Grzegorz Niedźwiecki
Solidarność, współpraca, wzajemność jest wartością człowieka i kluczem do sukcesu
0 obserwujących
154 notki
104k odsłony
120 odsłon

11 lat zniewolenia

Wykop Skomentuj2

image
 
Komputer, z którego wysłano wiadomość e-mail dnia 1 grudnia 2017 r.
Przeprosiny Wojciecha Damaszko

Grzegorz Niedźwiecki oskarżając funkcjonariuszy o przestępstwa oparł się o fakty, dowody, konkretne okoliczności zdarzeń, o błędy procesowe i jedenastoletnie krzywdy. Gdyby nawet przyjąć, że do znieważenia funkcjonariuszy doszło na służbie, to zawsze należy rozważyć dlaczego podejrzany dopuścił się takich metod. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Grzegorz Niedźwiecki dokonał obiektywnej oceny, bo funkcjonariusze jedenaście lat nie uznają faktów, zasad działania organów państwa i obowiązku przestrzegania prawa, a także zasady równości obywatela wobec prawa. To jest obrona konieczna, za którą wyłączną odpowiedzialność ponoszą funkcjonariusze, którzy uznają się za władzę ustawodawczą i wykonawczą, a nie sądowniczą. Funkcjonariusze łamią fundamentalne zasady demokratycznego państwa prawnego i prawa człowieka. Taki obrót sprawy, to skutek przyczyny (patrz wyżej).
Odpowiedzialność z art.234 i 238 kk
Jeśli prokuratura usiłuje oskarżyć z tychże art. kk to trzeba twardo podnosić okoliczności, które nasuwały podejrzenia o popełnieniu przestępstwa, nie należy używać ogólników, że politycy niemal codziennie zawiadamiają prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i nie ponoszą odpowiedzialności karnej, a sprawa jest umarzana. Należy skupiać się na swoich racjach i przekonaniach i wykazywać konkretne okoliczności zdarzeń, które to nasuwały podejrzenia o popełnieniu przestępstwa.
Absolutnie nie może ponosić odpowiedzialności z art. 234 i 238 kk. Zaznaczam, że musi być spełniona jakaś okoliczność, według której domniemujemy, że doszło do przestępstwa. Od tego jest prokuratura, żeby dowieść czy przestępstwa dokonano czy nie, albo uznać, że jest niedostateczna ilość zebranych dowodów, aby postawić akt oskarżenia. Głównie chodzi tutaj o sytuację fikcyjną, gdzie świadomie wprowadzamy w błąd organa ścigania wiedząc, że taka sytuacja nie miała miejsca itp. Natomiast zawiadamiając o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podając okoliczności, które nasuwają u nas takie podejrzenia nie mogą być karalne w żadnym przypadku. Jednak nie możemy kierować podejrzeń w stosunku do danej osoby od tak sobie i uzasadniać, że podejrzewamy. Wtedy można podciągnąć to pod pomówienie, czy też składanie nieprawdziwego doniesienia. Natomiast jak mamy szereg dowodów, np. działanie na naszą szkodę i brak stosownych reakcji Urzędów może nasuwać przypuszczenie, że niedopełnienie obowiązków służbowych i działanie na niekorzyść interesu publicznego i prywatnego jest wynikiem przyjęcia korzyści majątkowej, czy też jej obietnicy. Reasumując w doniesieniu podejrzenia dokonania przestępstwa należy wskazać dowody, które nasuwają lub mogą nasuwać takie podejrzenia - nie wystarczy samo stwierdzenie, że podejrzewam, że dokonano przestępstwa - należy to uzasadnić i wskazać szereg istotnych faktów, które nasuwają to podejrzenie.
Czynność sprawcza przestępstwa z art. 238 polega na zawiadomieniu o niepopełnionym przestępstwie. Za zawiadomienie należy uznać każdy skuteczny sposób udzielenia organom powołanym do ścigania informacji o niepopełnionym przestępstwie. Ustawa nie przewiduje żadnej specjalnej formy zachowania się. Czynność sprawcza będzie zatem zrealizowana tak przez zawiadomienie ustne, jak i pisemne lub anonimowe.
Występek fałszywego zawiadomienia o przestępstwie jest przestępstwem umyślnym. Sprawca musi wiedzieć, że zawiadamia o przestępstwie, którego nie popełniono. Zachowanie jego polega więc na w pełni świadomym wprowadzeniu organów powołanych do ścigania w błąd. Z tego też względu występek z art. 238 może być popełniony tylko z zamiarem bezpośrednim.

Bezprawie, nierozstrzygnięte sprawy, niezrozumiała bierność funkcjonariuszy:
•    W dniu 5 czerwca 2017 roku SSR Paweł Woźniak nałożył na dłużnika Grzegorza Niedźwieckiego w sprawie I Co 441/16 grzywnę w wysokości 2.000 zł i zagroził zamianą jej na cztery dni aresztu, w razie niezapłacenia grzywny w terminie 14 dni. Grzegorz Niedźwiecki grzywny nie zapłacił, a Paweł Woźniak grzywny na areszt nie zamienił.
•    W dniu 5 czerwca 2017 roku SSR Paweł Woźniak wezwał dłużnika Grzegorza Niedźwieckiego w sprawie I Co 441/16 do wykonania czynności określonej w pkt I wyroku I C 1062/08 i zagroził surowszą karą grzywny, w razie niewykonani czynności w terminie 14 dni. Grzegorz Niedźwiecki czynności nie wykonał, a Paweł Woźniak surowszej grzywny nie wymierzył.
•    W dniu 4 kwietnia 2018 roku Grzegorz Niedźwiecki złożył skargę o wznowienie postępowania I Co 3259/08, dokonał opłaty sądowej, dał sądowi ściągę, a Sąd Rejonowy siedem miesięcy jest bierny.
•    W dniu 16 lipca 2018 roku wierzyciel złożył ponoć wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności niepieniężnej tytułu wykonawczego I C 1062/08. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze nie poinformował dłużnika o odrzuceniu wniosku wierzyciela jako niedopuszczalny w związku z niezakończeniem poprzedniego wniosku (patrz wyżej), bądź przedawnieniem roszczeń, nie wystąpił też do dłużnika o zajęcie stanowiska, jest bierny.
•    W grudniu 2017 roku Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze wszczęła z urzędu na wniosek SSO Wojciecha Damaszko śledztwo PR 3 Ds. 359.2017.D, w sprawie rzekomego znieważenia sędziego na służbie, ukradła dnia 16 lutego 2018 r. komputer typu laptop wraz z zasilaczem o wartości 3.338 zł, będącego środkiem trwałym organizacji Trybunał Narodowy i nie złożyła aktu oskarżenia do sądu (złożyła coś 30-10-2018), ani nie wydała postanowienia o umorzeniu śledztwa wobec braku faktycznych podstaw oskarżenia. Nie udały się manewry ubezwłasnowolnienia „podejrzanego”, rok czasu Grzegorz Chojnacki, Anna Surowiak, Sebastian Ziembicki mataczą w sprawie w dwóch kierunkach.
•    W dniu 21 sierpnia 2018 roku Prezes Trybunału Narodowego złożył do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze w postępowaniu upominawczym pozew przeciwko PPR Annie Surowiak o zapłatę kwoty 3.338 zł wraz z odsetkami. Sąd trzy miesiące jest bierny.

Sędziowie i prokuratorzy jeleniogórscy, przy akceptacji organów wojewódzkich, nie wyłączają się z orzekania we własnej sprawie, nie zwalniają z kosztów sądowych wyczerpanego materialnie Grzegorza Niedźwieckiego, nie udzielają merytorycznych odpowiedzi, nie legitymizują orzeczeń, nie uznają obowiązującego porządku prawnego i nie stosują prawa, nie rozpatrują skarg, nie realizują egzekucji we właściwym trybie i nie zakańczają tortur. Gdzie w tym wszystkim jest prawo i człowieczeństwo, gdzie są organy kontrolne? Gdzie jest art. 63 konstytucji?
Straty moralne i materialne odniesione w wyniku jedenastu lat represji

Rzeczpospolita Polska nie jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Organy władzy publicznej nie działają na podstawie i w granicach prawa. Funkcjonariusze nie przestrzegają prawa. Państwo nie funkcjonuje.

W normalnym kraju funkcjonariusze w tym uczestniczący, włącznie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem, siedzieliby w więzieniu, a nie hańbili organy państwa, władzy sadowniczo-prokuratorskiej.
Wszystko to, toczy się jedenaście lat na jednej kartce papieru Mieczysława Ligęzy.
Czym się kierują te istoty, postępując tak socjopatycznie? Czym się różnią od gangsterów?   

Władza w Polsce nie ma uprawnień do stosowania bezprawia, do szczególnego dręczenia, do znęcania się, kradzieży mienia, zdrowia i życia. Przede wszystkim, nie ma prawa krzywdzić ludzi. Musi służyć obywatelom, a nie ich eksterminować. Organy państwa mają obowiązek wyjaśnić przyczyny jedenastu lat trwania tego dramatu i naprawić szkody z tego tytułu powstałe. Nie istnieje tu przedawnienie i brak podstaw, bo ten mafijny terroryzm trwa i dotyka żywe istoty. Tak długo, jak długo funkcjonariusze nie naprawią tego barbarzyństwa, tak długo zarzut zbrodni, najgorszego kalibru zbrodni, bo zbrodni w majestacie prawa, zbrodni władzy, będzie zasadny.
Niedopuszczalne jest ściganie jedenaście lat represjonowanego, ale nie będzie można też zakończyć żadnego sfingowanego procesu przeciwko mnie, dopóki nie wyjaśni się wszystkich okoliczności mających istotne znaczenie w sprawie. Dopóki nie weźmie się pod uwagę poruszonych tu zagadnień, mających związek z oskarżeniami pseudo sędziów. Dopóki nie przesłucha się ich w mojej obecności. Oczywiście przy założeniu, że nie będą to procesy stalinowskie. Możecie oczywiście nadal głupa rżnąć, wyroki na was będą surowsze, nie pomoże wam nawet uwikłanie w te zbrodnie  dyspozycyjnych psychiatrów i całej palestry. Wszystko jest upublicznione, a będzie jeszcze szersza książka. Szukam wydawcy…

To nie ja prowadzę te postępowania i dla kaprysu jedenaście lat urozmaicam. Jaka jest moja wina? Nawet nie macie odwagi spojrzeć mi w oczy.
Żaden zbrodniarz, który mnie jedenaście lat terroryzuje, nie ma prawa mnie osądzać.

Główne przestępstwa, jakich dopuścili się funkcjonariusze
Niezawisłe niedopatrzenie

Ściąga… jak należało i jak należy zgodnie z literą prawa w demokratycznym państwie prawnym sprawę w pięć minut załatwić. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to wykonać. Żądam takiego rozstrzygnięcia.
Kto tego nie rozumie i nie uszanuje, powinien wózki pchać w TESCO.
http://grzegorz-niedzwiecki.hexcom.net/2016/11/16/poklosie-niczego/

Podsumowanie
Jeżeli funkcjonariusze nie stosują prawa, swoich działań lub bierności nie opierają o ustalenie stanu faktycznego, o dowody, o przepisy, o obowiązującą wykładnię prawa, o właściwą kwalifikację i sumienie, to jest to bandytyzm. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje wyraźnie i niezbicie, że to jest bandytyzm. Bandytyzm i to najgorszego kalibru, bo czyniący bezprecedensowe szkody w majestacie art. 83 Konstytucji. Oprawcy nie wskazali żadnych podstaw prawnych i obiektywnych dla pokłosia wyroku bez przyczyny. Nie potrafią usprawiedliwić i uzasadnić jedenastoletniej obstrukcji. Nawet Hitler nie prowadził wojny jedenaście lat.
Czym się różnicie od Stefana Michnika?
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/wydano-europejski-nakaz-aresztowania-wobec-stefana-michnika-stalinowskiego-s%C4%99dziego-wojskowego/ar-BBPtyxg?ocid=spartanntp
Prawo do obrony, póki co, nie istnieje. Niezależnie od tego, funkcjonariusze, którzy będą akceptować ten stan rzeczy, będą mieli współudział w zbrodniach. To jest tylko kwestia czasu, kiedy za nie odpowiecie. Wasze zbrodnie sądowe, zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu.

11 listopada 2018 roku

Sędzia Pokoju
Prezes Trybunału Narodowego
Członek Amnesty International
Grzegorz Niedźwiecki

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale