To dzięki PO, PiS zrozumiał, że agresja nie jest skuteczną forma uprawiania polityki. Bez miłości do ludzi, nie można osiągnąć sukcesu: taki sens można wysublimować z wczorajszej wypowiedzi premiera Tuska, w odpowiedzi na wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego.
Przyjrzyjmy się, zatem jak wygląda ta uprawianie miłości w wykonaniu partii pana premiera.
Miłosny opis partii konkurenta to:
„Ksenofobiczna partia, schowana w tyglu starych dogmatów, zajęta głównie walką o zdobycie władzy, niezdolna do trwałego, wielkiego kompromisu – próbuje wcisnąć nam polityczny kit, mając nadzieję: a nuż znowu się uda”
Tuż po wejściu w życie ideologii miłości, (czyli po objęciu rządów przez PO) wymiana na wszystkich stanowiskach związanych z administracją publiczna, czyszcząc ze zwolenników poprzedniego rządu, aż do trzeciego pokolenia.
Oskarżanie o kradzież dokumentów(Macierewicz, Olszewski) niszczenie dokumentów i sprzętu ( Ziobro, Engelking) , o nieprawidowości w SP (Jasiński) ..W końcu rozpętanie afery z udostępnieniem dokumentów osobie niepowołanej ( prokurator zwolniony od odpowiedzialności, minister Ziobro oskarżony). Powołano nawet Komisję ds. nacisków na policje, prokuraturę itp. z odgórnym założeniem, ze, chociaż śladów w papierach nie ma, naciski należy udowodnić./.
Z definicji PO - PiS tworzył Państwo Policyjne,( de facto, jak pamiętamy skupiał się na przekrętach finansowych:afera w Ministerstwie sportu i tzw. gruntowa oraz „lody Rawickiej),a partia miłości skupia się przede wszystkim na rządzeniu państwem. Tyle, że ilość postępowań, mających na celu próbę udowodnienia nieprawidłowości w działaniu jednej partii politycznej jawnie przeczy hasłowym zapewnieniom o chęci szukania kompromisu.
Głównym komentatorem obecnego kongresu PiS jest dyżurny błazen, Janusz Palikot. Ten sam, który ciągle przeprasza, za swoje prowokacje. Za którego chamstwo przeprasza do czasu do czasu pan premier. A który pełni rolę „niesfornego dziecka” swojej partii perfekcyjnie.
W Polsce jest kryzys, rząd ogłasza,ze reformy muszą zostać odłożone o rok, a poseł PO..bawi się doskonale relacją na żywo z Kongresu partii opozycyjnej. Podobno w przebraniu kobiety. Po ostatnich enuncjacjach prasowych na temat preferencji seksualnych pana posła,przebranie za kobietę nie powinno nikogo dziwić. Czy w ogóle wypada to nazwać przebraniem?
O Prezydencie:”Wina prezydenta jest tu bezsporna - powiedział w TVN24 wicemarszałek Sejmu z PO. "Prezydent mówi tonem przesłuchującego esbeka (...) To powinien być początek końca prezydentury Lecha Kaczyńskiego. (...) Prezydent powinien ustąpić, albo być zmuszonym. Kolegium lekarskie powinno się zebrać (...) stan psychiczny pana prezydenta wydaje mi się tego rodzaju, że należy postawić pytanie, czy jest zdolny do pełnienia funkcji" –
ProfesorStefan Niesiołowski uważa, .........kierownictwo partii (PIS)jest - jak się wyraził podczas konwencji w Lublinie - "parszywe".
Platforma Obywatelska skrytykowała również próbę pokazania PiS jako partii, wokół której gromadzą się ludzie z różnych środowisk politycznych. Niesiołowski zaznaczył, że wspierający koalicję z PiS to "renegatka Gilowska, renegat Religa" i Janusz Wojciechowski, który w jego opinii nikogo nie reprezentuje, bo jest szefem marginalnej partii.
„Żyliśmy w państwie policyjnym" - mówi w Radiu ZET Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO. "Każdy mógł się liczyć z tym, że był podsłuchiwany" - uważa. I dodaje, że zamówił ekspertyzy, które mają wyjaśnić, czy minister sprawiedliwości może powiedzieć posłom całą prawdę o podsłuchach.”
Jakieś sensacje potem? Żadnych. Błotko padło i wystarczy.
W kraju trzeba rewidować wydatki z powodu kryzysu, rośnie bezrobocie, a poseł Palikot bawi się w parodie i podchody...Jeden ze sztandarowych polityków rządzącej partii, któremu wiecznie jest wesoło. Dyżurny pajac ma jednak za zdanie odwracać uwagę od głównego nurtu wydarzeń.
Nikt z partii miłości nie ustosunkował się merytorycznie do programu, koncentrując się -jak zwykle- na próbie dezawuowania wizerunku opozycji. A program PiS jest programem bardzo kompleksowym i rozbudowanym.
Dziwna to miłość głoszona ustami Niesiołowskiego, Karpiniuka, Komorowskiego i Palikota. Dziwnie wyrażana wola współpracy, która polega na zamykaniu ust opozycji wszystkimi dostępnymi środkami.
Już bardzo dawno temu odkryto, że granica pomiędzy miłością i nienawiścią jest minimalna.
Może premier nie dostrzegł, że granice sztandarowej miłości PO dawno zostały przekroczone? · · A sama hasłowa miłość, ciągle głoszona przeze premiera Tuska . to chyba miłość z wiersza Wiliama Blake,a .Czyli miłość czerwia do róży.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Niesiolowski-PiS-jak-ociosana-Samoobrona,wid,10147692,wiadomosc_video.html?ticaid=476d1
http://wiadomosci.onet.pl/1908185,11,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze (2)