nie da się komentować, więc jest notka.
Gdyby ktoś potrzebował streszczenia wystąpienia awatara Donalda Trumpa w Davos, to mówił mniej więcej to:
- Ja, ja, ja, wszyscy są niewdzięczni, a ja jestem super, ja, ja, najpotężniejszy, beze mnie nie byłoby niczego, co jest, Grenlandię potrzebuję, chcę, ale nie użyję siły, choć bym mógł, ja, ja, ja, jak mi nie oddacie Grenlandii, to my, Ameryka, to zapamiętamy, chcemy tego kawałka lodu dla ochrony świata i za ochronę świata, jeszcze parę dni temu, kiedy powiedziałem o Islandii, do tego momentu wszyscy mnie kochali, mówili o mnie tatuś, mądry człowiek powiedział: jesteś naszym tatusiem, no ja po prostu pomyślałem: byłem tatusiem, a teraz stałem się strasznym człowiekiem, Islandia, Grenlandia, jeden lód, ja, ja, ja, ja nie widziałem żadnych wiatraków w Chinach, ludzie, którzy kupują wiatraki są głupi, Putin i Zełenski są głupi, obaj są głupi, jeśli tego nie załatwią, będą głupi jeśli się nie porozumieją, USA utrzymują cały świat na powierzchni, ja, ja, ja, ja zakończyłem kilka wojen, gdybym ja był prezydentem, nie doszłoby do wojny w Ukrainie, a wybory w USA w 2020 r. były sfałszowane, ja, ja, ja, ja go lubię, trudne do uwierzenia, ale ja go lubię, widzieliście Marcona w tych pięknych okularach słonecznych, co się do diabła stało?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)