1maud 1maud
950
BLOG

Dwa portrety-list do Marii Marcinkiewicz

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 20

   Szanowna Pani Mario,

   Z doniesień prasowych wynika, że doświadcza Pani losu kobiet, które po latach formalnie udanego małżeństwa, zostają porzucona przez męża. Pani dramat pogłębia fakt, ze upokorzenia, jakie jest Pani udziałem, jest nagłośnione medialnie na cały kraj.

Nie ma Pani miejsca w Polsce, w którym nie jest wiadomo, że mąż Pani, dla innej, młodszej kobiet porzuca dom i rodzinę.

Ta rodzinę, która szczycił się jako swoją najwyższą wartością wykonując pracę dla gazety i rozpoczynać swoją karierę polityczną.

Dla Pani prawość Kazimierza była aksjomatem, tak ja dla wielu z nas. Ojciec, który chlubił się posiadania czwórki dzieci. Najmłodszy syn ma dopiero 14 lat..

            Z tych samych doniesień prasowych wynika, ze jest Pani załamana i zmęczona.

Kobiety wiedzą, że w takich momentach traci się zdolność do snu. Nie chce się widzieć nikogo. Ludzie wokół męczą. Najchętniej spałoby się cały dzień i noc i oczekiwało przebudzenia z sennego koszmaru. Tylko, że spać nie można.....

Kłębią się pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi: gdzie leży przyczyna, czy we mnie, czy w nim? Co ja źle zrobiłam? Czy moje życie było zbudowane na kłamstwie?

Z opisu Pani postawy,dokonanego przez sąsiadów i koleżanki i kolegów z pracy jawi się obraz, osoby, która małżeństwa nie przeliczała na status finansowy.

W miejsce pieniędzy, liczyła Pani czułość, pewność oparcia na dobre i na złe. Podobno tym jest małżeństwo. Taka przysięgę składaliście sobie blisko 30 lat temu.

            Są dzieci. Dzieci, które nie mniej dramatycznie przeżywają nielojalność wobec rodziny swojego ojca. Te dzieci, dla których to Pani stanowiła oparcie na codzień, w czasie, gdy mąż realizował swoje ambicje poza miejscem zamieszkania. Pani maż dowartościowywał się w robieniu kariery i pracy ( nie bez kozery taka kolejność),nie bacząc na to,że tylko na Pani pozostawił obowiązek dowartościowania własnych dzieci.

            I nagle okazuje się,że z Panią go już nic nie łączy. Nie iskrzy jak za dawnych dobrych lat, kiedy składał przysięgę „na dobre i na złe”, dopóki śmierć nas nie rozłączy.Zaiskrzyło mu w Londynie. Na, tyle, że stracił serce i rozum. Zanim uzyskał rozwód, oświadczył się...Bo brak „iskrzenia” w domu uznał za wystarczające zwolnienie z podstawowych kanonów przyzwoitości.

   Ba, upoważnia go teraz, do walki o ochronę swojego iskrzenia w nowym związku, bo jawność tego ostatniego,może mu zaszkodzić.

            I tu dochodzimy do sedna, które rozwieją może Pani wątpliwości, i pomogą z wysoko podniesioną głową, patrzeć wszystkim w oczy.

 Pani mąż nic by nie zdziałał, bez Pani pomocy. To Pani stworzyła Kazimierza jako polityka. Wychowanie czwórki dzieci i moc obowiązków domowych z tym związanych, skutecznie uziemiłby go w domu. To Pani i rodzina, stanowiły jego dumną przepustkę do świata polityki, potwierdzająca zacność przekonań i pozwalających identyfikować go z najwyższymi walorami etycznymi jako człowieka. Bez tej rodziny i takiego alibi, byłby nikim.

            To Pani, zatem zawdzięcza mozliwosc robienia kariery i koncentracji na zaspakajaniu ego. I, kiedy przyzwoity człowiek, z poczuciem odpowiedzialnosci za dane słowo, nie dawałby sobie przyzwolenia na szukanie ekscytacji poza własnym domem- on to zrobił bez skrupułów.

            Brak odpowiedzialności i chwiejność to nie są przymioty człowieka. A  już na pewno nie polityka. Pani mąż tak bardzo ukochał swój medialny wizerunek, że się z nim utożsamił. Jak wielu aktorów, pozostających w związkach małżeńskich , ogłosił swoje zaręczyny z nową wybranką

            To Pani miłość i poświęcenie dla rodziny wyniosły Kazia na szczyty. A miłość Kazia i jego kompletny brak odpowiedzialności, po nerwowych wypowiedziach o sądzie przeciwko Super Expresowi świadczy, że Kaziu ma świadomość ,iż z tych szczytów go skutecznie może zrzucić.

 I tego mu serdecznie życzę. Jak pewnie większość ludzi, dla których odpowiedzialność i niezmienność poglądów, stanowią wartość najwyższą.

 

  

 

 

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/musze-dac-sobie-rade-bez-niego_87305.html

 

http://www.marcinkiewicz.waw.pl/kazimierz-marcinkiewicz-prywatnie/

 

http://deser.pl/deser/1,97052,6209504,Marcinkiewicz_pozwie_Super_Express_.html

 

  

  

 

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka