Tusk zabrał się za czytanie raportu Millera! Z wiarygodnych źródeł wiemy, że już po parunastu minutach lektury znalazł kilka błędów interpunkcyjnych.
Ponieważ już wcześniej rzecznik Graś zapowiadał, że „Donald Tusk nie zmieni ani przecinka w raporcie komisji”, jedynym wyjściem będzie umieszczenie w raporcie erraty z błędami wyszukanymi przez premiera.
Wspomniane źródła twierdzą też, że zgłosili się chętni do przetłumaczenia raportu na chiński, hebrajski i japoński. Natomiast kilku znanych artystów wyraziło chęć przygotowania go w wersji obrazkowej dla dzieci.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)