Specjalna Komisja z MEN zbada na UJ okoliczności związane z pracą magisterską J. Zyzaka. Czy ta praca = książką, bo jeśli tak, to magisterka autora zagrożona. A promotor z recenzentem, pewnie do ukarania?
Za PRL , słynne były magisterki i doktoraty zasłużonych działaczy,. Wtedy Minister od edukacji to był gość pełną gębą.
Uczelnie Wyższe od wielu lat, odpowiadały za dyplomy wystawiane własnym studentom. Naukowcy brali odpowiedzialność, za oceny.
I wszystko się turlało, aż do tej pory. Bo teraz okazuje się, ze można i należy oceniać sposób oceniania studentów. Minister Kudrycka wie lepiej. O minister Hall nie mówiąc.
Na tym przecież polega demokracja i liberalizm. Jeśli wnioski są niepoprawne , to trzeba jes siła skorygować. Wolność tak, ale w zakresie powszechnie uważanym, za poprawny.
Panowie profesorowie :uważajcie! Wyciągajcie wnioski!
Ta hucpa przekracza nawet lata prezydentury Wałęsy, gdy na prawice zbierano haki w szafie Lesiaka.
D ziałania MEN poświadczają ,że rząd ma w nosie wolność słowa.


Komentarze
Pokaż komentarze (52)