Dawno temu, jesienią ubiegłego roku wymyśliłem sobie w pewnej notce, że „wypędzeni” z PiS-u (PJN) mogą zrobić karierę jako zespół wokalny. Pamiętamy przecież „popisy” Poncyljusza i Migalskiego w kampanii prezydenckiej.
Okazuje się jednak, że oni poszli dalej. Założyli polityczny kabaret. Z jakichś powodów z jego składu wyrzucono ostatnio niejakiego Bielana.
Problem w tym, że był on "mózgiem" zespołu i twórcą jego strony internetowej. A także jedynym członkiem, który znał kody do tej ostatniej.
No to wziął sobie te kody i poszedł. I od tamtej pory pisze sobie na niej co chce.
I ci "kabareciarze" chcą nami rządzić!
A nie lepiej zgłosić się na PAKĘ? Przy takiej mizerii na naszej scenie kabaretowej, nagroda murowana!




Komentarze
Pokaż komentarze (11)