Wyrzucając Niesiołowskiego Donald przekonywał mnie, że Stefan działa na rzecz ponownej reintegracji PO z katolikami. Miał rację. Kilka tygodni temu Niesiołowski zadeklarował wprost chęć powrotu do ZChN.
Z dniem dzisiejszym zrezygnowałem z członkostwa w Klubie Parlamentarnym PO. Także z partii. Niestety do tej pory nie odniesiono się w żaden sposób do podniesionych przeze mnie kwestii.
Informacja z dzisiejszej Wyborczej o rozmowach ze Stefanem Niesiołowskim dodatkowo utwierdza mnie w przekonaniu, że nowe PO wybrało jasny kierunek. Broniłem Stefana gdy usuwano go z PO. Uważałem, że bez niego ten projekt ma znacznie mniejsze szanse powodzenia. Że nie chce on wracać do ZChN. Donald przekonywał mnie, że Stefan działa na rzecz ponownej reintegracji PO z partią chrześcijańską. Miał rację. Kilka tygodni temu Niesiołowski zadeklarował wprost chęć powrotu do ZChN. Do tej pory owej deklaracji nie odwołał.
Jest to dla mnie jasny i czytelny sygnał. Jeśli PO podejmuje rozmowy z politykiem który jasno deklaruje, że chce wracać do ZChN, to jest to dla mnie sytuacja oczywista. Jasna odpowiedź, że żaden z moich postulatów, a przede wszystkim radykalne odcięcie się od współpracy z rydzykową partią nie zostanie spełniony. W tej sytuacji mój wybór jest prosty. Przestaję być członkiem PO.
Cholera! Ale czy Donald pójdzie w ślady Joanny???
Ten fikcyjny, acz przydatny w praktyce przedwyborczej, tekst powstał na podstawie opowieści pewnego posła, który stale gości na S24.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)