Jarosław Kaczyński, bo:
w dzieciństwie bezczelny kurdupel nie chciał rosnąć;
milczał, gdy z rozkazu lub za przyzwoleniem Czesława Kiszczaka męczeńską śmiercią ginęli bł. ks. Jerzy i inni księża-patrioci;
obijał się w kancelarii Lecha Wałęsy, za co ten wywalił go „na zbity pysk”;
nie protestował głośno, gdy kompletnie pijany Aleksander Kwaśniewski bezcześcił groby poległych w Charkowie;
w sejmie powiedział Niesiołowskiemu, że był kapusiem;
po śmierci Brata nie chciał przyjąć kondolencji od W. Putina;
zamiast godnie przeżywać żałobę, bezczelnie wystartował w kampanii prezydenckiej;
nie chciał być ojcem E. Jakubiak i paru innych "sierot";
PiS nadal ma poparcie ¼ społeczeństwa;
chce poznać prawdę o katastrofie smoleńskiej;
marzy o solidarnej, bogatej i szanowanej w świecie Polsce;
nie ma konta w banku i prawa jazdy.
A tak w ogóle – w przeciwieństwie do Wojciecha Jaruzelskiego – jest najbardziej ponurą postacią w historii Polski powojennej.
Oczywiście lista "grzechów" jest dużo dłuższa.
No i dlaczego on nie wsiadł do tego samolotu!?




Komentarze
Pokaż komentarze (35)