyka, wiceminister Cyfryzacji z PL2050 gościem w podcaście Algorytmy Władzy Salon24:


Zachwyt na Kremlu i bunt na Kapitolu

Głos w sprawie zabrał Kiriłł Dmitrijew, doradca rosyjskiego przywódcy. Nie krył zadowolenia ze zwrotu w polityce Białego Domu.

- Zawieszenie niektórych postanowień ustawy Grahama to ważny i prawdziwie historyczny moment… Współpraca gospodarcza między Rosją a USA służy interesom obu krajów, sprzyja globalnej stabilności gospodarczej i kładzie podwaliny pod budowę zaufania i osiągnięcie trwałego pokoju - napisał Dmitrijew na portalu X.

Zupełnie inne nastroje panują w Waszyngtonie.

Jak podaje portal Axios, ruch prezydenta spotkał się ze sprzeciwem polityków Partii Demokratycznej oraz odchodzących deputowanych Partii Republikańskiej. W ocenie BBC News zawieszenie sankcji nastąpiło w czasie nasilającego się sporu Donalda Trumpa z prezydentem Zełenskim. Republikański kongresmen Don Bacon zarzucił prezydentowi, że wstrzymując sankcje, przedłuża wojnę w Ukrainie.

Senator John Cornyn stwierdził z kolei, że autor ustawy Lindsey Graham byłby zbulwersowany decyzją Trumpa, i poparł apel o wszczęcie śledztwa przez Kongres.

Bruksela zaostrza kurs i szykuje kolejny pakiet

Podczas gdy Biały Dom łagodzi presję ekonomiczną, Europa obiera przeciwny kierunek. Na szczycie w Brukseli przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła przygotowania do 22. pakietu restrykcji wobec Moskwy.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oświadczyła, że Unia Europejska nie zwróci Rosji zamrożonych aktywów, dopóki ta nie wypłaci Ukrainie reparacji wojennych. Z kolei von der Leyen zaznaczyła, że ogłoszony przez Trumpa rozejm energetyczny nie powstrzymał rosyjskiej eskalacji.


- Jedno jest absolutnie jasne: nie zniesiemy żadnych sankcji, dopóki Rosja nie zakończy wojny - powiedziała szefowa Komisji. Przypomniała, że UE poparła wcześniej ogłoszony przez Trumpa rozejm energetyczny, lecz Rosja go nie przestrzegała.

Ukraina pod ostrzałem i reakcja polskiego MSZ

Jak poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski, w sobotę 17 października Rosja zaatakowała ponad 15 obiektów ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Użyła ponad 320 dronów Shahed oraz pocisków manewrujących i balistycznych. Zełenski obawia się dalszego łagodzenia presji na Moskwę. Po umowie dotyczącej oleju napędowego prezydent Ukrainy ostrzegał, że USA mogą poluzować sankcje także w innych obszarach.

Wymienił gaz, sektor bankowy i zamrożone aktywa. Decyzję Waszyngtonu skomentował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Odniósł się krótko do wpisu Dmitrijewa, pisząc: „Co racja, to racja. Historyczny”.

red

Fot. Donald Trump przed wylotem z Waszyngtonu/ WH

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka