Wejście na polski rynek różnych ubezpieczeń wypadkowych i zdrowotnych, przyjęłam z wielką radością. Wreszcie coś drgnęło w zmurszałej służbie zdrowia. I chociaż ubezpieczam, co się da od różnych ryzyk, to z ubezpieczeniem zdrowotnym jestem od początku „na bakier”.Dlaczego?
Byłam okropnie złym pracodawcą, bo zamiast podwyżek pracownikom w swojej firmie w latach 1991-1998 wykupowałam polisy ubezpieczeniowe. Woleli gotówkę, a ja się zaparłam.
Kiedy jednak usiłowałam ubezpieczyć swoje zdrowie, okazało się,że astma alergiczna(obecnie po odczulaniu nie mam w zasadzie z tym problemu) spowodowała szereg badań dodatkowych. Jedno z nich, niekorzystne –spowodowało odmowę ubezpieczenia. A negocjowałam najdroższe spośród oferowanych, wersji.
Planowana obecnie reforma służby zdrowia padnie, jeśli nie zasili się sprywatyzowanych placówek, zastrzykiem gotówki od firm ubezpieczeniowych.
Od dwóch miesięcy trwa wzmożona akcja firm oferujących ubezpieczenia zdrowotne. Umówiłam się z przedstawicielem firmy Vision (długoletnia tradycja na rynku niemieckim)
Firma podpisała umowy z prywatnymi placówkami służby zdrowia, jeśli nie ma specjalisty w wykazie można skorzystać z innego, dowolnego gabinetu. Interesujące. Podstawą rozważenia każdej oferty jest zawsze rachunek. Więc zaczęłam liczyć.
Cena podstawowej wersji ubezpieczenia to 170 zł.Zakres_ hm...z wyłączeniami. Szpital? Nie. Także nie wszystkie badania ,Załóżmy, że zarabiam 1500 zł (na rękę). To oznacza ,że za 115zł miesięcznie mam to w ZUS.Tyle, że tutaj będzie na pewno szybciej i przyjemniej. Ale za to muszę jechać do palcówki, która ma umowę. Mogę mieć wszystko , jeśli zapłacę 7 000 zł rocznie. Odpada. „Schody” zaczęły się ,gdy zapytałam : jakie choroby uniemożliwiają podpisanie umowy o ubezpieczenie: pani nie wiedziała, ale na moja prośbę przysłała mi listę drogą majlową.Oto ona :
Alkoholizm, Anoreksja, Atrofia mięśni, Bulimia, Choroba Addisona(cisawica), ChorobaBechterwera, Choroba Hodkina/ziarnica złośliwa, Choroba naczyń wieńcowych, (trwałe nadciśnienie),Choroba Parkinsona, Choroba przełyku, Choroba umysłowa, Chromanie przestankowe (częściowe utykanie),Cukrzyca, Epilepsja, Hemofilia, HIV, Kardiomiopatia,
Lekomania, Leukemia, Marskość wątroby, Mongolizm/zespół Downa, Napad drgawek(cerebrale),Narkomania, Nowotwór złośliwy, Osteoporoza, Przewlekłe zapalenie jelita grubego, Przewlekłe zapalenie nerek, Przewlekłe zapalenie trzustki, Schizofrenia, Stwardnienie rozsiane, Trisomia, Udar mózgu, Zapalenie rdzenia kręgowego, Zapalenie wielonerwowe
Sporo. Jeśli do tego dopiszemy ograniczenia refundacji , wynikające z warunków ogólnych , a w szczególności, że Ubezpieczyciel nie pokrywa kosztów leczenia , jeśli choroba w trakcie ubezpieczenia wynika z choroby, która była do przewidzenia np. ma się nadciśnienie, a nagle występuje choroba wieńcowa...(sic!) i z wielu innych powodów.-to mamy już pełną jasność: może ubezpieczyć się tylko” piękny, młody i bogaty”
Dodatkowe ubezpieczenia mogą wykupić ludzie dobrze zarabiający i bez chorób przewlekłych. Około 1,5mln osób odpada z uwagi na stwierdzoną chorobę wieńcową., kolejne 1,5 milion z utrwalonym nadciśnieniem tętniczym ,ze dwa miliony na choroby pozostałe.(lekko licząc),Razem mamy około 5 mln osób, które nawet jeśli miałby dostateczne środki, nie mogą podlegać ubezpieczeniu. Zwykle choroby te dotyczą osób po 40-tce. Ubezpieczenie w wersji podstawowej, czyli za 170 zł , nie obejmuje kosztów leczenia szpitalnego.To ma być finansowane z NFZ. Także choroby wskutek epidemii, wypadku drogowego z własnej winy i inne. Zważywszy na wysokość zarobków w Polsce ,większa część społeczeństwa stać będzie tylko na takie.
Jutro w Warszawie odbędzie się protest lekarzy i pielęgniarek. Będą protestować przeciwko zbyt nikim nakładom na leczenie w przyszłym roku. Narodowy Fundusz zdrowia zmniejsza środki o 10%. „ Trudno się spodziewać, że NFZ zmieni zdanie pod wpływem protestu kilkuset osób i petycji. - Los pacjentów zależy od dyrektorów szpitali - powiedział nam dr. Jędrzejowski. Według niego możliwe są dwa scenariusze w przypadku usztywnienia się NFZ. W pierwszym dyrektorzy podpiszą złe kontrakty i będą redukowali personel lub obniżali płace. - Na to związki zawodowe się nie zgodzą-zapowiadaJędrzejowski.
Drugi scenariusz to niepodpisanie kontraktów i leczenie pacjentów za pieniądze. - Może dyrektorzy podpiszą umowy z innymi instytucjami finansującymi. Podobno ok. 2 mln Polaków jest już ubezpieczonych dodatkowo - przypuszcza Jędrzejowski.”
A co z tą resztą społeczeństwa , panowie z NFZ? Co, na zakres ofert ubezpieczeniowych ,powie nieoceniona pani minister Kopacz, która gwarantuje wszystkim Polakom ,że prywatyzacja szpitali i możliwość prywatnego ubezpieczenia, załatwi wszystkie dotychczasowe problemy ?
Czy Pani mister chce nas zrobić w bambuko?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)