Siukum Balala Siukum Balala
255
BLOG

W Pacanowie

Siukum Balala Siukum Balala Społeczeństwo Obserwuj notkę 11

Wiara w bohaterów dziecięcych lektur to sprawa pierwszorzędna. Ileż ja szykan doznałem w dzieciństwie z powodu powyższego przekonania. Nie, nie chodzi o to, że nosiłem grube rogowe okulary, tak ciężkie że aż przekrzywiały mi głowę. Ucisk na nos sprawił, że mam go dziś o dość dziwnym haczykowatym kształcie. Jest to tak charakterystyczne, że jeszcze przed wojną - w czasie covidu - po wylądowaniu w Odessie, pani mierząca temperaturę, radośnie wykrzyknęła - Szalom ! ty Jewriej ? Cóż miałem odpowiedzieć ? I tak nikt nie uwierzyłby. Nie chodzi również o to, że z powodu nadwagi nie ćwiczyłem na wuefie. Pan od wuefu zwykle kazał mi bronić bramki w drugiej linii i podawać piłkę. Kiedyś na moją nieśmiałą prośbę, by mi pozwolił zaliczyć równoważnię odburknął - jeszcze mi spadniesz okrakiem i nigdy nie będziesz mieć dzieci. Ależ było śmiechu co nie miara. Bardzo, bardzo śmieszne. Tylko mnie w tych przekrzywionych okularach nie było do śmiechu. Najwięcej szykan i drwin doświadczałem jednak na długiej przerwie, kiedy te rozwrzeszczane bachory spacerowały w parach po szkolnych korytarzach. Z moją ukochaną książką pod pachą przemierzałem korytarz i przekonywałem wszystkich, że on naprawdę istnieje, że - owszem - wędruje po świecie, jednak musi gdzieś od czasu do czasu stanąć na popas, musi się gdzieś zatrzymać. Spotykały mnie drwiny, uśmieszki dziwne i pukanie się w miejsce gdzie wówczas - u chłopców - kończył się nos, a zaczynała grzywka. Dziś te granice uległy przesunięciu, u niektórych nawet dość znacznie. Znosiłem wszystko cierpliwie, bo wiedziałem, że i z Kornela Makuszyńskiego w lwowskiej restauracji " Atlas " też sobie nieźle drwiono. Ja jednak niezłomnie wierzyłem. Przemierzyłem Europę wzdłuż i wszerz, w poprzek i z powrotem, wszędzie szukając śladów jego bytności. Byłem w Akureyri, najodleglejszym zakątku Islandii, w okolicach którego - według miejscowych - koło podbiegunowe przebiega przez środek łóżka miejscowego pastora. Tam gdzie 330 ml piwa kosztuje 13 euro i tam gdzie na 20 tys. mieszkańców służbę pełni dwóch policjantów ( najniższy wskaźnik na świecie ) Ale czy przy takiej cenie piwa chce się tam komuś w weekendy szaleć i rozbijać witryny ? Dotarłem i do gruzińskiej doliny Alazani w Kachetii. Tu inaczej, tu ciepło miłe, a wino tańsze niż woda na lotnisku. Byłem i w Jerozolimie i Bukareszcie, i w Petersburgu, kluczyłem po rachitycznych, świerkowych lasach Karelii. Nigdzie śladu. Odwiedziłem w swoich poszukiwaniach nawet, leżące 300 km za kołem polarnym, norweskie Tromsø. Stałem naprzeciw Słupów Herkulesa, przez które dość dawno wdarły się do Europy zastępy bisurmanów. Dziś łatwiej, dziś na niemieckim glejcie podróżują jak chcą i gdzie chcą. Byłem i w Paryżu i Rzymie, Lizbonie i w najdzikszych rejonach Karpat, w Budapeszcie i Wiedniu, w Pradze i w Kłodzku, kiedy jeszcze niewiele osób w Polsce o tym mieście słyszało. Byłem w Oslo i Dolnych Ustrzykach, a nawet i w Cisnej. Nigdzie, nigdzie nie napotkałem, choćby śladu. Wiary jednak nie traciłem. Trzeba mi dopiero było jechać z Tarnowa do Buska Zdroju, by moje trwanie w przywiązaniu do bohatera mojej ulubionej książeczki, znalazło twarde potwierdzenie. Pacanów ! A jednak !

image

Spod opon wydostał się słup dymu, tak gwałtownie nigdy nie hamowałem, chyba trochę opiłowałem opony. Jak minister Nitras - na niemieckiej autostradzie - cofnąłem do zjazdu na Pacanów.

image

Chciałbym teraz widzieć miny moich koleżanek i kolegów z podstawówki. On istniał naprawdę. Wszak tylko postaciom historycznym stawia się pomniki ze spiżu. Nie liczę tych z drewna lipowego, których w Pacanowie naliczyłem aż cztery.

image

Również postaciom historycznym dedykuje się muzea, więc i w Pacanowie jest muzeum Koziołka Matołka. To nie fikcja. Byłem, widziałem, dotknąłem.

image

...daj, pomogę. 

Żałuję jedynie, że nazwisko Koziołka uległo dziś takiej deprecjacji, ponieważ większość naszych parlamentarzystów jako drugi człon nazwiska własnego, używa nazwiska mojego ulubionego bohatera.

image

Muzeum  Koziołka Matołka w Pacanowie.

image

Pacanów, ratusz 

image


image


image

Dom kowala ? 

image


image

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo