To on zastąpi na chwilę Miszalskiego. Tusk wybrał nazwisko

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 27
Donald Tusk milczy od niedzielnego wieczoru, gdy stało się pewne, że Aleksander Miszalski straci stanowisko prezydenta Krakowa. Lider KO zastanawia się w gronie współpracowników, kto zostanie nowym kandydatem w przyspieszonych wyborach, a także kto obejmie po Miszalskim schedę w regionalnych strukturach partii. Według ostatnich doniesień, Stanisław Kracik - zastępca prezydenta Krakowa - zostanie komisarzem do czasu głosowania.

Stanisław Kracik przejmie władzę w Krakowie

Według TVN24, decyzja polityczna dotycząca powołania Stanisława Kracika już zapadła. Formalnie komisarza ma powołać premier Donald Tusk. Do czasu wyboru nowego prezydenta miasta to właśnie komisarz będzie odpowiadał za zarządzanie Krakowem.

Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego obowiązki związane z funkcjonowaniem magistratu tymczasowo wykonuje sekretarz miasta Antoni Fryczek.

Referendum w Krakowie. Aleksander Miszalski odwołany

W niedzielnym referendum mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu z urzędu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, wyznaczonego w wyborach w 2024 r. i wspieranego przez samego premiera. Za odwołaniem samorządowca zagłosowało 171 581 osób - o ok. 40 tys. więcej, niż go wybrało dwa lata temu. Jednocześnie nie doszło do odwołania Rady Miasta Krakowa. W tym przypadku frekwencja okazała się zbyt niska, by referendum było wiążące. 


Kim jest Stanisław Kracik?

Stanisław Kracik od maja 2024 roku pełni funkcję trzeciego zastępcy prezydenta Krakowa. To doświadczony samorządowiec i były polityk parlamentarny.

W przeszłości był posłem na Sejm przez dwie kadencje, pełnił funkcję wojewody małopolskiego, a także przez wiele lat kierował miastem i gminą Niepołomice jako burmistrz. Zarządzał również Szpitalem Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie.

Jego nominacja na komisarza ma zapewnić ciągłość działania miasta do czasu przeprowadzenia przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Co ciekawe, mimo że Kracik ma przejąć władzę w Krakowie jutro, Donald Tusk wciąż tego nie ogłosił. Nie skomentował dotąd w ogóle skutków krakowskiego referendum.  


Referendum w Krakowie a polityczny efekt domina

Wynik referendum w Krakowie wywołał natychmiastowe reakcje polityczne. Politycy opozycji sugerują, że może to być początek szerszej ofensywy referendalnej wymierzonej w samorządowców związanych z Koalicją Obywatelską i początek zmian w nastrojach społecznych. 

– To jest początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem samego Donalda Tuska – mówił poseł Przemysław Czarnek. Polityk określił Aleksandra Miszalskiego mianem "krakowskiego Tuska”.

Z kolei politycy Koalicji Obywatelskiej zapowiadają analizę przyczyn porażki i przygotowania do przedterminowych wyborów. Partia chce ponownie walczyć o władzę w Krakowie, choć własnych kandydatów wystawią również inne ugrupowania. KO ma sporą "zagwozdkę", bowiem Miszalski wygrał o włos z Łukaszem Gibałą w 2024 roku, mimo wsparcia lokalnych polityków, celebrytów i przede wszystkim ministrów rządu Donalda Tuska. Przejęcie Krakowa przez Koalicję Obywatelską nastąpiło na fali odsunięcia PiS od władzy centralnej. Teraz o powtórzenie sukcesu w Krakowie może być trudniej. 

W KO trwa burza mózgów. Wśród kandydatów w wyborach wymienia się Monikę Piątkowską, Bartłomieja Sienkiewicza, Pawła Kowala, Andrzeja Domańskiego albo Łukasza Sęka, wiceprezydenta i zaufanego współpracownika Aleksandra Miszalskiego. Praktycznie nierealny jest kolejny start prezydenta miasta, który pożegnał się z wyborcami w mediach społecznościowych.  


Fot. Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa w latach 2024-2026/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj27 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo