Młoda uczestniczka spotkania z Lechem Wałęsą , które odbyło się dzisiaj w Uniwersytecie Gdańskim, w ramach projektu Polska ,swoimi pytaniami doprowadziła prelegenta do widocznego zdenerwowania.
A pytania były konkretne:
Jeśli mówimy o dokumunizacji , to czy może Pan prezydent powiedzieć, dlaczego odwołał w 1992 rząd zaraz po tym, kiedy ujawnił teczki współpracowników SB?
I dlaczego Pan nie oddał dokumentów na ten temat, co potwierdził nawet Aleksander Kwaśniewski?
Odpowiedź Wałęsy dotyczyła różnych wydarzeń z przeszłości, odpowiedzi na pytania nie można jednak było znaleźć. Słyszeliśmy zatem o oszołomach , którzy wierzyli ubekom i stare dyrdymały, serwowane rutynowego przez Wodza , przy każdej okazji. I duże zdenerwowanie Wałęsy.
Dziewczyna nieustępliwie (bez bojaźni o los swoich studiów,czy miejsca pracy Panowie dziennikarze!) : ale dlaczego Pan prezydent odwołał w ciągu jednej nocy ten rząd Olszewskiego? Wałęsa odpowiedział: rząd miał być odwołany , bo Rokita zebrał odpowiednią ilość podpisów pod wnioskiem o odwołanie rządu , a on tylko dopilnował, żeby nie mogli ani dnia siedzieć na stanowiskach, bo jak by procedura była normalna, to mogliby jeszcze ze dwa miesiące nawet sobie rządzić.. a oni chcieli wojny domowej! I byłaby wojna, gdyby steru nie wziął we własne ręce.!
A teczki rzucili, żeby się wszyscy żarli! Podmiotem domyślnym była bezpieka . Rozpędziwszy się –znów przypominał Trybuna , który maluczkich poucza.
Cóż, pytania, których nie mają odwagi zadać mainstreamowi dziennikarze- padają zupełnie z nieoczekiwanej strony.Od młodzieży, która nie zadawala się jedną wersją wydarzeń , a la Wałęsa..
Razem z Wałęsa na UG była oczywiście , zawsze obecna we wszelkich wystąpieniach Bolka, wszechmocna globalizacja. Tym razem jako sprawczyni dostępu do edukacji. Mimo szczerych chęci, nie udało mi się wysublimować z potoku frazesów, serwowanych przez Wałęsę , nawet jednego , sensownego zdania ten temat.
Najciekawsze jednak na koniec. Wałęsa pochylił się z rozpaczą nad zadeklarowaną przez studentów, niechęcią do bycia politykiem.
Namawiał, tłumaczył, a na koniec przestrzegał. Powiedział mniej więcej tak” wiecie, nie możecie oddać spraw w niedobre ręce...np. jak jacyś przestępcy założą sobie partię , pod inną nazwą ,żeby ich nie poznać , zdobędą z 6 % głosów, trochę pomanipuluja i będę mieli już 7%....
Czyżby znów „wymsknęło” się to , co nie powinno? Aż prosi się, aby Lech Wałęsa podzielił się doświadczeniami w tym zakresie ze społeczeństwem....
Zgadzałam się w pełni z prezydentem Kaczyńskim , że formuła głosowania przez pełnomocnika jest niemożliwa do zastosowania. Jak bowiem zachować równocześnie tajność wyborów z przekazaniem głosu przez pełnomocnika.
Przez brak rozwiązania tej sprzeczności ,byłoby to pole do dodatkowych procentów, o których wspomniał łaskawie Lech Wałęsa.


Komentarze
Pokaż komentarze (79)