19 obserwujących
147 notek
210k odsłon
1642 odsłony

Bajka o Kapturku w czerwonych stringach

Wykop Skomentuj52


Zanim przedłożę stosowną bajkę a raczej bajeczkę należy się wszystkim kilka słów wyjaśnienia. Po pierwsze bajeczka jest dla dorosłych, ale także dla dzieci. Czyli jednym słowem dla wszystkich. Jeżeli jednak wśród moich czytelników znajdzie się jakiś wilk, zalecam mu odłożenie lektury, ponieważ może odnieść wrażenie, że ludzka natura jest dzika i nieposkromiona. Lecz to nie prawda. To tylko wrażenie. Ludzie są inni a w każdym razie kiedyś byli inni. Kiedyś ludzie czytali swoim dzieciom bajki a dzieci to dalej powtarzały, te słowa, swoim lalkom i misiom, nawet ołowianym żołnierzykom. Świat był piękny i bajkowy. Po świecie jeździły karoce z dyni, a Kopciuszek miał tylko dwa buciki, ale za to jakie… Dziś smoka zastąpił smog a bajkopisarza wkrótce zastąpi edukator seksualny nazwany dla zmyły - latarnikiem. Tylko, co ów latarnik rozświetli? Jaką noc? I jaki mrok?  

Bajka o czerwonym kapturku. Bajka bajek. Może jeszcze nawet nie było Adama i Ewy, a był już mroczny las i dziewczynka, która niosła dla babci w koszyku smakołyki i lekarstwa. Nie było jeszcze węża a był już wilk. I także na początku było to słowo. Słowo wilka – Dzień dobry kapturku.  

W tym naszym post nowoczesnym świecie, w świecie za 10 czy 50 lat, w świecie globalnej edukacji seksualnej. W świecie hamburgera plus a bajki minus. Żadnego morału już nie będzie, ani babć, które czekają na wnuczki. Babcie są same, samiuteńkie i, jeżeli na kogoś lub na coś czekają, to na emeryturkę, a dziadkowie, jeżeli jeszcze żyją, to ostatnie chwile życia spędzając w sanatorium popijając wodę mineralna i, podciągając kalesonki, śledzą na ekranach telewizorów „ Taniec z Gwiazdami” A co z wnuczkami? Czy one odwiedzają babcie z koszyczkami pełnymi smakołyków i lekarstw? Tak, ale dzieje się to bardzo rzadko, i jest to raczej – przez pomoc społeczną - niezalecane. Ponieważ przed każdą wizytą u babci trzeba zawiadomić specjalną policje do walki z oszustami podszywającymi się pod wnuczki. Czy wynika z tego, że w drodze do babci nie spotykają wilka…? Nic bardziej mylnego, nie muszą nawet wychodzić z domu. Ponieważ to wilk przychodzi do nich. Grzecznie łapą puka w drzwi i mówi.  

- Cześć Kapturku, To ja wilk. Wpuścisz mnie do domu? 

I wtedy Kapturek klaszcze w dłonie i krzyczy – oczywiście. Wchodź, wchodź, jestem sama. Mama pojechała na zakupy do Biedronki . – I wtedy wilk wchodzi lecz na widok Kapturka robi wielkie oczy, ponieważ Kapturek nie ma kapturka a czerwone stringi. 

- Wilku, dlaczego masz takie wielkie oczy? – Pyta się Kapturek

- Ze zdziwienia – odpowiada wilk

- A dlaczego masz takie wielkie zęby?

- Ponieważ nie mam kasy na ortodontę – rezolutnie odpowiada wilk i delikatnie łapą dotyka Kapturka, a ponieważ wcześniej Kapturek przeszedł, tzw. wychowanie seksualne, to doskonale rozróżnia dobry dotyk od złego. A potem Kapturek głaszcze wilka po pysku, a nawet drapie go za uszami i czule szepcze – Biedactwo nie masz kasy na aparacik ortodontyczny, ale na szczęście moja mamusia pracuje w banku, wiec mogę załatwi ci tani kredyt. Wilk kiwa mordą i udaje, że wie co to tani kredyt, ale przecież wiadomo, że nie wie. Ponieważ wilki nie wiedza, co to jest kredyt, a tym bardziej tani kredyt. Wilki także nie wiedzą, co to RRSO, nie przeszły także leśnego wychowania seksualnego. Zapewnie także nie wiedzą, co to znaczy „ kalendarzyk małżeński ” i wytrysk przedwczesny i inne istotne zagadnienia, które poznają dzieci w szkole podstawowej w drugiej połowie XXI wieku. Wilki są głupie, napalone i mało co wiedzą. Lecz na szczęście nasz Kapturek wie wszystko. Wiec otwiera szufladkę w szafce nocnej i tam, obok misia i kolorowych niteczek do szycia sukieneczek dla laleczek leży prezerwatywa w zielonym opakowaniu z napisem – NATURA 2100 - Masz, zabezpiecz się, ponieważ nie będą jak ta głupia latała do sklepu po pastylkę. Dzień PO wilku. Wtedy wilk zamerda ogonem dając do zrozumienia kapturkowi, że on, chociaż dzikie zwierze, a nawet groźne, także jest seksualnie wyedukowany. A nawet, jako wilk alfa, przeszedł szkolenie liderów i kilkukrotnie przejechał się tramwajem różnorodności w Warszawie. Chociaż to nie prawda, i wszystkie dzieci na świecie wiedzą, że wilki nie jeżdżą tramwajem. A potem, gdy ma już dojść do skonsumowania ich miłości, nagle otwierają się drzwi i, do pokoju wchodzi mama z zakupami, i z leśniczym, którego poznała w Biedronce.   - Popatrz - mówi, mama Kapturka do leśniczego – jak ta dzisiejsza młodzież jest pojętna. Język polski ledwo dwója. Matematyka trója na szynach, a z wychowania seksualnego same szóstki.   

- Właśnie widzę – zgodził się leśniczy z Biedronki – Twoja córka mogłaby korki dawać. A co potem zrobimy z wilkiem?

- Zastrzel go.

- Broń Boże. Natura 2100 mi na to nie pozwala.

I kiedy tak stali w progu pokoju i rozprawiali o młodej parze, Kapturek bardzo się zdenerwował i rzucił misiem w mamę i leśniczego. Tak, że miś rozsypał się w drobny mak. – Musicie tyle gadać. Zostawcie nas samych. Wynocha! Wynocha! - I kiedy mamusia Kapturka grzecznie zamknęła drzwi, Kapturek pochylił się nad paszcza wilka i paluszkiem dotkał jego zębów a raczej ostrych kłów, a potem walnął wilka w pysk, aż tez zaskomlał z bólu.  

-, Dlaczego tak mocno – zdziwił się wilk. – Dlaczego za ogon mnie ciągniesz? Za uszy targasz? Ale kapturek nie odpowiedział, sięgnął tylko do nocnej szafki, i otworzył szufladkę i kiedy wilk pomyślał, że to pewnie następna paczka prezerwatyw z napisem NATURA 2100, w ręku Kapturka błysnął długi nóż

- Kapturku, Boże … co teraz zamierzasz? - Wyszeptał przerażony wilk i chyba chciał dać drapaka, ale poczuł na szyi stalowy uścisk.

- Ostry seks z wilkiem – Odpowiedział spokojnie Kapturek - Tego jeszcze w szkole nie przerabiałam.

Koniec bajki. Czy w tej bajce jest jakiś morał? Jest, ale aby go poznać należy Kapturkowi odpalić stówkę na misia.  


Wykop Skomentuj52
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości