Praktycznie od dnia katastrofy smoleńskiej zostaliśmy zasypani przez PO i media lawiną faktów dowodzących ohydnych, obrzydliwych wręcz praktyk.
PiS „gra trumnami!”
PiS gra „katastrofą smoleńską”!
Kaczyński uprawia „nekrofilię”!
Kaczyński nienawistnie przeżywał żałobę, Marta Kaczyńska obrzydliwie włączyła się w kampanię stryja, Kaczyński „na prochach nie wiedział, co mówi”, a teraz w końcu pokazuje swą prawdziwą twarz, Kaczyński całą swą narrację polityczną buduje na „tragedii, która przecież własnością nas wszystkich”......
Bzdura goniła bzdurę!
Dlaczego nikt teraz nie komentuje pewnego faktu, który ujawniono w trakcie millerowskiej prezentacji parę dni temu?
Dlaczego nikt nie zarzuca Tuskowi i PO, że mając „w garści” ewidentne dowody, utrzymywali je w ścisłej tajemnicy przez całe miesiące?
I pozwalali na szkalowanie niewinnych osób?
Dlaczego nawet w grudniu nikt nie zainteresował się słowami E. Klicha, że – ujawniając swoją wiedzę – mógł wpłynąć na przebieg wyborów?
Dlaczego w końcu nikt nie wygarnie TUSKOWI: to wyście grali katastrofą smoleńską, aby nie przerżnąć wyborów prezydenckich i samorządowych?
Komentarze
Pokaż komentarze (4)