Z artykułu dowiesz się:
- Która partia wygrywa polityczny wyścig i z jakim wynikiem.
- Które znane ugrupowania według sondażu pożegnałyby się z Sejmem.
- Ile głosów zebrała inicjatywa stowarzyszona z byłym premierem.
- Dlaczego nowym formacjom politycznym trudno przeskoczyć próg wyborczy.
Koalicja Obywatelska na czele. Tak wygląda podium
Pracownia przygotowała najnowsze zestawienie, uwzględniając nie tylko największe partie z ugruntowaną pozycją, ale i nowy byt na scenie. Badanie dla gazety przeprowadzono między 30 czerwca a 1 lipca. Wykorzystano w nim próbę reprezentatywną 1042 dorosłych Polaków.
Koalicja Obywatelska prowadzi w zestawieniu z wynikiem 32,45 proc. Formacja zdołała zbudować bezpieczny dystans i utrzymać pozycję bezwzględnego lidera. Drugie miejsce przypadło Prawu i Sprawiedliwości (24,97 proc.). To pokazuje, że dystans dzielący dwie największe siły polityczne w kraju wynosi aktualnie ponad siedem punktów procentowych. Podium zamyka Konfederacja, na którą wskazało 12,75 proc. respondentów. Taki wynik gwarantowałby jej silną reprezentację w parlamencie oraz istotny wpływ na tworzenie przyszłej koalicji.
Lewica i Braun wchodzą. Koalicjanci Tuska pod progiem
Sondaż przyniósł fatalne wieści dla obecnych koalicjantów Donalda Tuska. W badanym scenariuszu PSL oraz Polska 2050 znalazłyby się pod progiem wyborczym. To oznacza, że politycy Trzeciej Drogi straciliby swoje miejsce w Sejmie. W parlamencie zasiedliby za to przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej. Ugrupowanie to mogłoby liczyć na wynik rzędu 8,97 proc. Mandaty poselskie zdobyliby również politycy Nowej Lewicy, na których głos oddałoby 7,79 proc. ankietowanych.
Nowa partia Morawieckiego. Ile szabel może zebrać?
Najciekawszym elementem opublikowanego badania było poszerzenie ankiety o zupełnie nowego gracza. Pracownia postanowiła sprawdzić poparcie dla Stowarzyszenia Rozwój Plus, z którym bezpośrednio powiązany jest Mateusz Morawiecki. Nowy projekt byłego premiera uzyskał w badaniu poparcie na poziomie zaledwie 2,05 proc. Wejście do Sejmu wymaga przekroczenia progu 5 proc. Na razie nowej formacji brakuje do tego celu blisko 3 punktów procentowych.
Trudna droga nowych inicjatyw
O perspektywach dla debiutanckich projektów na rynku wyborczym wypowiadają się również specjaliści. Sytuację nowo powstającego ruchu skrupulatnie przeanalizował politolog Sergiusz Trzeciak. Wskazał na strukturalne bariery, jakie napotyka każdy polityczny start-up. Sergiusz Trzeciak ocenił, że w ustabilizowanym systemie politycznym nowym ugrupowaniom jest niezwykle trudno przekroczyć próg 5 proc. poparcia.
Według eksperta obecny układ sił sprawia, że wejście do gry wymaga czegoś znacznie potężniejszego niż tylko obecności znanej twarzy. Komentarz Sergiusza Trzeciaka do wyników sondażu tłumaczy, dlaczego debiutanci tak często rozbijają się o mur. Twarde elektoraty największych sił niechętnie przerzucają swoje sympatie na ugrupowania, które dopiero zaczynają budować zaplecze.




Komentarze
Pokaż komentarze (26)