10milionów 10milionów
201
BLOG

G. Kowal: Kornel Morawiecki - twórca Solidarności Walczącej (2)

10milionów 10milionów Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Lata 70. upłynęły Morawieckiemu na pracy naukowo-zawodowej, nie tracił jednak kontaktu ze środowiskiem opozycyjnym. W budowanym przez niego domu w Pęgowie odbywały się spotkania grupy osób negatywnie nastawionych do władz komunistycznych. Podczas nich m.in. wygłaszano referaty i dyskutowano. W 1976 r. ludzie ci kolportowali warszawskie ulotki Komitetu Obrony Robotników, a od 1977 r. KSS „KOR” oraz Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Część z osób włączonych w tę działalność współpracowało z Morawieckim również w późniejszych latach.

W sierpniu 1979 roku przyszły przewodniczący SW został poproszony przez Jana Waszkiewicza o pomoc techniczną w wydawaniu „Biuletynu Dolnośląskiego”. Już po kilku miesiącach Morawiecki sam wszedł w skład redakcji. Periodyk ten był wówczas pismem wrocławskiego Klubu Samoobrony Społecznej, ściśle współpracującego z KSS „KOR”. Będąc najpoważniejszym przedsierpniowym pismem opozycyjnym na Dolnym Śląsku, stanowił swoiste centrum intelektualne dla tego regionu.

Wraz z rosnącą rolą Morawieckiego radykalizowała się linia programowa periodyku. W grudniu 1979 r. bezskutecznie próbował uzyskać aprobatę którejś z ważnych postaci ówczesnej opozycji dla opublikowania na łamach „Biuletynu Dolnośląskiego” tekstu potępiającego radziecką inwazję na Afganistan. Ostatecznie jednak w styczniowym numerze pisma ukazały się dwa artykuły poruszające ten temat: autorstwa Mariana Biernacika oraz Romana Dudy (ps. „Światowid”). Zwłaszcza drugi tekst obfitował w bardzo ostre słowa oceny zaistniałej sytuacji: „cynizm i bezwzględność [inwazji – przyp. G.K.] zapierają dech w piersiach”. Według Szczepana Rudki publikacja artykułów potępiających sowiecką inwazję na Afganistan była bezpośrednią przyczyną rozejścia się dróg „Biuletynu Dolnośląskiego” oraz KSS.

Wraz z nastaniem „karnawału Solidarności” w sierpniu 1980 r. Morawiecki zaprzestał pracy konspiracyjnej na rzecz jawnej działalności i ujawnił się, wstępując do NSZZ „Solidarność”. Wkrótce został szefem Regionalnej Komisji Zjazdowej oraz delegatem Regionu Dolny Śląsk na I Krajowy Zjazd w Gdańsku. Podczas Zjazdu uwidocznił się, wspominany już wcześniej – stosunek Morawieckiego do innych narodów żyjących w sowieckiej strefie wpływów; w tym do samych Rosjan. Przyszły lider SW był bowiem jednym z głównych inicjatorów Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej. Dokument ten stanowił odpowiedź na Posłanie do I Zjazdu „Solidarności” wystosowane przez moskiewskie środowisko opozycyjne (z Andrejem Fadinem i Pawłem Kudiukinem na czele), a przywiezione do Polski i przedstawione z pamięci przez Mikołaja Iwanowa. Rosyjskie Posłanie zostało opublikowane w „Biuletynie Dolnośląskim”, a następnie w takiej formie rozpowszechnione w Gdańsku wśród delegatów na I Zjazd „Solidarności”.

Na pytanie, czy wystosowanie w 1981 r. odezwy do innych narodów żyjących w krajach komunistycznych nie było – z ówczesnej perspektywy – niepotrzebnym narażaniem „Solidarności” na negatywne konsekwencje z rozwiązaniem Związku włącznie, Morawiecki – jak dzisiaj twierdzi – odpowiadał: „większym problemem niż związek zawodowy jest dla nas Związek Sowiecki”. Przy okazji Posłania oraz postawy wobec inwazji na Afganistan doskonale widać, że bezkompromisowość była cechą charakterystyczną dla działań Morawieckiego co najmniej od przełomu lat 70. i 80.

Za podważanie – z punktu widzenia władz – sojuszu ze Związkiem Sowieckim został zatrzymany 14 września 1981 r. Dzięki poręczeniu rektora Politechniki Wrocławskiej oraz pod naciskiem dolnośląskiej „Solidarności” opuścił areszt. Wytoczono mu jednak proces, który został przerwany wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego.

Ciąg dalszy nastąpi.

 

Grzegorz Kowal

 

tekst ukazał się na portalu 10milionow.pl 

10milionów
O mnie 10milionów

Portal 10milionow.pl gromadzi ludzi dla których sprawy Ojczyzny nie są obojętne, którzy interesują się historią najnowszą Polski i chcą wyciągać z niej wnioski oraz czują się odpowiedzialni za swój Kraj i jego obywateli. Jest to też miejsce, gdzie na nowo spotkają się ludzie opozycji demokratycznej z czasów PRL. Mamy nadzieję, że te „spotkania po latach“ przywołają wiele wspomnień, a ich utrwalenie na portalu uchroni je od zapomnienia. Portal 10milionow.pl nie jest projektem, który po raz kolejny wyróżni tylko liderów i przywódców opozycyjnych - to portal dla uczestników opozycji i organizacji podziemnych, którzy często anonimowo i bez rozgłosu, bohatersko walczyli o wolną Polskę. Utrwalając pamięć o tych wyjątkowych ludziach i wydarzeniach chcemy także pokazać, że wolność po roku 1989 nie byłaby możliwa właśnie bez tych milionów indywidualnych aktów patriotyzmu. Chcemy, by portal miał również charakter edukacyjny - planujemy szereg działań, które będą młodym pokoleniom przybliżać trudne wydarzenia z najnowszej historii Polski. Chcemy kontynuować tę sztafetę pokoleń, którą przed nami prowadziły pokolenia Polskiego Państwa Podziemnego, a później pokolenie "Solidarności".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura