Firma nie zaczynała wczoraj. Prowadzi miejskie programy nauki kodowania we Wrocławiu, Warszawie i Gdańsku, a w ostatnich dwóch latach z jej platformy korzystało sto tysięcy aktywnych użytkowników. Sam Krzyżyński nie nazywa już swojego projektu zwykłym startupem.
"Określilibyśmy się jako już dojrzały startup, to jest takie najuczciwsze stwierdzenie." mówi w rozmowie z Salon24 Piotr Krzyżyński z Ligi Niezwykłych Umysłów.
Pomysł na firmę narodził się z prywatnej potrzeby. Krzyżyński, wcześniej menedżer odpowiadający za kilkadziesiąt spółek, chciał stworzyć coś trwałego dla własnych dzieci, a przy okazji dla całego pokolenia.
Rozmowa z Piotrem Krzyżyńskim w Salon24:
"Chcieliśmy stworzyć coś, co poprowadzi młodzież bardzo ciekawie, w formie rywalizacyjnej, z ciekawymi grafikami, treściami, przystępnymi dla młodzieży, przez trudne światy analityki i informatyki." opowiada.
Sztuczna inteligencja przez Pac-Mana
Liga uczy programowania od około dziesiątego roku życia. Jednym z narzędzi jest gra znana wszystkim, którzy pamiętają lata osiemdziesiąte. Na przykładzie Pac-Mana dzieci poznają mechanizmy sztucznej inteligencji.
"Uczymy po prostu, jak ten Pac-Man efektywnie ma zjadać wisienki i nie dać się zjeść. Pokazujemy, jak jest kreowana sztuczna inteligencja przez ludzi, że to nie jest wytwór stricte technologiczny, tylko tworzą to ludzie i ludzie powinni to rozumieć." tłumaczy Krzyżyński.
Efekty tego podejścia widać też w strukturze użytkowników. Programowanie, długo uznawane za domenę chłopców, przyciąga coraz więcej dziewczyn.
"Na początku mieliśmy około kilkunastu procent kobiet programujących z nami, teraz zbliżamy się do 45 procent." mówi współzałożyciel Ligi.
Polacy wygrywają z Chinami
Krzyżyński nie ma wątpliwości, jak polscy uczniowie wypadają na tle rówieśników z innych krajów. Firma jest partnerem Międzynarodowej Olimpiady Sztucznej Inteligencji. Pierwsza edycja odbyła się dwa lata temu w Rijadzie, druga rok później w Pekinie.
"Polski zespół wygrał tę olimpiadę. Rok temu na bardzo konkurencyjnym terenie, czyli w Pekinie, znowu polski zespół wygrał, a nasz drugi zespół był trzeci. Indywidualnie wygrał wrocławianin z praktycznie maksymalną liczbą punktów." wylicza.
Jego zdaniem polskie firmy technologiczne mają na świecie dobrą markę, ale w kraju wciąż przegrywają walkę o środki publiczne z rozwiązaniami zagranicznymi.
"Niestety w ostatnim czasie zauważamy, że większość środków unijnych i polskich jest wydawana na rozwiązania niepolskie, pomimo tego, że polskie rozwiązania istnieją i doskonale się sprawdzają." zauważa Krzyżyński.
Jak dodaje, wybory takich miast jak Warszawa czy Wrocław nie są przypadkowe, lecz wynikają z akceptacji użytkowników.
Obecność Ligi Niezwykłych Umysłów w Vancouver to część programu Going Global, w ramach którego województwo dolnośląskie promuje firmy z regionu na rynkach zagranicznych. Dla polskiego ed-techu to okazja, by pokazać gotowe produkty tam, gdzie zapadają decyzje o globalnej ekspansji.
Piotr Paciorek





Komentarze
Pokaż komentarze