Wasz prezydent...
Nasz premier...no powiedz cóż ci mogę dać ? ( 30% )
Po złożeniu wizyty przyjaźni w kraju naszych braci Czechów chyba wiem jak rozegrać prezydenta Nawrockiego. Tu trzeba głeboko siegnąć do myśli politycznej Adama Michnika. Ten nieco już stetryczały " kingmejker " nadal może być politycznie użyteczny. Nie tyle on, co jego rozmaite polityczne slogany, którymi zapładniał polską myśl polityczną przez dekady. Różności tam były. A to " odpieprzcie się od generała ", a to czułe pocałunki z generałem, jako żywo przypominające caresy Breżniewa w stosunku do Honeckera. Innym razem sugerował by pośród tłumu odnaleźć zakonnicę w ciąży i ją rozjechać. Najważniejszym jednak bojowym zawołaniem Nadredaktora było: Wasz prezydent, nasz premier. I o tym jest niniejsza notka. Musimy wrócić do koncepcji federacyjnych związanych z Czechami. To nie są nowe koncepcje. Rozważano je już po zakończeniu I wojny światowej. Przebąkiwał coś o tym i Masaryk i w koncepcjach Piłsudskiego była mowa o tworzeniu bytów federacyjnych, niekoniczenie z Czechami. Koncepcja odżyła również w trakcie II wojny światowej. Jednak animozje wzajemne i interesy ówczesnych mocarstw wzięły górę i istniejemy obok Czechów i Słowaków jako osobny byt państwowy. A szkoda, bo za Michnikiem aż się chce zawołać - Wasz Prezydent, nasz Premier ! ... i stworzyć federację. Jakie widzę plusy i minusy podobnych rozwiązań politycznych. Pierwszy i najważniejszy to wymiksowanie z układu polityczego prezydenta Nawrockiego. Niech sobie siedzi w tym Pałacu Prezydenckim i chodzi na siłkę. Nasz nowy prezydent będzie na Hradczanach, a premier w Alejach Ujazdowskich. Dużym plusem dodatnim jest o wiele tańszy alkohol w czeskich sklepach.
Sklep z alkoholem, cenowa bomba !
To jednak zrównoważymy cenami w " Biedronce" które są dużo niższe niż w Czechach. My do nich po wódkę oni do nas do " Biedry " Skończy się naigrywanie z Polski i nazywanie jej Polsko - bramborsko, czyli Polska kartoflana. Dwie wizyty w Czechach w sierpniu, w drodze do Wiednia i teraz zaskoczyły mnie dość ostro. Czeskie ulice, czeskie drogi, czeskie wsie i piwiarnie wyglądają dużo gorzej niż ich polskie odpowiedniki.

Czesi bardzo chętnie przystaną na koncepcje federacyjne choćby z uwagi na nasz nowy prom pływający po Bałtyku. Dzieło myśli i rąk Koalicji Obywatelskiej. My zaś z radością powitamy stosunek Czechów do śniegu. Proszę mi wierzyć, na ulicach grama śniegu.
Śnieżek uporządkowany
Czy u nas przyjdzie jakiemuś samorządowcowi na myśl, że lód spada ze strzechy ?
Wszystko uprzątnięte i złożone w eleganckie kupki. A u nas wiadomo jak z tym śniegiem. U nas po prostu Mława. Dlatego postuluję, czas kończyć z Mławą, czas na nowe państwo w Europie, Republikę Federalną Polczech lub Czechpol, nazwa do ustalenia. Można też wykorzystać casus Hołownia - Czarzasty. Dwa lata Polczech i dwa lata Czechpol.
Kreciki, bohaterowie dzieciństwa będą tańsze
PS. Ostrzegam, że komentarze niedorzeczne i hejterskie pisoskich hunwejbinów będę wysyłał do kosza wespół z salonową sztuczną inteligencją.
...a dla dorosłych wszystko na bazie marihuany
...dla wszystkich zaś " Kofola " to je ono

Hovêzi gulaš, domači houskovè knedliki zdobene čerstvou cibuli. Żyć nie umierać...i piwo
Inne tematy w dziale Rozmaitości