10milionów 10milionów
201
BLOG

G. Kowal: Kornel Morawiecki - twórca Solidarności Walczącej (4)

10milionów 10milionów Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Różnice co do oceny sytuacji w kraju oraz preferowanych form oporu doprowadziły do wyodrębnienia się ze struktur podziemnego związku nowego, radykalnego tworu. Jak zauważył Paweł Falicki – SW powstała ze sprzeciwu wobec bierności „Solidarności”.

Decyzja o utworzeniu nowej organizacji nie była jednak tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Zarówno sam Morawiecki, jak i jego współpracownicy obawiali się, że „budując coś nowego” mogą „rozbić to stare”, co w przypadku niepowodzenia przyniosłoby więcej szkód, niż pożytku. Morawiecki tak opisuje targające nim wówczas wątpliwości: - „[…] A może się mylimy, może guzik wyjdzie z tej „Solidarności Walczącej”? […] Nic nie zbudujemy, a to, co do tej pory budowaliśmy – osłabimy. No to głupstwo, krzywda tym wartościom, które kochamy. Takie dylematy były wśród nas. […] To nie były proste wybory”.

20 maja 1982 r. miało miejsce spotkanie założycieli przyszłej SW. Nie utworzono jeszcze wtedy wprawdzie nowej organizacji, ale zdecydowano o wydawaniu pisma – SW. Było to swoiste testowanie siebie oraz odbioru przez społeczeństwo lansowanych tez. W pierwszym numerze pisma został opublikowany manifest Dlaczego walka?. Padły w nim następujące odpowiedzi na zadane w tytule pytanie:

„– Aby zwyciężyć,

– Aby obronić najsłabszych i tych, którzy cierpią nędzę, głód i więzienie,

– Aby przywrócić zdeptane prawa obywateli i narodu,

– Aby nie dać się zniewolić,

– Aby być wiernym tradycji Ojców i Dziadów: „za Waszą i naszą wolność”,

– Aby pokazać światu, że złu i przemocy można i trzeba się przeciwstawiać,

– Aby nie zatracać się w biernym oporze, lecz wspomagać go czynem,

– Aby doprowadzić do sprawiedliwej społecznej ugody,

– Aby dać świadectwo naszej godności,

– Aby żyć”.

W artykule Kim jesteśmy? O co walczymy? działacze nowej formacji określają siebie jako „Porozumienie Solidarność Walcząca” stawiając sobie za cel budowę bliżej niesprecyzowanej „Rzeczpospolitej Solidarnej”. Pada tam również jasna deklaracja: „oszukiwani od 38 lat już nie wierzymy w ugodę z tą władzą i w reformowalność systemu. Chcemy go zmienić i tą władzę pozbawić władzy”.

Morawiecki dość szybko, bo już 13 czerwca, nabrał pewności co do słuszności obranego kierunku. Miała wtedy miejsce manifestacja w półrocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Ostra reakcja służb porządkowych doprowadziła do poważnych, trwających do późnych godzin nocnych zamieszek. Po tych wydarzeniach stało się jasne, że potencjał do oporu wśród mieszkańców Wrocławia – zwłaszcza tych młodych – jest duży. Od tego też momentu struktury „Solidarności Walczącej” zaczęły się prężnie rozwijać . W kolejnej manifestacji (31 sierpnia) brało już udział, według różnych szacunków, od 22 do 60 tys. ludzi .

Członkowie organizacji kierowanej przez Morawieckiego nie czuli się związkowcami. Nie walczyli o poprawę poziomu materialnego jakiejś grupy czy nawet całego społeczeństwa, lecz przede wszystkim o wolną Polskę . Należy przy tym pamiętać, że wprawdzie pomiędzy RKS a SW istniało zjawisko pewnej naturalnej konkurencji, miała ona jednak zdrowy charakter. Morawiecki twierdzi, że postrzegał dawnych współpracowników jako przyjaciół, którym w miarę możliwości pomagał.

Ustalenie dokładnej liczby członków SW jest dzisiaj praktycznie niemożliwe, gdyż nie była prowadzona żadna ewidencja. Sam Morawiecki szacuje ją na kilka tysięcy, a wliczając osoby wspierające „SW” chociażby poprzez udostępnianie swojego mieszkania dla celów konspiracyjnych – na nawet do kilkunastu tysięcy.

Ciąg dalszy nastąpi

 

Grzegorz Kowal

tekst ukazał się na portalu 10milionow.pl

 

10milionów
O mnie 10milionów

Portal 10milionow.pl gromadzi ludzi dla których sprawy Ojczyzny nie są obojętne, którzy interesują się historią najnowszą Polski i chcą wyciągać z niej wnioski oraz czują się odpowiedzialni za swój Kraj i jego obywateli. Jest to też miejsce, gdzie na nowo spotkają się ludzie opozycji demokratycznej z czasów PRL. Mamy nadzieję, że te „spotkania po latach“ przywołają wiele wspomnień, a ich utrwalenie na portalu uchroni je od zapomnienia. Portal 10milionow.pl nie jest projektem, który po raz kolejny wyróżni tylko liderów i przywódców opozycyjnych - to portal dla uczestników opozycji i organizacji podziemnych, którzy często anonimowo i bez rozgłosu, bohatersko walczyli o wolną Polskę. Utrwalając pamięć o tych wyjątkowych ludziach i wydarzeniach chcemy także pokazać, że wolność po roku 1989 nie byłaby możliwa właśnie bez tych milionów indywidualnych aktów patriotyzmu. Chcemy, by portal miał również charakter edukacyjny - planujemy szereg działań, które będą młodym pokoleniom przybliżać trudne wydarzenia z najnowszej historii Polski. Chcemy kontynuować tę sztafetę pokoleń, którą przed nami prowadziły pokolenia Polskiego Państwa Podziemnego, a później pokolenie "Solidarności".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura