19 obserwujących
146 notek
207k odsłon
5901 odsłon

Bajka o getcie w mieście Łodzi

google maps
google maps
Wykop Skomentuj109

Dawno, dawno temu, w tym oto domu mieszkał Chaim Rumowski. Przewodniczący starszeństwa Żydów w Litzmannstadt getto. ( łódzkie getto) W czerwcu 1944 wsadzono go do bydlęcego wagonu i tyle go widziano.  Co potem się z nim stało?  Krążą rozmaite plotki, także takie, że żydowscy współwięźniowie zatłukli go kijami w Oświęcimiu i wrzucili do pieca. Chaim Rumkowski nie miał dzieci, jego dalsza rodzina, potomkowie obecnie żyją w Izraelu. Czy ten dom, w ramach przygotowywanej ustawy reprywatyzacyjnej należy  oddać rodzinie Chaima?  Raczej nie. Po pierwsze, ten dom nie było własnością Rumkowskiego, a po drugie, co zrobić z pizzerią „ Gruby Beniek”?

Przepraszam za ten lekko sarkastyczny ton, nie wiem czy sarkazm i ironia jest tu wskazany, a może nawet jest zabroniona. I może już podpadam, pod rygor ustawy o kłamstwie oświęcimskim. Ale z drugiej strony, czy moi ewentualni oponenci nie mają racji. Może jednak są tematy, wymagające powagi, nawet wzniosłości…?  Mówiąc szczerze sam nie wiem… Muszę tutaj, w tym miejscu, przypomnieć znaną sprawę związaną z Zbigniewem Liberą To uznany artysta, z docenionym dorobkiem, a jednak jego praca „ Klocki lego. Oświęcim” nie została dopuszczona na Weneckie Biennale Sztuki Współczesnej. Jaki powód zaprezentowano? Właśnie, ów aspekt powagi.  No dobrze, zostawmy klocki lego a zajmijmy się tańcem i zabawą.    A więc proszę… kółka graniaste.

 


image


Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, tak się również bawiłem, w takie kółeczka, z tym, że te kółeczka były mniejsze, a dzieci śpiewały tak:

- Kółko graniaste czworokanciaste, kółko nam się połamało

 Cztery grosze połamało, a my wszyscy bęc

Dzieci na tym zdjęciu też pewnie zaraz zrobią bęc. Tylko, że to bęc będzie bardziej bolesne, ponieważ są to dzieci żydowskie i zaraz, no może za kilka miesięcy wywiezie się je do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem i tam wsadzi do samochodu z taką dziwną rurą wydechową.  Patrząc się na te zdjęcia nie wiemy co one śpiewają i czy w ogóle śpiewają? Ponieważ urodziłem się w Łodzi, wychowałem w Łodzi, to w przedszkolu – z tego, co pamiętam - tak właśnie śpiewałem. Ta piosenka, te słowa o „ kółku graniastym” jeszcze rozbrzmiewa mi w uszach. Tak chyba śpiewały wtedy żydowskie dzieci w getto i potem polskie dzieci, po wojnie. Ale może się mylę, i na tym zdjęciu dzieci żydowskie jednak, co innego śpiewały.  

Chaim Rumkowski nie miał własnych dzieci, ale trzeba mu przyznać jedno, bardzo zabiegał o to, aby dzieci żydowskie w łódzkim getcie miały stosunkowo dobre życie. W łódzkim getcie istniała „ ziemia obiecana” tą ziemią była dzielnica - Marysin. Dzielnica małych drewnianych domków, pól, ogródków, z której wysiedlono Polaków, i ten obszar przyłączono do getta. I tutaj Rumkowski założył liczne domy dziecka, sierocińce, a nawet pół kolonie dla dzieci żydowskich. Zdjęcie z bawiącymi się dziećmi jest zrobione na Marysinie.  Latem 1941 czy też 1942. Ta bajka nie bajka trwała do początku września 1942, gdy Niemcy wezwali Rumkowskiego i powiedzieli mu, że  Rzesza nie będzie więcej utrzymywać darmozjadów, i dlatego dzieci poniżej 10 lat oraz starcy muszą być wywiezieni z getta. Wtedy to miało miejsce pamiętne wystąpienie Chaima Rumkowskiego na Placu Strażackim w Łodzi, wobec tłumu zgromadzonych Żydów, gdzie powiedział znamienne słowa - Żyłemi oddychałem z dziećmi, nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę musiał uczynić tę ofiarę na ołtarzu własnymi dłońmi. W moim wieku muszę rozłożyć ręce i błagać: Bracia i siostry! Oddajcie mi je! Ojcowie i matki, Dajcie mi swoje dzieci „ A potem dalej tłumaczył, że Niemcy żądają od niego wydania 24 000 ludzi, ale udało mu się zmniejszyć tą liczbę, pod warunkiem, że wydadzą dzieci poniżej 10 lat, ale ponieważ dzieci i starców jest tylko 13000 tą liczbę musi uzupełnić chorymi.  Proszę zwrócić uwagę, na to słowo „ wydanie” co ono naprawdę znaczy dla tych, których się „ wydaje” i dla tych, którzy „ wydają” O ile małym dzieciom, można było wmówić, że gdzieś tam na zewnątrz tych kolczastych drutów, żyją groźne potwory, ale gdy zaśpiewa się im „ kółko graniaste” złe potwory zamieniają się w dobre wróżki i zaraz poczęstują gorącym kakao.  Z dorosłymi było gorzej, ale to już ich wina, że nie wierzą w bajki…

 Tak mi się to wydaje, tylko wydaje, ponieważ – na szczęście –  absolutnie nie miałem żadnego doświadczenia w tej sprawie. Bajki i kłamstwa były chyba czymś najważniejszym w getto, jeszcze gdzieś tak do początku 1942. Może nawet ważniejsze niż policja żydowska uzbrojona w te swoje gumowe pałki.  Wcześniej, jeszcze przed wrześniem 1942, przed tą Wielką Szperą, także wywożono z getto ludzi, jednakże nazywano to - wysiedleniem. Proszę tylko zwrócić uwagę na to słowo „ wysiedlenie” Tak, brzmi złowrogo, groźnie, ale przecież jeszcze nie tragicznie.  W łódzkim getto były rozmaite komisje czy referaty, np. referat dywanów i szyto tam dywany. Referat bamboszy i szyto tam kapcie dla mieszczuchów niemieckich. Referat butów i szyto tam ciepłe buty, jakże potrzebnych na Froncie Wschodnim. I był tam także referat wysiedleń dla przesiedleńców.  Wysiedlano głównie ludność żydowską wcześniej wysiedloną z Pragi, Wiednia, czy Hamburga, a potem przywiezionych do Łodzi. Mówiono im tak - Posłuchajcie moi mili, w Łodzi panuje ścisk, głód, ale gdzieś indziej, będzie o niebo lepiej … Taki był system nazistowski, najpierw kłamali Niemcy. Potem kłamał Rumkowski, a jeszcze potem, rozmaici jego resortowi urzędnicy, te wielkie kłamstwo zamieniali na miłe słówka. Bajki i kłamstwa były, więc w cenie. Na ile Rumkowski i cała ta jego administracja getta karmiła tych Żydów z Europy Zachodniej bajkami i kłamstwami?  I ile było tych bajek, a ile przymusu administracyjnego? To jest pytanie, na które dziś w sposób uczciwy odpowiedzieć nie w sposób.  A ludzie jak to ludzie, nawet jeżeli przeczuwali, że czeka ich tragiczny los, to jednak … to jednak mimo wszystko potrzebowali wiary i nadziei. Nawet miłości, może wiec dlatego 65 letni, Rumowski ożenił się z 30 lat od niego młodszą kobietą. Władza to afrodyzjak, a gdy jest się panem Żydów, wtedy nabiera się przekonania, że wszystko przed tobą.  Oprócz młodej żony, miał także ten przewodniczący Juderatu, konia, dorożkę, i dorożkarza. I tą zaczarowaną dorożką, jeździł po getto niczym pan życia i śmierci.

Wykop Skomentuj109
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura