Cmentarz Rakowiecki w Krakowie
Cmentarz Rakowiecki w Krakowie

Zuchwała kradzież z krakowskiego grobu ukraińskiego pisarza

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Krakowska policja otrzymała zgłoszenie o kradzieży i zniszczeniach na Cmentarzu Rakowickim. Zawiadomienie złożył Związek Ukraińców w Polsce, informując o zdewastowaniu nagrobka ukraińskiego poety Bohdana Łepkiego. Pierwsze informacje o dewastacji grobu przekazał rzecznik ukraińskiego resortu dyplomacji. Strona ukraińska traktuje zdarzenie z dużą powagą, podczas gdy małopolscy śledczy badający okoliczności wskazują na pospolity motyw rabunkowy.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie dokładnie elementy skradziono z grobu ukraińskiego pisarza na krakowskim cmentarzu.
  • Dlaczego ukraińskie władze uznały zdarzenie za celową prowokację.
  • Jakie stanowisko wobec zniszczenia nagrobka zajęła krakowska policja oraz lokalny magistrat.
  • Kim był Bohdan Łepki i dlaczego jego postać jest tak ważna dla historii obu narodów.

Policja bada okoliczności zniszczenia nagrobka

Zgłoszenie o dewastacji miejsca spoczynku ukraińskiego twórcy wpłynęło do małopolskich funkcjonariuszy w niedzielę. Na Cmentarz Rakowicki natychmiast skierowano patrole, aby zabezpieczyć ewentualne ślady pozostawione przez sprawców. Zawiadomienie wpłynęło od przedstawicieli Związku Ukraińców w Polsce, którzy zauważyli braki na zabytkowym pomniku. Łupem złodziei padła przede wszystkim ciężka, metalowa płaskorzeźba przedstawiająca wizerunek zmarłego artysty.


Skradziony emblemat był dziełem ukraińskiego rzeźbiarza Hryhora Petsucha, a jego montaż na krakowskim pomniku miał miejsce w 1972 roku. Sprawcy kradzieży musieli użyć znacznej siły i odpowiednich narzędzi, bo rabunek doprowadził do uszkodzenia kamiennych części obramowania.

– Obecnie trwają czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności sprawy. Nie łączymy tego zdarzenia z motywami o charakterze narodowościowym. Do uszkodzenia pomnika mogło dojść w ciągu ostatnich dwóch tygodni – przekazał zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Kim był profesor Bohdan Łepki? Sylwetka senatora II RP

Bohdan Łepki, żyjący w latach 1872–1941, był ukraińskim poetą, prozaikiem oraz tłumaczem literatury. Przez wiele lat swojej kariery zawodowej związany był z Krakowem oraz polskim środowiskiem akademickim.

Pracował jako profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie prowadził zajęcia z literatury ukraińskiej. Zostawił po sobie obszerny dorobek artystyczny i naukowy. Jego praca stanowiła kluczowy pomost w niezwykle trudnych relacjach między oboma sąsiadującymi narodami w przedwojennej rzeczywistości. Ukraiński intelektualista angażował się też w życie publiczne i polityczne na najwyższym szczeblu.


Zwieńczeniem tej politycznej ścieżki było zdobycie mandatu senatora II Rzeczypospolitej, co potwierdzało jego wysoki status. Zmarł w 1941 roku, a jego pochówek zgromadził na cmentarzu wybitnych przedstawicieli świata nauki oraz kultury.

MSZ mówi o celowej prowokacji

Informacja o dewastacji grobu błyskawicznie dotarła do Kijowa, wywołując kategoryczną i szybką reakcję tamtejszych władz. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odniosło się do sprawy, traktując ten incydent z najwyższą dyplomatyczną powagą. O sytuacji oficjalnie powiadomił opinię publiczną rzecznik MSZ Heorhij Tychyj. Administracja ukraińska dostrzegła w tym zdarzeniu próbę celowego uderzenia w dwustronne relacje państwowe.

Ma do tego dochodzić w delikatnym momencie geopolitycznym. Kijowski resort uznał incydent za przemyślaną prowokację, mającą na celu podsycanie wrogości między narodem ukraińskim a polskim. Działania dyplomatyczne podjął również Konsulat Generalny Ukrainy, apelując do służb o natychmiastowe i rygorystyczne śledztwo w celu ujęcia winnych. Do dyskusji o krakowskim incydencie włączył się także lokalny magistrat.

Głos w sprawie zabrała Ewelina Pytel, pełnomocniczka prezydenta miasta do spraw polityki równościowej.

– Choć zniszczenia wyglądają na ordynarną kradzież – zniknęła brązowa tablica i kilka elementów dekoracyjnych. Trudno jednak całkowicie pominąć kontekst coraz częstszych prowokacji, które mają osłabiać relacje polsko-ukraińskie w obliczu rosyjskiej agresji, oraz akty przemocy motywowanej nienawiścią na tle narodowym – zaznaczyła Ewelina Pytel.

Pospolite kradzieże plagą na Cmentarzu Rakowickim

Po wstępnych oględzinach zniszczonego miejsca małopolska policja wykluczyła celowe działania o podłożu narodowościowym. Zebrane dotychczas ślady wskazują, że przestępstwo miało charakter czysto majątkowy i wpisuje się w dłuższą serię kradzieży.


Na terenie samego Cmentarza Rakowickiego odnotowano niedawno kilkanaście incydentów dotykających również grobów zwykłych mieszkańców. Informacje o pladze kradzieży przekazują bezpośrednio policjanci, którzy na bieżąco przyjmują kolejne zgłoszenia.

– Nie jest to jedyny grób zniszczony na Cmentarzu Rakowickim. W ciągu ostatniego czasu mieliśmy kilkanaście zgłoszeń o kradzieży różnego rodzaju elementów metalowych, takich jak krzyże, tabliczki, figurki – poinformowała podinspektor Katarzyna Cisło z krakowskiej policji.

Sposób działania sprawców sugeruje, że zorganizowane grupy złodziei złomu uderzają nocami, wybierając słabo oświetlone aleje. Ukradzione metalowe przedmioty i zabytkowe reliefy mają dla nich wartość wyłącznie ze względu na rynkową cenę kruszcu. Policja systematycznie kontroluje okoliczne punkty skupu, szukając skradzionej płaskorzeźby Łepkiego, zanim zostanie ona bezpowrotnie zniszczona.

 red.

Fot: Cmentarz Rakowiecki w Krakowie/ East News

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo