A jednak nasz Prezydent jest odważny!
Nie bał się w latach 1990. jechać z Palikotem hen w ostępy leśne za Smoleńsk na głuszce.
Zlekceważył możliwe reakcje sojuszników, gdy wyprowadzał nas z NATO.
Nie brał pod uwagę oburzenia feministek, gdy Dunki porównywał z kaszalotami.
Nawet powieka mu nie drgnęła, gdy Norwegię - bez oglądania się na Brukselę - zapisał do UE.
Odważnie i uśmiechem na ustach „eksperymentalnie” przepraszał PiS, przewidując przecież wściekłe ujadanie J. Kaczyńskiego.
Ale dziś przeszedł samego siebie! Z zimną krwią przeciwstawił się całej hierarchii kościelnej.
Stwierdził mianowicie, że ma gdzieś grożącą mu ekskomunikę.
Ho, ho!!!
http://fakty.interia.pl/polska/news/nie-boje-sie-ekskomuniki-to-z-innej-epoki,1550080




Komentarze
Pokaż komentarze (14)